poniedziałek, 1 kwietnia 2013

,,Ala Makota. Notatnik sfrustrowanej nastolatki" Małgorzata Budzyńska

TOM I i II

Sympatyczna, nieco zwariowana Ala notuje w swoim dzienniku drobne i ważne wydarzenia z życia codziennego. Rozwód rodziców, przygnębiająca szkolna rzeczywistość, nieumiejętność znalezienia chłopaka i swoje twórcze aspiracje – to problemy, o których pisze Ala momentami refleksyjnie, czasami z dużym humorem.
Komentarz: Takiego typu książki, czytam z samą przyjemnością.

Napisana z humorem, na luzie i z kilkoma radami, którymi każda nastolatka powinna się kierować. Fabuła zachwyca i mogłoby się wydawać, że jest pospolitą wersją notatnika przeciętnej nastolatki z przeciętnymi problemami. Cóż… W pewnym sensie tak jest, ale sposób w jaki autorka ukazuje normalne i nieco zwariowane perypetie bohaterki, sprawia, że książka jest naprawdę intersująca i warta uwagi.
I choć czytałam tą książkę pierwszy raz, gdy miałam z trzynaście lat( logicznie rozumując trzynastolatka lubi wczuwać się w rolę trzynastolatki) to wciąż lubię powracać do niej ze względu na ubaw i w mniejszej części z powodu na cytaty( różnych znanych osobistości). Przyznam się, że przeczytałam ją już trzeci raz… I nadal mnie śmieszy, co dobrze świadczy o talencie M. Budzyńskiej.

Opisując Alę, można użyć wielu przymiotników, ale najtrafniejszym jest oryginalna. Perypetie, które przeżywa można uznać za normalne – szaleństwa rodziców, problemy z braćmi, chłopakiem, szkołą i tożsamością... To wszystko wydaje się zwyczajne, ale patrząc oczami bohaterki każda z tych wymienionych spraw nabiera nowego kształtu. Właśnie pod tym względem jest inna(oczywiście pozytywnie). Inaczej spostrzega otaczający ją świat i ma ambicje dzięki którym, spełnia swoje drobne marzenia.
Ala była dla mnie przykładem, gdy miałam trzynaście lat. A po upływie kilku lat i zahartowaniu mojego charakteru, sądzę, że nadal w jakiejś małej części Jest.

Narracja: 1-osobowa

1 komentarz:

  1. Czytałam tę książkę kilka miesięcy temu, ale niestety do mnie nie przemówiła.. /była zbyt zwyczajna. /SMF

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy