sobota, 26 listopada 2011

,,Martwy aż do zmroku,, Charlaine Harris

Sookie Stackhouse pracuje jako kelnerka w drink-barze w małym miasteczku w Luizjanie. Jest spokojna, zamknięta w sobie i nie chodzi na randki. Nie dlatego, że nie jest ładna. Przeciwnie, jest niezwykle atrakcyjną blondynką. Niestety ma pewien dar, który nazywa swoim przekleństwem - potrafi czytać w ludzkich umysłach. Mężczyźni niechętnie umawiają się z takimi dziewczynami. Pewnego dnia jednak w barze zjawia się Bill. Jest wysoki, ciemnowłosy, przystojny... a Sookie nie potrafi ,,usłyszeć,, ani jednej jego myśli! Już choćby dlatego jest to dokładnie taki facet, jakiego szukała przez całe życie. Tylko, że Bill również nie jest osobnikiem przeciętnym. Jest wampirem, a te nie mają dobrej reputacji... Gdy giną dwie młode kobiety, a na ich udach koroner znajduje ślady kłów, podejrzenie pada na wampiry, czyli także (a może przede wszystkim) na Billa...

Komentarz: Książka jest zupełnym przeciwieństwem stereotypu o wampirach ze ,,Zmierzchu,, czy ,,Pamiętników wampirów,,. Wynaleziono syntetyczną krew przeznaczoną specjalnie dla krwiopijców. One zaś postanowiły ujawnić swoje istnienie i egzystować spokojnie z ludźmi.
Mogłoby się wydawać, że bycie wampirem w takiej książce jest fantastyczne! Ale tu jest właśnie haczyk.
Nieśmiertelni muszą unikać słońca, srebra i ludzi polujących na nich - bo jak wiadomo ich krew jest narkotykiem, który wzmaga siłę.
Romans Sookie i Billa jest bardzo skomplikowany i aby go zrozumieć, trzeba wczuć się w całą sytuację.

Narracja: 1-osobowa, pamiętnikarska
P.S. Na HBO puszczają serial o nazwie: ,,Czysta krew,,

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy