piątek, 18 października 2013

,,Dreszcz" Jakub Ćwiek

TOM I

Oto Dreszcz! Rock N' Roll is Not Dead!

Keith Richards na osiedlu Tysiąclecia? Why not?!

Rychu Zwierzchowski wiedzie żywot pasożyta-luzaka – sex, drugs and rock n’roll. Pije, pali, gra na streecie i usilnie stara się nie znaleźć poważnej, regularnej pracy. Utrzymuje go córka, która co jakiś czas dba o uzupełnienie jego finansowych potrzeb.

Całe życie „Dreszcza” to koncerty i AC/DC ponad wszystko.

Są przyjaciele i wrogowie, choć tych drugich rzecz jasna więcej. Aż pewnego dnia „Dreszcz” obrywa piorunem i... zyskuje nowe super moce. Tylko czy to coś zmienia?

Jak to u Ćwieka bywa - muza głośno ryczy, a każda strona wali po uszach siłą decybeli. Tak było w „Kłamcy”, tak jest w „Dreszczu”. I dobrze.
Komentarz: Nie jestem fanką wulgaryzmów.

Chociaż wiem, że u większości ludzi zdarza się przeklnąć albo to z przyzwyczajenia, albo ze złości lub nawet po to aby zabłysnąć w towarzystwie. To uważam to za kompletną błazenadę! Przyznaję, że mnie też czasem poniesie, ale potrafię ujarzmić własne słowa i użyć jakichś innych wyrazów, przykładowo: ,,kurczę!”, ,,jeny!”. I co? Jakoś potrafię obyć się bez wulgarnych zdań.

Owszem, w książkach też spotykam różne formy przekleństw, które wywołują u mnie czasem słabe uśmieszki. Ale te słowa nie są jakoś specjalnie podkreślane lub nie ciągną się przez kilka stron. Dlatego jaki szok przeżyłam, gdy sięgnęłam po raz pierwszy po książkę Ćwieka! Nie dość, że ,,Dreszcz” jest opowiastką składającą się z mniej więcej 25%  wulgaryzmów, to do tego te wszystkie obelgi i suchary mogą nieźle zranić. Nie wiem czy autor myślał że przyniesie mu to sukces czy po prostu nie potrafił znaleźć jakichś bardziej wzbogaconych słów. Bo jak dla mnie to to jest chore.

Cóż, nie zaliczam tej książki do moich ulubionych, choć przedstawiona historia jest nawet dosyć interesująca. Ćwiek w świetny sposób ukazał perypetie początkującego pięćdziesięcioletniego herosa oraz tajemnicze wydarzenia, które rozgrywają się na tle Krakowa. Przyznaję, że byłam szczerze zaciekawiona, jak przebiegały poszczególne morderstwa i starałam się rozwiązać jakoś sama zagadkę. Nie była to prosta droga, lecz w końcu podołałam.
To co u mnie wywoływało prawdziwe salwy śmiechu to na pewno te wszystkie nadzwyczajne elementy, które pojawiały się tak niespodziewanie, że aż się bałam, że się pogubię i skończy się na tym, że nic nie zrozumiem. Na szczęście wszystko było – pomimo wszelkich dziwactw – prosto i rzetelnie ujęte, dzięki czemu mogłam na spokojnie przeczytać powieść do końca.

Tak jak już wspominałam jest to moja pierwsza przeczytana książka Jakuba Ćwieka i moje wrażenia można określić jednym słowem: SZOK! Ale taki pozytywny… Chyba…
Nie jest to zła powieść, ale też nie najlepsza. Bohaterowie są wyraziści i dobrze wykreowani oraz wszystko trzyma się kupy. Niestety zdarzały się też takie momenty, gdzie czytając miałam ochotę rzucić książkę o ścianę, a następnie ją spalić( taka reakcja chyba odpowiadałaby klimatom historii). Lecz na szczęście udawało mi się gasić mój zapał. ,,Dreszcz” zyskuje również dzięki rockowemu brzmieniu oraz buntowniczemu przekazowi. AC/DC pewnie zyskał kilku więcej fanów, jeśli kogoś pochłonęła książka.

Na koniec dodam, że powieść wywiera różnorakie emocje i to zależy od czytelnika czy odbierze ją pozytywnie czy negatywnie. Jedno jest pewne: Skandal gwarantowany, a powody do dyskusji zapewnione.

11 komentarzy:

  1. Moją ulubioną częścią twojej recenzji jest obrazek ze Star Wars XD Btw, kiedy przychodzisz do mnie oglądać kolejne części, hmm? o.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :P
      A co do Star Wars... Ehm... Jakaś okazja na pewno się trafi ^^

      Usuń
  2. Na razie na oku mam "Chłopców" tego właśnie autora. Koleżanka dała mi w szkole poczytać fragmenty i jakoś tak mnie "urzekło", jeżeli to jest właściwe słowo do opisania tego tytułu. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też próbuję znaleźć w bibliotekach ,,Chłopców". Może okażą się znacznie lepsi od ,,Dreszcza"... Mam taką nadzieję :)

      Usuń
    2. O tak. 'Chłopcy' to jest to. Ja mam zamiar wszystkie książki Ćwieka dorwać bo to mój gust jak nic. Obecnie mam na oku jego komiks. Dziwna nazwa. Nawet do końca nie pamiętam :p

      Usuń
    3. Hm... Może też się zapoznam z tym komiksem ^^

      Usuń
  3. Mam ją na półce, lecz jeszcze nie miałam czasu przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc to nie wiem co myśleć o tej książce. Jakoś nieszczególnie mnie do niej ciągnie. ;/
    Serdecznie pozdrawiam!+ założyłam własnego bloga, wpadnij! :)
    arenaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kompletnie nie w moim stylu, ale z niezrozumiałych dla mnie powodów mnie zainteresowała :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Była to pozycja czysto rozrywkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. http://s23.postimg.org/poqsk1pdn/dreszcz.jpg

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy