niedziela, 16 lutego 2014

,,Zabójcza fala" Douglas Preston & Lincoln Child

W 1695 roku budzący grozę, bezlitosny angielski pirat zwany Krwawym Nedem ukrył swój bezcenny skarb w podziemnych tunelach jednej z niewielkich wysepek u wybrzeży Maine. Od tamtej pory nikt nie był w stanie pokonać pułapek strzegących drogi do legendarnego bogactwa.

Trzysta lat później zdeterminowany poszukiwacz skarbów, dysponując milionowymi funduszami i nowoczesną technologią, wpada na trop sekretnych zapisków, które mogą pomóc w przejęciu tej bajecznej fortuny. Rozpoczyna się zakrojona na szeroką skalę operacja, ale drobne z początku trudności zaczynają się piętrzyć.

Czy klątwa ciążąca nad wyspą zostanie wreszcie przełamana, czy też genialny XVII-wieczny architekt stworzył skarbiec tak niebywale przemyślny, że potrafi się on oprzeć nawet wynalazkom z odległej przyszłości? Czy uda się odzyskać skarb i czym jest tajemniczy, bezcenny miecz świętego Michała, największy łup Krwawego Neda?


Komentarz: ,,Wielkie tajemnice niechętnie ujawniają swoje rozwiązania"

Słowem wyjaśnienia jest to pierwsza książka jaką postanowiłam przeczytać od tych autorów. Moja mama, która ma wielką obsesję na punkcie ich pisaniny pochłonęła większość ich dzieł. Dlatego byłam ciekawa czy są naprawdę tak dobrzy i czy przypadną mi do gustu, bo o to w głównej mierze tutaj chodziło…

Zatem dostałam w swoje łapki ,,Zabójczą falę”. Sam opis wyglądał jakby skupiał w sobie typową powieść podróżniczą o piratach i poszukiwaczach skarbów. Ale od razu powiem, że tak NIE JEST! Owszem, priorytetowym celem naszych głównych bohaterów jest znalezienie przeklętego skarbu, który przyniósł w ciągu kilku wieków wiele ofiar śmiertelnych. Lecz również ważnym elementem jest zbadanie niewyjaśnionych dotąd tajemnic i zagadek.

Malin Hatch nienawidzi Ragged Island – wyspy, która odebrała życie jego bratu, kiedy byli małymi dziećmi. Dlatego gdy przychodzi do niego kapitan Nedeilmann z propozycją wydobycia skarbu, jest stanowczo przeciwny temu przedsięwzięciu. Trzeba tutaj dodać, że nasz główny bohater jest właścicielem wyspy przez co bez jego zgody nikt nie może stanąć na wysepce a co dopiero coś tam wykopywać. Lecz kiedy nasz uparty kapitan dodaje, że ma ,,klucz” do obejścia pułapek i odnajdzie zwłoki brata bohatera, Hatch postanawia wejść w projekt pokonania Wodnej Czeluści.

,,Pierwej łacno będziesz łgać
Wskutek klątwy będziesz łkać
W końcu życie musisz dać."


Wodna Czeluść jest miejscem położonym w głębi wyspy i jak sama nazwa mówi jest zalana wodą. To właśnie z nią wiążą się największe problemy, bo samo wypompowanie wody nie pomoże, aby się dostać do skarbu. Toteż przez większą część książki będzie dawała w kość bohaterom.

Powieść odebrałam bardzo pozytywnie, czytało mi się ją bardzo szybko, pomimo małej czcionki, a do tego mój zapał czytelniczy podsycały ciągle pojawiające się niewiadome. Wyglądało to między innymi tak: tajemnica goniła tajemnicę i nic nie było oczywistego i prostego do odgadnięcia. Poza tym muszę dodać tutaj jeden szczegół, który nadal nie wiem czy sklasyfikować do plusów czy minusów. Są to właśnie te zagadki, które wyjaśniają się dopiero na samiuteńkim końcu książki. Naprawdę nie mam zielonego pojęcia, czy nie lepiej byłoby gdyby w ciągu czytania zagadki rozwiązywałyby się po kolei, czy może pojawiałaby się jakieś teorie spiskowe, które mogłyby później okazać się błędne. Cóż, to już zależy od każdego z nas. Ważne jest, że nie ma niczego co łatwo odkryć!

,,Im więcej znajduję, tym więcej mam wątpliwości i pytań, na które nie znam odpowiedzi."

Wspominając jeszcze o tym tajemniczym mieczu Św. Michała… To to była spora gratka do odkrycia. A jaki szok mnie powitał, kiedy się w końcu dowiedziałam, czemu przynosi klątwę! Nadal nie mogę wyjść z podziwu dla pomysłowości autorów!

Każdy bohater ma swój indywidualny charakterek, a do tego podkreślone własne powody pobytu na wyspie. Świetnie to urozmaiciło fabułę i ukazało wiele detalów, dzięki czemu bardziej można było wejść w sytuację.

,,Odrobina nudy od czasu do czasu działa na duszę kojąco niczym balsam."

Douglas Preston i Lincoln Child jako duet spisali się znakomicie. Napisali powieść, która może uchodzić za prawdziwą historię – jak sami napisali, wzorowali się na wyspie, która też skupia w sobie wiele tajemnic. Dlatego nawet jeśli nie jesteście zwolennikami takiego gatunku względnie przygodowego, to polecam przeczytać ,,Zabójczą falę”. Chociażby ze względu na samą porywczą akcję! I odkrycie sekretu miecza Św. Michała…

,,Nie zabijajmy przeszłości, popełniając w teraźniejszości największą pomyłkę naszego życia."

Narracja: 3-osobowa

5 komentarzy:

  1. Polubiłam tę dwójkę autorów, więc z chęcią zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście przepadam za tym duetem - ich książki są znakomite!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! Nominowałam Cię do Liebster Blog Awards :)
    http://recenzjenadine.blogspot.com/2014/02/nominacja-do-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Po raz kolejny udało ci się mnie zainteresować. Czytasz za dużo dobrych książek ;) Jeśli gdzieś trafię, to na pewno kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie pozytywne przekleństwo ^^ Dobre książki lgną do mnie jak ćma do ognia XD

      Usuń

Obserwatorzy