sobota, 8 września 2012

,,Mroczne pożądanie" Christine Feehan


TOM II MROCZNEJ SERII

Władca mroku naznaczony cierpieniem i tajemnicza kobieta, która rzuca wszystko, by stać się jego panią światła…

Jacques cudem przetrwał atak łowców wampirów, którzy od lat polują na Karpatian. Zawieszony pomiędzy życiem a śmiercią osuwa się w otchłań szaleństwa. Tylko telepatyczna więź z kobietą, która wydaje się mu przeznaczona, może ocalić go przed obłędem.

Shea O’Halloran, mocno stąpająca po ziemi lekarka z Ameryki, w niepojęty sposób wyczuwa jego mękę, rozumie dręczącą go samotność. Coś przyciąga ją w odległe Karpaty, gdzie w płonących oczach Jacques’a rozpoznaje nieznajomego, który już zdążył stać się częścią jej samej. Lecz czy jest jej pisane zostać jego uzdrowicielką, czy… ofiarą?

Komentarz: Książka pokazuje z zupełnie odmiennej strony świat Karpatian, który odbieram pozytywnie. Niektóre fragmenty przyjmowałam z bólem w sercu - widząc jak główni bohaterowie nie radzą sobie z jakąś sytuacją – a inne z uśmiechem na twarzy, kiedy to Shea i Jacques przekomarzali się ze sobą i porównywali do wariatów. Jest to naprawdę zabawna część, dzięki której mogłam zapomnieć o otaczającym mnie świecie i zanurzyć się w karpatiańskich terenach.

I Shea i Jacques są stanowczymi, upartymi i żartobliwymi postaciami, które pokochałam w pierwszej chwili. Oboje musieli zmierzyć się z bólem, chwilami słabości oraz bezgraniczną miłością – jedynym pozytywnym uczuciem w ich życiu. Chociaż z początku Jacques zachowuje się jak prawdziwe zwierzę – nie, co ja piszę. Raczej jak prawdziwy dzikus! To Shea, jego światło, akceptuje go pomimo szaleństwa i obłędu. Właśnie ta miłość przekonała mnie, że jest to powieść piękna, przepełniona grozą i dreszczykiem emocji.

Oboje muszą stawić czoła wrogowi jakimi są ludzie, polujący na wampiry oraz duchowi przeszłości żywiącego się jedynie śmiercią.

Czy uda im się pokonać wrogów? Czy szaleństwo Jacques’a doprowadzi do śmierci Shea? Oraz czy miłość pokona strach?

Narracja: 3-osobowa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy