środa, 25 lipca 2012

,,Scarlett" Barbara Baraldi

Część I

Świt zaskakuje nas swym ognistym dotykiem. Nigdy wcześniej nie dzieliłam z nikim wschodu słońca. Chciałabym, żeby nasze usta spotkały się w pocałunku. Później nie bałabym się już niczego. Mogłabym nawet umrzeć.
Scarlett ma szesnaście lat i właśnie przeprowadziła się do Sieny. Zostawiła za sobą wakacje, swoją najlepszą przyjaciółkę i kiełkującą miłość do Matteo… W nowej szkole poznaje Umberto, który od razu okazuje jej zainteresowanie, jednak Scarlett odkrywa, że jej koleżanka z ławki Caterina jest w nim skrycie zakochana. Co wybrać: miłość czy przyjaźń? Odpowiedź przychodzi sama podczas szkolnego koncertu, kiedy na scenę wchodzi chłopak o oczach jasnych jak lód i ich wzrok spotyka się w tłumie. Mikael, basista zespołu Dead Stones, pojawia się przy niej w najbardziej niespodziewanych momentach, by za chwilę zniknąć, a Scarlett nie potrafi oprzeć się jego magnetycznemu spojrzeniu.

Jednak Mikael jest zbyt piękny i zbyt niezwykły, by mógł być prawdziwy. Tylko Umberto zdaje się znać jego sekret, lecz nie udaje mu się ostrzec Scarlett…
Niedługo potem  w szkole ma miejsce niewyjaśnione morderstwo, a Scarlett pada ofiarą przerażającego ducha o płonących oczach.

Kim naprawdę jest Mikael?
Jej aniołem stróżem czy prześladującym ją demonem?

Komentarz: Od jakiegoś czasu jakaś dziwna siła ciągnęła mnie do tej książki. Pokusa była wielka, ale zawsze decydowałam się na inne, ponieważ myślałam, że powieść będzie bardzo oklepana. W końcu gdy udało mi się ją kupić, jakim zaskoczeniem było dla mnie, że pochłonęłam ją w zastraszająco szybkim tempie. Nie wiem dlaczego, ale główna bohaterka( Scarlett) jest bardzo do mnie podobna. Nie tylko z wyglądu, lecz także z charakteru, pasji i więzi rodzinnych jakie nas łączą. Czytając jej różna refleksje na dany temat, czułam się tak jakbym to ja przeżywała daną sytuację( oczywiście, pomijając fakt że nie zakochał się we mnie żaden przystojny, tajemniczy mężczyzna).
Powieśc olśniewa swoją oryginalnością oraz ciekawymi spostrzeżeniami bohaterki. Możemy dowiedzieć się wiele o kulturze włoskiej( dodam, że jest to pierwsza książka fantasy, która nie rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych) i o pięknej miłości jaka połączy Mikaela i Scarlett.

Zachwalam całą fabułę i szykuję się do kupienia drugiej części.
Narracja: 1-osobowa(pamiętnikarska)

3 komentarze:

  1. Uwielbiam Cię za tego bloga <3
    Stanowi nieskończone źródło czytelniczych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo :-)
    Jesteś pierwszą z osób, które odwiedzają go od początku i dużo dla mnie znaczą twoje opinie

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba kiedyś sięgnęłam po tę książkę, ale odłożyłam po kilku stronach... Nie pamiętam zbyt dobrze, ale coś mnie odrzuciło i trudno mi sobie przypomnieć, co. W każdym razie, ostatnio stwierdziłam, że fantasy jest nie dla mnie, a przynajmniej nie takie z demonami, wampirami, upadłymi aniołami... Brrr. Ale podobają mi się Twoje recenzje, widzę dużo książek, które sama przeczytałam :)
    Pozdrawiam i życzę samych dobrych lektur :)
    Mańka

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy