środa, 11 czerwca 2014

,,Kłamca 2,5. Machinomachia" Jakub Ćwiek

TOM 2,5

Wielka draka w centrum Tokio! Loki wykorzystywany przez anioły do prostych, nieangażujących go zadań za marną wypłatę nareszcie ma okazję rozwinąć skrzydła. Co się jednak wydarzy, gdy naprzeciw Kłamcy stanie bóg, który jak nikt wcześniej wie, jak wykorzystać… technikę przyszłości? I to w skali makro!

Zupełnie nowe opowiastki o Lokim – cynglu aniołów znakomicie uzupełniają luki w jego dotychczasowej historii. Dowiedz się, co robił Kłamca, gdy byłeś przekonany, że odpoczywał na plaży z drinkiem.

Komentarz: ,,Nigdy nie wierz kłamcy.”

Co możemy powiedzieć o Kłamcy, który pojawia się i znika w nieoczekiwanych momentach? Na pewno to, że jest zawsze wielką niespodzianką! To samo dotyczy twórczości Jakuba Ćwieka, który wywołał wśród fanów wielką falę pozytywnego zaskoczenia, kiedy okazało się, że Loki powraca – i to w wielkim stylu!

Przyznam, że niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z tym nieokrzesanym nordyckim bogiem i jeszcze nie zdołałam poznać tomu trzeciego i ostatniego. Dlatego też po prostu nie wiem jak się to wszystko skończyło, czy Loki wyrwał się spod władzy aniołów, czy jego banda się nie rozpadła oraz czy przypadkiem nie rozpętał jakiejś III wojny światowej. Z nim nigdy nic nie wiadomo! Ale! Dlaczego o tym wspominam? Bo jakimś cudem Machinomachia wpasowuje się akcję mniej więcej po pierwszym i drugim tomie, które nie dawno skończyłam. Cóż za fart!

,,- Jak się czujesz? Mam nadzieję, że lepiej, niż wyglądasz, bo wyglądasz fatalnie.
- Podobno liczy się wnętrze.
- Bzdura. Miałam okazję przyjrzeć się trochę twojemu i nie wiem, co ludzie w nim widzą. Flaki z olejem…, to znaczy z krwią. W każdym razie nic specjalnie ciekawego.”

Książkę otrzymałam jako prezent urodzinowy wraz z jej nieodłącznym dodatkiem, czyli Kłamcianką. Grą karcianą z zabawnie namalowanymi postaciami z Kłamcy. Instrukcja gry jest troszkę ciężkostrawna, ale myślę, że po dokładniejszym przeczytaniu lub jak w moim przypadku kilkakrotnym( dodam, że chaotycznym), każdy bez wyjątku zrozumie cel zabawy. Ja dopiero zbieram się w sobie, aby pójść do koleżanki i zmusić ją siłą oraz perswazją, aby stoczyła ze mną choć jedną partyjkę. Zobaczymy co z tego wyjdzie… XD

W Kłamcy 2,5 znajdują się dwie krótkie historyjki oraz jedna dłuższa opowieść. Oczywiście, osobiście najbardziej przypadła mi do gustu najdłuższa – Machinomachia, której wątek w głównej mierze skupia się na mitologii greckiej. Tutaj, znowu możemy podziwiać spryt, cwaniactwo oraz niespodziewane plany Lokiego, które wprawią każdego w niesłychany zachwyt i zaskoczenie. Tę opowieść można określić dwoma słowami: Totalny Szok! Osobiście nie spodziewałam się takiego rozwoju akcji, a tym bardziej takiego rozwiązania całej sprawy. Owszem, coś mi świtało, ale na koniec i tak wszystko było wielką niespodzianką. 

Co do Handlarza Snów to nieźle się ubawiłam na jednym fragmencie, ale śmiech na tym się kończy. Tak samo w Swacie, zdarzyły się krótkie epizody śmiechu. Ale naprawdę krótkie. Obie historie były interesujące, tego nie zaprzeczę, tylko że na koniec były mi troszkę obojętne. Można to przyrównać do barw: Machinomachia błyszczała ostrymi, jaskrawymi kolorami, które tańczyły w rytmie cza-cza, zaś pozostałe miały odcień PRL-owskiej szarości, gdzie czasem zdarzały się drobne błyski świetlików. No! Tyle z mojej poetyckości!

,,A podstawowa zasada dobrego iluzjonisty brzmi: pozwól podejść tak blisko, by widz był pewien, że ma nad wszystkim kontrolę. Wtedy bez trudu pokażesz mu, jak bardzo się myli.”

To co najbardziej rzuca mi się w oczy po przeczytaniu trzech książek o Kłamcy, to zapewne to, że bez względu na sytuację to on ma zawsze nad wszystkim kontrolę. Zdarzają się czasem małe niedociągnięcia w planie lub co gorsza pojawiają się nieoczekiwani goście, lecz zawsze potrafi się z tego wykaraskać. Jestem ciekawa czy ten obraz nieomylnego i zawsze wychodzącego cało z opresji boga, zachowa się w następnych częściach. Czas pokaże…

,,Wiara w piękno świata wymagała, by jego tajemnice pozostały czasem nierozwiązane. Nadmierna ciekawość zabija magię.”

Jeśli chodzi o bohaterów to dopiero teraz zauważyłam, że anioły to prawdziwe ziółka i że to oni mają największą władzę. Wcześniej myślałam, że relacje Archanioły i Loki były utrzymywane na luzie a zarazem zawsze było tak, że każda strona robiła to co musiała. W tej książce mogłam po raz pierwszy zobaczyć jaka jest prawda. Anioły są okrutne, egoistyczne i lubią wykorzystywać swoją władzę. Aż trudno uwierzyć, prawda? Ale tak jest! Myślę, że najbardziej zdziwicie się kiedy pojawi się Gabriel. Nasz sympatyczny, niewinny Gabriel, którego uważałam za potencjalnego przyjaciela Lokiego.


Kłamca 2,5 to prawdziwa niespodzianka. Zachwyca nie tylko samą treścią, lecz również oprawą graficzną. I tak jak autor sam powiedział, mam nadzieję, że za niedługo na półkach księgarni znajdę trzecią część Chłopców. Zachęcam do przeczytania wszystkim fanom Ćwieka i nie tylko ^^.

,,Są ludzie, których stać na to, by oglądać się wstecz. I tacy, którzy boją się wznieść głowę, by spojrzeć przed siebie dalej niż do wieczora.”

Narracja: 3-osobowa

5 komentarzy:

  1. Wiele pozytywnego słyszałam o twórczości pana Ćwieka, ale jeszcze nie czytałam niczego, co wyszło spod jego pióra. A myślę, iż wiele trace sądząc po recenzjach, które czytałam. Bardzo lubię polskich autorów i sądzę, że kiedy tylko przeczytam coś z repertuaru tego pana, to poszerzy on grono moich ulubieńców. Ale skąd wziąć czas? :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas zawsze uciekał, ucieka i będzie uciekać. Dlatego nic nie możemy z tym zrobić, tylko płynąc z prądem. Jeśli kiedyś - mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości - natrafisz na Ćwieka, to polecam albo Kłamcę albo Chłopców ;)

      Usuń
  2. Książki takiej tematyce nie są bliskie memu sercu więc nie skuszę się tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach poznać twórczość autora, a o serii 'Kłamca' słyszałam dość dużo dobrego więc pewnie na nią się skuszę w pierwszej kolejności. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od dłuższego czasu ciekawi mnie ta seria, więc na pewno się na nią kiedyś skuszę

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy