niedziela, 16 lipca 2017

''Linia serc'' Rainbow Rowell

Najlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu!
Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami.

Gdy zamiast świętować z rodziną Boże Narodzenie w mroźnej Nebrasce, wybiera pracę, jej małżeństwo jest o włos od rozpadu. Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha komplikuje sprawy jeszcze bardziej, a zamęt w sercu nie pozwala Georgie skoncentrować się na pisaniu śmiesznych dialogów.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon...

Komentarz:
Rainbow Rowell zaskarbiła mój podziw Eleonorą i Parkiem, a zdobyła serce i przypieczętowała moją miłość do jej pisania Fangirl. Obie książki dobrze wspominam, drugą lepiej i przyjemniej z tego względu, że była mi bliższa przez tematykę, pierwszą z już trochę mniejszym podziwem, ale nadal z uśmiechem na ustach. Jakiś czas temu miałam szansę przeczytać fanfik fanfika, czyli dodatek do Fangirl, Nie poddawaj się, który był trochę dziecinny, ale nie wymagałam od niego zbyt wiele. A teraz stawiłam czoło Linii serc, od której możliwe, że wymagałam trochę zbyt wiele i dlatego też wyszło jak wyszło…

niedziela, 2 lipca 2017

''Głębia Challengera'' Neal Shusterman

Niepokojąca podróż przez głębię ludzkiego umysłu. Opowieść o chłopcu, który powoli pogrąża się w chorobie psychicznej.

Caden Bosch jest rozdarty między tym co widzi, a tym, co wie, że jest prawdziwe. Ma paranoje i halucynacje. Jest zdolnym uczniem liceum obdarzonym artystyczną wrażliwością, jednak coraz częściej wydaje mu się, że bierze udział w misji badającej Głębię Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego (10 994 metrów pod poziomem morza). Jest świadomy, że jego świat się rozpada i coraz bardziej przerażony, że powoli przestaje odróżniać, co jest prawdą, a co ułudą. Rodzina i przyjaciele dostrzegają zmiany w jego zachowaniu i zaczynają się poważnie niepokoić. Zostaje przyjęty do szpitala psychiatrycznego i poddany leczeniu. Teraz to personel medyczny staje się załogą statku ku zdrowieniu.

(opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz: Widzisz demony w oczach świata, a świat w twoich widzi dół bez dna.”

Historie o chorobach psychicznych zawsze są fascynujące. Pokazanie psychiatryków też ma swój urok, ale to właśnie wariaci przykuwają największą uwagę, tym bardziej, jeśli patrzymy na świat ich oczami. A Głębia Challengera jest właśnie taką książką, dzięki której możemy poznać niepokój na własnej skórze, czytając o zwyczajnej rzeczywistości, która oczami bohatera zmienia się w niebezpieczną przygodę.

piątek, 23 czerwca 2017

''Fatum i Furia'' Lauren Groff

Każdy związek ma dwie twarze.
Każda historia ma dwie strony.
Zwłaszcza gdy kluczem do idealnego związku nie jest prawda, ale mroczny sekret.

Fatum i furia jest jak rozsypująca się układanka. Gdy wszystko wydaje się jasne, prawda zaczyna wychodzić na jaw. Fatum to opowieść Lancelota o spotkaniu kobiety, która odmieniła jego życie, w Furii Mathilde mówi o tym, jak było naprawdę. Dwadzieścia cztery lata, dwoje ludzi. Misternie splecione perspektywy porywają i hipnotyzują, a nieoczekiwany zwrot akcji sprawia, że czytelnik musi zakwestionować wszystko, co do tej pory wiedział o związku Lancelota i Mathilde. Pokazując ciążące nad człowiekiem fatum i władające nim demony – furie, Lauren Groff odkrywa istotę bliskości i samotności, porusza to co sekretne, skrywane i mroczne.
(opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz: „Małżeństwo buduje się na kłamstwach. Głównie w dobrej wierze. Na przemilczeniach. Gdyby wypowiedzieć na głos wszystko, co myśli się o współmałżonku, można by go zetrzeć na proch.”

Chciałam przede wszystkim podziękować Kaś z Czworgiem Oczu, której recenzja niniejszej książki obudziła moją ciekawość i zmusiła do wymienia Fatum i furii w Must Readzie 2017. Fakt faktem, zbierałam się do jej przeczytania przez dłuższy czas, a gdy już to zrobiłam, to pierwsze strony wydawały się niezbyt zachęcające, ale udało mi się odnaleźć prawdziwe piękno tej smutnej, melancholijnej i bardzo artystycznej powieści o małżeństwie budowanym na kłamstwach oraz iluzjach.

Obserwatorzy