niedziela, 13 stycznia 2013

,,Serce w chmurach" Jennifer E. Smith


Kto by pomyślał, że cztery minuty mogą wszystko odmienić?

Ten dzień wyglądał na najgorszy w całym życiu siedemnastoletniej Hadley Sullivan. Utknęła na lotnisku w Nowym Jorku, spóźniona na lot do Londynu i najprawdopodobniej również na drugi ślub ojca żeniącego się z kobietą, której nawet nie poznała, a więc i nie polubiła.

Wtedy, w zatłoczonej poczekalni, spotkała chłopaka idealnego. Był Anglikiem, miał na imię Oliver i rezerwację na najbliższy nocny lot do Londynu.

Niedaleko miejsca Hadley…

Zbiegi okoliczności i dziwne przypadki odgrywają wielką rolę w tej romantycznej i dowcipnej powieści o związkach rodzinnych i szansach, jakie daje nam życie. Rozgrywająca się w ciągu zaledwie 24 godzin historia Hadley i Olivera przekonuje, że prawdziwa miłość może nas spotkać w najmniej spodziewanym momencie i miejscu, że strzały Amora znajdują drogę do ludzkich serc nawet w nowoczesnym świecie, w którym tak łatwo spóźnić się na samolot i tak trudno zauważyć to, co najważniejsze.

Okazuje się bowiem, że statystyczne prawdopodobieństwo miłości od pierwszego wejrzenia wcale nie jest takie małe.

Komentarz: Czy warto wierzyć w przeznaczenie?

Jak najbardziej! I właśnie ta powieść nam to udowadnia. Wszelkie zbiegi okoliczności przewijające się przez strony książki ukazują nam piękno prawdziwej miłości, dla której wszelkie przeszkody i problemy nie są ważne.

Wierzę, że jeśli spotka się osobę, która jest naszą drugą połówką, to każda sytuacja próbuje przybliżyć nas do siebie. Tak jest z Hadley i Oliverem, którzy przez cały czas natrafiają na przedmioty, ludzi i zdarzenia przyciągające ich do siebie niczym dwa magnesy.

,,Serce w chmurach” opisuje jeden kompletny dzień. Dla głównych bohaterów jest on przełomem, odskocznią od codzienności, pokonaniem własnych lęków,  zmienieniem własnych poglądów oraz wzbudzeniem w sobie namiętności. To jest naprawdę niesamowite, że w jedyne 24 godziny tyle może się zdarzyć! Jest to kolejny dowód na to, że w miłości nie ma żadnych zasad.

A co mogę rzec o samej fabule?

Pomysł jest naprawdę cudowny. Dzięki tej książce zaczęłam wierzyć, że w każdej niespodziewanej chwili mogę spotkać Tego Jedynego. Tak, wiem to może się wydać banalne, ale taka jest prawda. Ta powieść wpłynęła na mnie w nadzwyczajny sposób.

Myślę, że każdej dziewczynie spodoba się obraz Olivera. Zabawny, błyskotliwy, mądry, potrafiący wysłuchać i patrzący na ciebie z takimi jednoznacznymi iskrami w oczach. Chłopak idealny, mogłoby się wydawać. Co do samej Hadley, przy Oliverze przechodzi diametralną przemianę od której staje się bardziej dojrzalsza i wyrozumialsza.

Zakończenie książki – niestety! – jest według mojego gustu straszne. A to z tego powodu, że nie przepadam za powieściami, które kończą się w taki sposób, że można dopisać własną kontynuację wątku. Wolę mieć wypisane konkrety, bo w przeciwnym razie wymyślam sobie same najgorsze scenariusze. Dlatego, moim zdaniem, powinna powstać druga część( ubolewam nad tym, bo moje życzenie raczej się nie spełni…).

No, ale pomimo tego jednego defektu zachęcam do przeczytania ,,Serca w chmurach”. Naprawdę warto poświęcić tę chwilę czasu, tym bardziej, że szybko się ją czyta.

I kto wie, może ciebie też spotka podobna sytuacja?

Narracja: 3-osobowa



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy