czwartek, 10 stycznia 2013

,,Córka dymu i kości" Laini Taylor


TOM I
Dawno, dawno temu, anioł i diablica zakochali się w sobie.
Nie skończyło się to dobrze.


Na wszystkich kontynentach na drzwiach domów pojawiają się czarne odciski dłoni.

Wypalają je skrzydlaci nieznajomi, którzy wkradają się do naszego świata przez szczelinę w niebie…

Przemierzająca kręte uliczki zasypanej śniegiem Pragi siedemnastolatka ze szkoły sztuk plastycznych zostanie wkrótce uwikłana w brutalną wojnę istot nie z tego świata.

I odkryje prawdę o sobie – zrodzonej z dymu i kości…

Jej szkicowniki są pełne potworów. Mówi w wielu językach, nie tylko ludzkich. Ma jaskrawoniebieskie niefarbowane włosy, niezwykłe tatuaże i blizny.

Kim jest?

Karou prowadzi podwójne życie:
jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie, skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy. I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi.

Akiva staje się tak bliski, jakby kochała go całe życie…

Komentarz: Książka spełniła moje wszelakie oczekiwania.

I choć sądziłam, że opinie, które znajdowały się na jej okładce mogą być zbytnio naciągane, to ze szczerym sercem przyznaję, że są zgodne z prawdą.

Bo właśnie taka jest ta powieść!

Magiczna, niespodziewana, fantastycznie realna i warta miliona gwiazd. Czyta się ją z zapartym tchem, a kartki – dosłownie! – same się odwracają. Jeżeli ktoś zapytałby się mnie do czego mogę ją porównać, to nie będę potrafiła odnaleźć właściwego przykładu. To jest pierwsza taka książka, której fabuła nie da się porównać do niczego.

Cóż… Możliwe, że jako początkująca czytelniczka nie miałam jeszcze okazji do zasmakowania podobnej fabuły, ale coś czuję, że ,,Córka dymu i kości” jest tym, co przyciąga młode, spragnione marzeń, osoby.
Tak właśnie na mnie zadziałała: Wciągnęła w magicznie wykreowany świat, jaki mógłby zaistnieć w naszym pospolitym życiu.

Muszę również podkreślić, że bardzo spodobał mi się sposób pisania autorki. Tylko czasem, gdy natrafiałam się na jakieś długie i szczegółowe opisy budynków czy przyrody, to próbowałam przebrnąć przez to jak najszybciej. Dodam, że nie jestem zwolenniczką takiej monotonnej pisaniny.

A ogółem, to pisarka świetnie się spisała. Zwłaszcza przy łączeniu przeszłości z teraźniejszością.

Co do samej historii…

Trudno jest tak ująć w słowa ten natłok emocji kotłujących się we mnie, ale spróbuję określić to jednym słowem:

NIESAMOWITE!

Postać Karou, jest bardzo tajemnicza od samego początku, kiedy to dopiero poznajemy jej dwa współgrające ze sobą życia. Dziewczyna z niebieskimi włosami od razu przypadła mi do gustu, tym bardziej, że fascynuje się rysunkiem. (I ma tatuaże!).

Jej najlepsza przyjaciółka, Zuza, zawsze rzuca jakieś zabawne uwagi, od których mamy ubaw. Ale jest również, taką osobą na jaką można liczyć. A to jest moim zdaniem najważniejsze.

Karou jako pracownica Dealera Marzeń, musi zbierać dla niego zęby( od zwierzą i ludzi). Sama nie ma zielonego pojęcia, do czego są mu potrzebne, ale bez pretensji wykonuje swoje zadania. Jak się okaże sekret dotyczący kolekcjonowania zębów, będzie największą zagadką tej powieści. A odkrycie jej, będzie naprawdę szokujące…

Kiedy na portalach( drzwiach przez które Karou przemieszcza się po różnych krajach) pojawią się odciski czarnych dłoni, a na horyzoncie ukaże się zabójczo przystojny anioł, Karou poczuje, że zbliżają się kłopoty.
Dziwne poczucie bliskości, które ujawni się pomiędzy głównymi bohaterami, związane jest z przeszłością Karou. I choć dziewczyna będzie chciała poznać całą prawdę dotyczącą jej istnienia, to ona może okazać się zbyt straszna.

Czy Karou odnajdzie w sobie wystarczająco sił i nadziei na pokochanie własnego wroga? Oraz czy znajdzie sposób na odnalezienie odpowiedzi na dręczące ją pytania?

Czy wspomnienia nie staną się jej nikłą zgubą…?

Narracja: 3-osobowa

3 komentarze:

  1. Świetna książka.
    Wiesz może czy jest już trzecia część?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem >< Nigdzie nie mogłam znaleźć tej informacji, ale mam nadzieję, że w tym roku ;)

      Usuń
  2. A ja widziałam, że premiera ma być podobno 8 kwietnia tego roku.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy