piątek, 23 listopada 2012

,,Brulion Bebe B." Małgorzata Musierowicz


Jeżycjada TOM VI

Komentarz: ,,Brulion Bebe B.” jak sam tytuł wskazuje opowiada o Beacie Bitner( nazywanej przez znajomych Bebe) i jej rozkwitaniu z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia. Głównie, a nawet przede wszystkim mam na myśli jej przemianę wewnętrzną. Bebe z początku jest nieśmiałą dziewczyną, zawsze opanowaną i spokojną dla której cały świat wydaje się jednolity. Nie lubi się wychylać, zabawiać, ani udawać kogoś innego. To jest właśnie jej zaletą.

Bohaterka mieszka wraz ze swoim – artystycznie uzdolnionym – bratem, Koziem oraz nieco zwariowaną, roztrzepaną i równie zdolną jak syn, Józefiną, która nie przepada, kiedy dzieci nazywają ją mamą. Bardzo ciekawym faktem okazuje się, że Józefina jest kuzynką Anieli Kowalik( tudzież: Kłamczuchy, na której skupia się przede wszystkim TOM II). Aniela ma już ponad dwadzieścia lat i jest bezrobotną artystką, nie mającą własnego mieszkania ani przystani gdzie mogłaby się zatrzymać. Dlatego, przedziwnym zrządzeniem losu okazuje się, kiedy zostaje poproszona przez swoją kuzynkę, by zaopiekowała się jej dziećmi. Dla Kłamczuchy jest to naprawdę szczęście!

No, ale skupiając się w głównej mierze na Bebe, to dziewczyna zachodzi przez cały czas pewną zmianę, dzięki chłopakowi, którego przeznaczenie cały czas pcha go w jej stronę. Damazy jest nazywany Dambem ze względu na swoje uszy( duże, odstające), ale Bebe nie przeszkadza jego wygląd. Dla niej liczy się jego wyjątkowe wnętrze. Z czasem tych dwoje połączy uczucie, do którego obydwoje będą mieć wątpliwości. Na szczęście – jak w większości książek bywa, bo to właśnie za to je kochamy – zakończenie będzie udane i wszystko skończy się po naszej myśli.

W ciągu całej fabuły, można wyróżnić jeszcze ekscesy miłosne Anieli, które przybierają czasem zabawną formę oraz kłopoty z którymi, główni bohaterowie będą musieli się zmierzyć.

Jak dla mnie książka jest napisana w całkiem ciekawy sposób. Postacie wyróżniają się swoją odmiennością oraz myślę, że naprawdę fantastycznym pomysłem autorki jest powiązanie pomiędzy bohaterami z poprzednich tomów. Przykładowo w tym ukazuje się Cesia( TOM I) wraz ze swoją gromadką dzieci, Danusia której powodzi się w życiu z Pawełkiem(TOM I i II), Kreska o której dowiadujemy się, że studiuje we Wrocławiu wraz z Maćkiem(TOM V) oraz Aniela, wiecznie zakręcona Kłamczucha.

Narracja: 3-osobowa

środa, 21 listopada 2012

,,Potęga miłości" Elizabeth Chandler


TOM II
Tristan po śmierci wraca na ziemię jako anioł. Odkrywa, że wypadek,  którym zginął, nie był nieszczęśliwym zrządzeniem losu, a osoba, która do niego doprowadziła, usiłuje teraz zabić jego ukochaną. Tristan próbuje uchronić Ivy przed niebezpieczeństwem i sprawić, by uwierzyła w to, co wydaje jej się niewiarygodne – że anioły istnieją naprawdę…

Komentarz: Druga część cyklu zaczyna wprowadzać czytelnika do większych rozmyślań i zagadek dotyczących śmierci Tristana. Osobiście, przez całą fabułę, przy każdym zdaniu, starałam się odnaleźć jakichś wskazówek, aby odkryć chociaż część prawdy. Tylko sprawa nie wygląda aż tak prosto. Wciąż brakuje głównych elementów układanki. A bez nich wysuwamy coraz więcej teorii i spisków. To chyba dobrze!

W ,,Potędze miłości” Tristan nadal próbuje skontaktować się z Ivy. Jedynym problemem może wydawać się to, że dziewczyna nie potrafi z powrotem uwierzyć w anioły. Nie pomaga również jej młodszy brat, który przez cały czas stara się ją przekonać o istnieniu jego anioła stróża. Czy uda jej się w końcu dostrzec blask Tristana?

Cóż, w niektórych momentach zdaje się, że ona kompletnie o nim zapomina. Ale chyba tak powinno być. Jej pogodzenie się ze stratą trwa dość długo, ale przy okazji sama odkrywa, że jest zauroczona swoim przyrodnim bratem, Gregorym. Tylko czy on ma jakieś konkretne zamiary wobec niej? Czy po prostu upatrzył sobie kolejną zdobycz do igraszek?

Coraz więcej problemów dotyka Ivy. Najpoważniejszym wydają się zamachy na jej życie.

Dlaczego, wydają się?

Otóż, co się stanie jeśli bohaterka odkryje, że nieprzyjaciel znajduje się blisko niej? A nawet bliżej niż jest w stanie sobie wyobrazić…

Książka trzyma w napięciu, daje do myślenia, rzuca nowe światło na obraz aniołów oraz ukazuje naprawdę piękną historię o miłości. Miłości wyjątkowej i wiecznej.


Narracja: 3-osobowa

piątek, 9 listopada 2012

,,Wariant" Robison Wells


W Akademii Maxfield musisz wybierać:
Porządek
albo
Spustoszenie
albo
Wariant
Benson musi przyłączyć się do jednej z tych grup, żeby PRZETRWAC
Ale wie, że powinien UCIEC
I że ufać może tylko SOBIE

Siedemnastoletni Benson myślał, że stypendium Akademii Maxfield będzie przepustką do lepszego świata.

Mylił się.

Został uwięziony w szkole otoczonej drutem kolczastym. W szkole, w której kamery śledzą każdy twój ruch. W której nie ma dorosłych. W której uczniowie podzielili się na trzy grupy, po to żeby przetrwać. Jeśli nie jesteś w żadnej z nich, to nie ma ciebie.

JEŚLI ZŁAMIESZ REGULAMIN, ZNIKASZ…

Lecz Benson nie wie jeszcze wszystkiego. A kiedy odkrywa prawdziwą tajemnicę Akademii Maxfield, uświadamia sobie, że posłuszeństwo może przypłacić losem znacznie gorszym niż śmierć.

I ŻE UCIECZKA – JEDYNA SZANSA NA PRZETRWANIE – MOŻE OKAZAC SIĘ NIEMOŻLIWA…

Komentarz: Książka jest porównywana do serii ,,Gone. Zniknęli”. Nie wiem czy chcą wzbudzić dla niektórych, jakiekolwiek zaciekawienie czy odstręczyć ludzi, którym przykładowo nie podobała się ta seria. 

Błędem jest porównywanie tych dwóch odrębnych fabuł, ponieważ nie mają ze sobą aż tak wiele wspólnego.

Cóż, jak dla mnie tylko z jednej strony są do siebie podobne; m.in. nie występują tu praktycznie dorośli, dzieci, a raczej młodzież jest zdana sama na siebie oraz sami rozstrzygają pomiędzy sobą konflikty( i te groźniejsze, i te mniej śmiertelne).

,,Wariant” jest tym typem książki, która pobudza wyobraźnię. Nie jest to fantastyka. Taka sytuacja, jaka dzieje się w tej książce mogłaby zdarzyć się naprawdę, w naszym codziennym życiu( choć zapewne bardziej w USA niż np. w Polsce). W ,,Wariancie” możemy dojrzeć jak zachowuje się młodzież w stanie krytycznym. A to, co się tam dzieje, przechodzi wszelkie moje wyobrażenia. Fabuła szokuje, wyzwala wszelkie sprzeczne emocje, daje do myślenia i sprawia, że pragniemy więcej. Więcej tajemnic. Więcej akcji. Więcej odpowiedzi.

Zakochałam się w tej powieści!

Benson – główny bohater – trafia do Akademii Maxfield, szkoły która skrywa wiele sekretów, jakich uczniowie nie chcieliby nigdy poznać. Początek jest dla niego wielkim zaskoczeniem, ponieważ kto by się spodziewał, że w szkole rządzą inni uczniowie, zaś ciebie bez przerwy monitorują dorośli? Do tego jeszcze musi wybrać gang. Bo bez niego, nie przeżyje. Odrzuca Porządek, wszczyna bójkę z Pustoszycielami i przyłącza się do Wariantów. Grupa, która jako jedyna myśli o prawdziwej ucieczce z tego ,,wariatkowa”.
Benson z czasem odkrywa coraz to nowe tajemnice, które przysparzają mu niemało kłopotów. 

Obserwujący go dorośli, próbują go przekupić, za sekret, którego nie powinien znać. Sekret, który może spowodować prawdziwy chaos w Akademii Maxfield. Jednak czy bohater będzie w stanie, zapomnieć o upragnionej wolności?

Musi liczyć się także z tym, że uczniowie zagrażający innym( czyli tacy, którzy nie przestrzegają zasad) trafiają do pomieszczenia z którego niechybnie znikają. Co się tak dokładnie z nimi dzieje? Tego nie wie nikt. 

Wiedzą jedynie o tym, że po zniknięciu osoby pozostaje krew.

W książce nie wszystko zostaje wyjaśnione, co powoduje powstawanie nurtujących pytań. Zakończenie, jest naprawdę wstrząsające. Nigdy się nie spodziewałam, że na końcu jakiejkolwiek powieści, może wystąpić tak niesamowity zwrot akcji.

Narracja: 1-osobowa( pamiętnikarska)

P.S. Na szczęście ukaże się druga częśc pod tytułem: ,,Feedback". Dokładnie nie wiem, kiedy wyjdzie w Polsce, ale na pewno będę jej wyczekiwac z pozornym opanowaniem.






,,Pocałunek anioła" Elizabeth Chandler


TOM I

Miłość, której nie można uśmiercić
Niebezpieczeństwo, którego nie można zlekceważyć

Ivy ma wszystko – urodę, talent, przyjaciół i przystojnego chłopaka, Tristana. Jednak wizja świetlanej przyszłości rozpada się, gdy ukochany ginie w wypadku. Rozpacz po stracie bliskiej osoby to nie jedyny problem, z którym musi sobie poradzić załamana dziewczyna – jej życiu zagraża bowiem śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie jest jednak sama – nad jej losem czuwa anioł…

Komentarz: Książka jest – jak sam tytuł wskazuje – o aniołach. Tylko, że fabułę pierwszego tomu tej czteroczęściowej powieści nie zaliczałbym jako skupiającą się w głównej mierze na aniołach. ,,Pocałunek anioła” jest takim wstępnym rozpoczęciem. Ukazuje początek znajomości Tristana i Ivy oraz zaczątki ich romansu. Prawdziwe anioły są przedstawione dopiero na końcu, jako rozpoczęcie całej akcji. Tak, ja uważam.

Hmm… Po dłuższym zastanowieniu, nie mam już niczego do zarzucenia – oprócz niezgodnego tytułu i zbyt skróconych opisów sytuacji. Co do reszty, jestem zdania, że są ciekawie przedstawione wydarzenia, pomysł stworzenia takiej fabuły jest dosyć oryginalny, chociaż od niedawna motyw o aniołach jest popularny, więc mogą zaistnieć problemy z napisaniem odmiennej książki w której nie będzie się powtarzała dana akcja lub wątek.

Do teraz przeczytałam serię ,,Szeptem” Becci Fitzpatrick oraz ten cykl ,,Pocałunku anioła” Elizabeth Chandler , którą dopiero zaczęłam. Jak na razie moje wrażenia z przeczytania w obu przypadkach pierwszych części, jestem zdania, że lepszą okazuje się seria ,,Szeptem”. Nie tylko z powodu pisania jej w pierwszej osobie, lecz także pod względem fabuły oraz Patcha(głównego bohatera) który jest złym chłopcem. A jak wiadomo, większość kobiet(w tym ja), wybrałaby niegrzecznego faceta niż Tristana, który jest bardziej romantykiem.

Tristan i Patch to zupełnie odmienne osoby – i jestem z tego bardzo zadowolona! Dlaczego? Ponieważ nie ma tutaj powtórzenia charakterów głównych postaci.

I chociaż faworyzuję Patcha, nie znaczy, że nie spodobał mi się Tristan, który – po przeczytaniu i poznaniu go – okazuje się naprawdę wyjątkowym mężczyzną.

Ivy i Tristan( imię, które bardzo mi się kojarzy z ,,Dziejami Tristana i Izoldy”) musieli przebyć trudną drogę, aby mógł ich połączyć związek przepełniony szczery uczuciem. Miłość, jaka ich dotknęła zdarza się naprawdę rzadko. Dlatego smutnym faktem wydaje się, że Tristan ginie w wypadku samochodowym. Na szczęście jego egzystencja na ziemi nie kończy się wraz ze śmiercią. Staje się aniołem i poznaje dziewczynę(znaną aktorkę) która znajduje się w takiej samej sytuacji jak on. Jako aniołowie muszą załatwić pewne sprawy na ziemi, zanim dotrą do nieba. Tristan jest w kropce. Nie ma pojęcia, jakie może okazać się jego zadanie, do tego musi znosić strasznie narcystyczną anielicę.

Co do Ivy, po śmierci ukochanego popada w rozpacz. Przestaje wierzyć w anioły, co uniemożliwia jej zobaczenie Tristana. Zachowuje się jakby była jedynie ciałem obecna, nie potrafi o nim zapomnieć. Nic nie pomaga jej w ukojeniu bólu po stracie. Nawet jej przyjaciółki nie są w stanie w złagodzeniu cierpienia, również jej (od niedawna) przyrodni brat nie potrafi jej pomóc.

Gregory, nie zachowuje się wobec Ivy, jak brat. Prędzej jak zalotnik. Poza tym po śmierci jego matki zaczyna sprawiać wrażenie dość podejrzanego typka, który skrywa jakieś niecne tajemnice( ale to może moja wybujała wyobraźnia sprawia, że zaczynam podejrzewać każdego człowieka o jakieś dziwactwa).
Gdy Tristan przypomina sobie okoliczności własnej śmierci popada w przerażanie. Sekret, który odkrył, okazuje się śmiertelnym zagrożeniem dla Ivy. Czy uda mu się uratować ukochaną? Czy Ivy uwierzy znowu w anioły? Czy śmierć jest prawdziwym końcem miłości?


Narracja: 3-osobowa

niedziela, 4 listopada 2012

,,Opium w rosole" Małgorzata Musierowicz


Jeżycjada TOM V

Komentarz: Zapewne wiele osób czytało ,,Opium w rosole” jako lekturę szkolną. Niektórym mogła się nie przypodobać – co jak dla mnie jest nie za bardzo zrozumiałe, ponieważ nie widzę w książce żadnych defektów – zaś dla innych była otworem do świata stworzonego przez Małgorzatę Musierowicz. Cóż, ja jestem jedną z tych osób, które po przeczytaniu piątej części Jeżycjady chciały poznać dalsze przygody bohaterów.

Powieść, błyszczy swoim niecodziennym przedstawieniem losów bohaterów, którzy są przepełnieni barwnymi emocjami oraz intrygującymi osobowościami. Nie można tutaj wyróżnić głównych postaci, na których skupia się w szczególności książka, ale wydobywa z ukrycia nowe osoby, jakie wywołują nowe problemy i drobne zamieszanie. Między innymi jest nią tajemnicza dziewczynka, Genowefa, o której nic nie wiadomo( nawet jej imię i nazwisko jest dla nas zagadką!). Genia dzień w dzień przychodzi do obcych ludzi na obiadek, nie przejmując się swoim bezpieczeństwem ani opinią na swój temat. Szczęściem w jej przypadku okazuje się, że trafia na bardzo miłych i dobroczynnych ludzi jakimi są Borejkowie i Lewandowscy, przede wszystkim. Jak dla mnie było bardzo miłym przeżyciem, kiedy czytając tą część Jeżycjady dowiadywałam się jak miewają się osoby z poprzednich tomów. Przykładowo Gabrysia Borejko ma dziecko z Januszem Pyziakiem( co do niego samego, to przebywa w Australii i jak na razie nie zamierza powracać), Ida Borejko romansuje – zadziwiające, bo nie z Klaudiuszem! – tylko z niejakim Sławkiem Lewandowskim, co do pana Dmuchawca (nauczyciela najstarszych córek Borejko) zaszła spora zmiana w jego sposobie bycia.

Wracając jednak do Genowefy, zaprzyjaźnia się z ożywczą licealistką, Janiną Krechowicz – nazywaną przez znajomych Kreską – oraz zaślepionym miłością do nieodpowiedniej dziewczyny, Maćkiem Ogorzałkiem.
Kreska jest osobą o wyjątkowym charakterze, który przekonuje do siebie każdego człowieka. Potrafi oczarować wszystkich swoim urokiem osobistym.

Wszystkich, oprócz Macka.

Chłopak, jest zakochany w pewnej swoich walorów, Matyldzie, która myśli jedynie o sobie, zaś Macka traktuje jak jakiegoś pieska na posyłki. Tylko, jak to z ludźmi zakochanymi bywa, on tego nie dostrzega!
Zatem pytaniem pozostaje czy Maciek opamięta się i spostrzeże uczucia Kreski, które do niego żywi? Czy nadal pozostanie pacynką w rękach Matyldy?

Czy Genowefa, która jest najbardziej sekretną osobą w tej powieści, odnajdzie to czego najbardziej potrzebuje?

Czy bohaterom uda się dotrzeć do upragnionych celów?

Narracja: 3-osobowa

Obserwatorzy