sobota, 7 czerwca 2014

,,GONE. Zniknęli. Faza szósta: Światło" Michael Grant

TOM VI

Od chwili, gdy wszyscy dorośli zniknęli z Perdido Beach, minął już prawie rok. Pozbawieni kontroli i opieki młodzi ludzie przeżyli głód, zarazę, bezpardonową walkę o władzę. Przetrwali. Przynajmniej część z nich. Powrót do normalności był ich marzeniem. Teraz to marzenie może się ziścić i nagle zewnętrzny świat napawa mieszkańców ETAPu lękiem. W obrębie bariery wydarzyło się wiele rzeczy, które nie znajdą usprawiedliwienia w nieświadomym niczego społeczeństwie. Śmierć, okrucieństwo, błędne decyzje, złe wybory... Co czeka na tych, którzy złamali wszystkie prawa rządzące w normalnym społeczeństwie? Może ETAP jest jedynym miejscem, w którym mogą czuć się bezpieczni?


Komentarz: ,,Zakończenie to najlepsza część każdej historii.”

Już od pierwszego tomu serii GONE byłam zarówno zachwycona jak i przerażona. Te same uczucia towarzyszyły mi przez te wszystkie lata, kiedy to poznawałam kolejne części. Teraz, kiedy w końcu zapoznałam się ze zwieńczeniem historii czuję się odrobinę pogubiona we własnych przemyśleniach. Ponieważ z jednej strony mam cały czas poczucie, że te wszystkie sześć tomów było niesamowitą przygodą, a z drugiej że czegoś tu brakowało… Zapewne to tylko wymysł mojej chorej wyobraźni, więc nie ma się czym przejmować!


,,Jesteśmy stadem owiec, czekających na tygrysa. Możemy zadać sobie tylko jedno pytanie: czy ktokolwiek z nas wyjdzie stąd żywy?”

Przetrwali już: niepokój, głód, kłamstwa, plagę, ciemność, a teraz przyszła pora na wytrwanie w świetle. Dzieciaki z Perdido Beach tym razem muszą zmierzyć się z tym, że bariera stała się przezroczysta i tak jak dorośli mają wgląd do ETAP-u, tak dzieci mogą zobaczyć upragnionych rodziców. Obie strony legną do siebie jak ćma do ognia i można nawet powiedzieć, że konsekwencje są takie same: cierpienie i zgon.

Bo jak można zauważyć nie wiadomo dokładnie czy bariera zniknie czy pozostanie aż do momentu śmierci wszystkich zamkniętych. Nieświadome dzieci siedzą dni i noce ,,rozmawiając” z rodzicami, co za czym idzie, życie w ETAP-ie wraca do pierwotnej wersji: zaczyna brakować rąk do pracy, co jest spowodowane brakiem jedzenia. Zaś wróg rośnie w siłę, a jego planem jest zagłada wszystkich.

,,Czy to przypadkiem nie jest gra, w której wszyscy bierzemy udział? Każdy z nas próbuje przeżyć. Nawet jeśli na koniec wszyscy zginiemy.”


Minęły prawie dwa lata od kiedy przeczytałam przedostatnią część GONE i jak można się domyślić trochę mi się pozapominało co się działo wcześniej. Owszem, pamiętałam imiona głównych bohaterów oraz niektóre pojedyncze zdarzenia, ale to i tak było za mało. Dlatego jakże się ucieszyłam, kiedy się okazało, że wraz z czytaniem Światła Michael Grant wspominał ogólnie o postaciach i ważnych elementach o których czytelnik powinien pamiętać. Z każdym rozdziałem moja pamięć wracała do chwil, gdy czytałam wcześniejsze części i wszystko co zapomniane zostało odkryte na nowo. Czy tylko ja tak miałam???

Ogólnie rzecz biorąc książkę bardzo przyjemnie mi się czytało, akcja działa się jak zwykle dynamicznie, a odliczanie czasu - towarzyszące nam przy każdym tomie – jak zwykle wzbudzało pełne napięcia wyczekiwanie na kulminacyjny moment.

W bohaterach można dostrzec ogromne zmiany. Gdyby tak przeczytać pierwszy tom, a zaraz po nim ostatni, to widać jak na dłoni, że autor w bardzo zwinny sposób ukształtował postaci. Stały się dojrzałe – nawet bardziej od zwyczajnych dorosłych – rozsądniejsze, mądrzejsze… ale co tu się dziwić, kiedy musiały przejść prawdziwe piekło i zawczasu zasmakować gorzkiego posmaku śmierci?

,,- Przetrwamy to razem, Sam. Niezależnie od ceny. Ty i ja.
- Ty i ja.
- Bez względu na koszty. Powiedz to.
- Ty i ja. Bez względu na koszty.”

To co mnie najbardziej nurtowało od samego początku, gdy chwyciłam za Niepokój było to: jak będzie wyglądało życie tych wszystkich dzieciaków, jeśli bariera zniknie? Już wiele razy to pytanie się nasuwa, kiedy Sam obawia się podejmować jakiekolwiek ryzykowne decyzje, wiedząc, że będzie później za nie osądzany. Dlatego przy Świetle moje zaciekawienie osiągnęło już apogeum. Czy dostałam odpowiedzi, jakie przewidywałam? Nie. Dostałam znacznie więcej. Odpowiedzi, które w idealny sposób zakończyły całą serię.

,,Widzisz? Kiedy przychodzi co do czego, kiedy zbliża się koniec gry, każdy chce tylko kupić kolejne pięć minut, dla siebie i swoich… dla ludzi, na których nam zależy.”

Moja przygoda z GONE właśnie się skończyła, a raczej zostaje zakończona w tym właśnie momencie. Oczywiście, nie obiecuję, że kiedyś nie sięgnę ponownie za wszystkie Fazy i znowu nie zagłębię się w tą dramatyczną sytuację jaka spotkała te wszystkie dzieci. W tej chwili chodzi o to, że dostałam to co chciałam, to na co czekałam kilka lat – zakończenie historii tak strasznej i wstrząsającej a zarazem tak oryginalnej i wciągającej, która wpłynęła na ukształtowanie mojej osoby. Bo musicie wiedzieć, że nie zawsze zdarzają się książki, które tak bardzo przerażają alternatywną rzeczywistością, że zmieniają Wasz tok rozmyślań.

Właśnie dlatego polecam GONE. Bądźcie gotowi na wstrząs.

,,Cóż, witamy w ETAP-ie. Tu życie jest twarde.”

Narracja: 3-osobowa


6 komentarzy:

  1. Mam w planach całą serię GONE, ale dopiero jak ukończę cykl JUTRO (zostały mi tylko dwa ostatnie tomy). Niemniej jednak ogromnie się cieszę, że tak pozytywnie odbierasz tę historię. Liczę na to, że mnie również zachwyci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tą serie :3 Jedne z najlepszy książek ever, co prawda pierwsze części były lepsze niż ostatnie, ale i tak mi się podobały. Nic dodać, nic ująć, zakończenie też dobra! :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam dużo dobrego o tej serii lecz jakoś do niej jeszcze nie dotarłam .U mnie w biblio jest cała seria GONE, cóż być może przeczytam :)
    Pozdrawiam Ciepło :*:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam jak na razie pierwszą część i oczywiście mam w planach kolejne :) Już nie mogę się doczekać aż je przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś sięgnę po tę serię

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tej serii.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy