czwartek, 22 sierpnia 2013

,,Objęcia nocy" Sherrilyn Kenyon

TOM II MROCZNY ŁOWCA

Talon był celtyckim wojownikiem, którego przeklęli starożytni bogowie. Po tym, jak zamordowano jego siostrę, Talon, umierając, zawarł pakt z boginią Artemidą. W zamian za możliwość dokonania zemsty na klanie, który go zdradził, oddał duszę i rozpoczął wieczną służbę jako Mroczny Łowca. Przysiągł walczyć z Daimonami i ratować pochwycone przez nie ludzkie dusze. Nigdy nie miał powodu, żeby żałować dokonanego wyboru – dopóki nie spotkał Sunshine Runningwolf.
Niekonwencjonalna Sunshine powinna być dla niego idealną kobietą. Była piękna, seksowna i nie szukała stałego związku. Jednakże, im więcej czasu Talon spędzał w jej towarzystwie, tym bardziej tęsknił za marzeniami o miłości i rodzinie – marzeniami, które pochował wieki temu. A miłość do Sunshine okaże się niebezpieczna dla nich obojga – Talon ma nigdy nie zaznać spokoju i szczęścia, ponieważ jego wrogowie nieustannie szukają sposobu, żeby zniszczyć jego i wszystkich mu bliskich…

Komentarz: Celtycka historia, nadchodzący koniec świata, zakazana miłość i śmieszne, aż do bólu słowa. Czyli, kolejna dawka Mrocznych Łowców! Hura!
W drugiej części serii została przybliżona historia Talona(którego próbowałam sobie wyobrazić w zupełnie inny sposób niż jest na okładce, bo tam przypomina mi nierozgarniętego neandertalczyka…). Nasz główny bohater jest zadowolony z bycia Mrocznym Łowcą i nic nie jest mu potrzebne do szczęścia, prócz pojedynków z krwiożerczymi Daimonami. Facet po prostu wie co chce robić w życiu i jest mu z tym dobrze. Aż do momentu, gdy ratuje z opałów Sunshine i podczas walki z wampirami zostaje potrącony przez platformę karnawałową. Wtedy też właśnie ona mu pomaga, poprzez zaprowadzenie? Zataszczenie? A raczej wniesienie wraz z przyjacielem jego nieprzytomnego, wielkiego cielska do własnego domu. Tak się właśnie rozpoczyna ich wspólna przygoda, która jest przepełniona wieloma niewiadomymi, niebezpiecznymi akcjami i nadchodzącym zgubnym końcem dla obydwojga…

Sunshine jako osoba o bogatym wnętrzu i silnym charakterze spodobała mi się niemal od razu. A w szczególności jej ekscentryzm, mówienie wszystkiego o czym pomyśli i zapominalstwo – sprawiające jej niemało problemów. Chociaż może wydać się to dosyć dziwne, ale odnalazłam w niej wiele cech porównywalnych do mnie, na przykład zdolność do szybkiego przechodzenia z jednego tematu na drugi(to mi się prawie zawsze zdarza) i ten wyjątkowy ekscentryzm, który w moim przypadku objawił się w zupełnie inny sposób. Niestety, do moich wariactw się nie przyznam! Jako artystka, inspiruje się kulturą starożytną(zwłaszcza celtycką) i tworzy w tym stylu obrazy, naczynia i inne drobiazgi. Kolejna cecha wspólna! Dlatego też dzięki łatwemu wcieleniu się w bohaterkę, mogłam swobodniej czytać książkę.
Co do Talona, czyli Speirra(szpona)… To w ,,Rozkoszach nocy” jakoś nie przypadł mi do gustu. Wydawał mi się wtedy za bardzo gburowaty, ale tutaj zobaczyłam w nim zupełnie inną osobę. Czułą, pełną pasji i straszliwie skrzywdzoną przez los(jak wiadomo Artemida wybiera na Mrocznych Łowców, jedynie ludzi którzy przeszli prawdziwe katusze). Z tego też powodu trafił do mojego serca, tak jak wcześniej Kyrian, Ash, Nick i Zarek.

,,- Następnym razem po prostu wyślę wam e-maile. Co ja sobie myślałem, kiedy zdecydowałem się na to spotkanie?
- Och, no wiesz – odezwał się Nick. – Że faceci, którzy mają po parę tysięcy lat, potrafią zachowac się jak dorośli?
Zarek zdzielił go łokciem w żołądek.
- Ojejku – powiedział do Acherona. – Mimowolny skurcz w ręce.”

,,Objęcia nocy” pod względem fabuły nie skupiają się jedynie na wątku pomiędzy Talonem i Sunshine, lecz również napotykamy na swojej drodze dwóch bogów(Dionizosa i Camulusa) pragnących władzy. A dotrzeć do swojego pragnienia mogą tylko w jeden sposób – poprzez uwolnienie Niszczycielki, co wiąże się z zagładą świata. Cóż, jest to godne pożałowania. Ale na głupotę bogów raczej nie ma lekarstwa.
,,- Jakieś problemy w czasie lotu? – zapytał Zareka Acheron.
- Nie zjadłem pilota, jeśli o to pytasz. A mały Nick też jeszcze oddycha i nie krwawi.
- Cóż… To chyba jakaś poprawa od ostatniego razu.”

Tym co mnie jeszcze miło połechtało, było wprowadzenie historii Acherona(mój najulubieńszy bohater, stawiany przez mnie na piedestałach!). Naprawdę miło było poczytać o postaci, która skrywa największe tajemnice w całej serii. No, ale tu muszę przyznać, że choć poznałam kilka drobnych szczegółów na jego temat, to pojawiło się znacznie więcej pytań i niewiadomych. Co tu począć?!
,,- Boli mnie głowa.
- Od dwustu lat boli cię głowa!
Spojrzał na nią oschle.
- A ty od jedenastu tysięcy lat masz zespół napięcia przedmiesiączkowego.”
Wspominając jeszcze tak ogólnie, to dwa razy przeczytałam tą część(rok temu był pierwszy raz, ale wtedy postanowiłam na razie nie dodawać mojego małego komentarza…). Za pierwszym razem czułam się trochę pogubiona, a to z tego względu, że bohaterowie jacy się pojawiali zostali tak przedstawieni jakby czytelnik musiał je znać wcześniej(co oznaczało, że pojawiły się w poprzednim tomie), a za drugim razem poszło jak z górki. Kojarzyłam już fakty, postacie i inne drobne szczególiki.

Powieść jest fenomenem współczesnej literatury! Jest przepełniona śmiertelnymi walkami, nadziejami na lepsze jutro, obietnicami nieśmiertelnej miłości i klątwami, które nie jest tak łatwo zrzucić. Seria Mroczny Łowca pochłonęła mnie doszczętnie.
Narracja: 3-osobowa

9 komentarzy:

  1. ,,- Niech bogowie przeklną was wszystkich!
    - To nie bogowie rzucają na nas klątwy, sami potępiamy siebie własnymi słowami i uczynkami.”

    ,,A potem zrobiło mu się ciemno przed oczami.
    Sunshine w ostatniej chwili złapała go, zanim uderzył o ziemię. Zatoczyła się pod jego ciężarem, ale jakoś się nie przewróciła.
    Najdelikatniej jak mogła położyła go na chodniku.
    Proszę zauważyć: najdelikatniej jak mogła.
    Co w praktyce oznaczało, że uderzył o chodnik ze sporym impetem, przez co znowu serce jej się ścisnęło, bo głową omal nie zrobił dziury w nawierzchni.
    - Przepraszam. Proszę, powiedz, że nie zaliczyłeś właśnie przeze mnie wstrząsu mózgu.”

    ,,- Wiesz co, Talon? Ręczniki naprawdę świetnie na tobie wyglądają. Wyjdź tak na dwór, a zapoczątkujesz nową modę.”

    ,,- Wiesz często powtarzasz słowo ,,niezupełnie”. Jesteś niezupełnie wampirem. Jesteś niezupełnie ze Szkocji. I masz uczulenie na światło słoneczne. Co jeszcze?
    - Nie cierpię otrębowych babeczek i trawy.”

    ,,Za każdym razem, gdy Zarek patrzył na niego, miał wrażenie, że bierze miarę na jego trumnę.”

    „- Jesteś moja, cudna Nyn. Nie chcę żadnej innej.
    - Nawet jeśli śmierdzę rybą?
    - A ja cuchnę spoconym koniem. Stanowimy doskonałą parę.”

    „- Pomyślałem, że moglibyśmy zawrzeć umowę, ty i ja.
    - To by było jak zawarcie umowy z Lucyferem.
    - Tak, ale ja nie śmierdzę siarką. I tak się składa, że lepiej się ubieram. Lucek zawsze wygląda jak alfons.”

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w pełni przekonana, że muszę sięgnąć po tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tą serię na półce, ale zawsze mi do niej nie po drodze, chyba czas na zmiany

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja lista z książkami do przeczytania robi się coraz dłuższa......

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam jedną część tej serii i jakoś nie przypadła mi zbytnio do gustu... Może mimo wszystko sięgnę po inną, może się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powieść dla mnie ok, ale bez aż takiego szaleństwa. Zwykłe czytadło, romans bez treści jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hah, mam pierwszą i którąśtam część tej serii. Jeszcze ich nie czytałam, czuję jednak, że jak nic będzie moją ulubioną.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nigdy tej serii, powinno się to zmienić. ;3
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wielką ochotę poznać tą serię, ale na chwilę obecną niestety nie mam czasu na rozpoczynanie nowych cykli, gdyż obok leży spory stosik innych nowości.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy