czwartek, 16 maja 2013

,,Pulpecja" Małgorzata Musierowicz

TOM VIII ,,Jeżycjada”

Komentarz: I właśnie za to ubóstwiam książki Małgorzaty Musierowicz! Za ten oryginalny, nie oklepany, zaskakujący i dobrze się kończący wątek miłosny.
Jako niepoprawna romantyczka, kocham czytać o różnych miłosnych perypetiach: i tych zwyczajnych ukazujących się w obyczajach, i tych nadzwyczajnych opisywanych w fantastyce. Tylko… Jest jedno kryterium, które muszą spełniać historie miłosne: Nie mogą być banalne!

I mogę szczerze oświadczyć, że w serii Musierowicz („Jeżycjadzie”), ten warunek obowiązuje.

Ósma część skupia się głównie na najmłodszej z Borejków(tudzież: Patrycji), która twierdzi, że mężczyzna do szczęścia nie jest jej potrzebny – i może miała rację. Sytuacja diametralnie się zmienia, kiedy jej kolega Baltona(Florek, Bobcio) całuje ją ni stąd ni zowąd. A zważając na to, że wcześniej nie okazywali wobec siebie żadnych czułości… To cóż, jego zachowanie zostawia wiele do namysłu.
Oczywiście Pulpecja(Patrycja) bierze to za niesmaczny żart, ale po pewnym czasie odkrywa, że zaczyna coraz częściej o Nim myśleć. A myśli o Baltonie, nie pozwalają jej za bardzo skupić się do przygotowań do matury. Co z tego wyniknie? Czy Pulpie uda się zdać karkołomną maturę??? Czy w końcu dojrzeje do swoich skrywanych uczuć?

Znając ,,Jeżycjadę” to możemy się jak zwykle spodziewać Happy Endu z wielkim żartem.
Wspominając również o innych wątkach przewijających się przez całą powieść, to najśmieszniejszym z nich jest ślub Idy i jej noc poślubna(w roli głównej dzieci Gabrysi i wuj Mareczek, grający w makao). Także można przypomnieć o bohaterach z poprzedniego tomu(,,Noelka”), gdzie poznajemy dalsze losy Tomka i Elki(Są parą! Juhu!). Co do Gabrysi i jej związku z Grzegorzem Strybą, to można powiedzieć tylko tyle(ale i tak ważne), że ich związek rozkwita.

Podsumowując: W ósmej części serii M. Musierowicz miłość unosi się w powietrzu i roznosi po dalszych bohaterach. Wyniosłam z tej książki same miłe wspomnienia oraz mądrości, które mam nadzieję wykorzystam w przyszłości. ,,Pulpecja” dorównuje swoim urokiem poprzednim tomom, a mogę nawet przyznać, że je przebija.
Narracja: 3-osobowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy