poniedziałek, 30 czerwca 2014

Manga miesiąca: One Shoty

W tym miesiącu chciałam podzielić się z Wami jednorozdziałowymi historiami, które zapadły mi w pamięci jako coś cudownego albo romantycznego albo w pewien sposób nadzwyczajnego. Osobiście polecam, bo opowiastki nie są długie( jedna ma nawet 14 stron), a za to mają swój urok. Wszystkie można przeczytać na centrum-mangi.pl.

Kon no Ki Konoha ~Yumeka Sumomo


Tytuł alternatywny: Leaves of the deep blue tree

,,Jedynie jesienią, gdy szeleszczą liście, mogę spotkać tego tajemniczego chłopaka. Pokochałam go.”

Jak można się domyślić po tym krótkim, acz znaczącym cytacie, one-shot opowiada historię miłosną, gdzie główna bohaterka, Akino, pewnego razu jako mała dziewczyna gubi się w lesie i spotyka przy grantowym drzewie tajemniczego chłopaka. Zafascynowana jego przywiązaniem do drzewa postanawia odwiedzać go każdej jesieni i tak między głównymi bohaterami zaczyna narastać jakaś nierozerwalna więź. Jaki sekret skrywa nasz bohater, Konoha? I jak się skończy ta historia?

W styczniu tego roku, kiedy zaczęłam serię postów pt. ,,Manga miesiąca” dałam na pierwszy ogień mangę Nasz szczęśliwy czas tej samej autorki co zilustrowała Kon no ni Konoha. Już wtedy można było zauważyć kilka rzeczy, które charakteryzują jej styl, są to między innymi: melancholijne i dojrzałe opowieści, specyficzna kreska oraz natłok emocji jakie wywołuje u czytelnika. Jak dla mnie autorka ma prawdziwy talent, choć znajdą się tacy, którzy nie lubują się w takich sentymentalnych historiach. Ale spróbować każdy może, choćby po to, żeby troszkę się wzruszyć.


Ocen fabuły: 10/10
Ocena kreski: 8/10
Ocena postaci: 9/10
Ocena ogólna: 9/10

Kamisama Permanent~ Kondou Kazuma & Kataoka Jinsei


Tytuł alternatywny: Permanent God

,,Mam depresję, bo jestem Bogiem.”

Logicznie myśląc, skoro ludzie mogą wpadać czasem w depresję, to czemu bogowie nie mogą? Niby są doskonalsi od homo sapiens, ale często nadajemy im cech ludzkich, aby łatwiej było nam ich zrozumieć. Tak było w przypadku mitologii greckiej, rzymskiej, skandynawskiej… Dlatego też pod względem emocjonalnym można postawić człowieka i Boga na równi.

Nasz główny bohater już kilkakrotnie próbował popełnić samobójstwo, ale jako istota nieśmiertelna – zawsze mu nie wychodzi. Naprawdę trudno być bogiem, skoro nie można nawet spokojnie umrzeć.
Tak oto przedstawiam czternastostronicową historię (jak na razie najkrótszą jaką miałam okazję poznać), która przedstawia największy problem z jakim może borykać się bóg. Powiem szczerze, że przede wszystkim spodobała mi się kreska, historia również jest niczego sobie, ale jak na one-shota to moim zdaniem za krótka! Nie wiem dlaczego połasiłam się na nią, czyżby powodem byli autorzy? Ci sami autorzy, którzy stworzyli Deadman Wonderland? Prawdopodobnie tak. Lecz tak jak wspominałam jest to jedna z opowieści, która ma swój urok, dlatego nie spisujcie jej na straty.


Ocen fabuły: 8/10
Ocena kreski: 10/10
Ocena postaci: 8/10
Ocena ogólna: 9/10

Koi wa Beniiro~ Chiba Kozue

Tytuł alternatywny: Red the color of love

,,Zawsze myślałam, że miłość nie jest dla mnie, że nigdy się nie zakocham, ale…”

Ale… Beniko właśnie znalazła obiekt westchnień i to całkowicie przypadkowo. Kto się okazał tym szczęśliwcem? Młody nauczyciel!

Nic dodać nic ująć, tylko zapewne wielu stwierdzi, że ta historia jest już oklepana. Owszem, sama również spotykałam się z wątkiem miłosnym pomiędzy uczennicą a nauczycielem. Mogę nawet powiedzieć, że wielokrotnie, przez co ostatnimi czasy mi to zbrzydło. Więc dlaczego próbuję przekonać Was do sięgnięcia po tego one-shota? Po pierwsze, bohaterka nie jest taka oklepana i wydała mi się na swój własny sposób urocza, kiedy sądzi, że nie spotka ją miłość. A musicie wiedzieć, że ja tak łatwo nie stwierdzam, że coś jest słodkie lub urocze. Po drugie, nauczyciel nie jest jakimś podeszłym trzydziestolatkiem, lecz nie dawno skończył studia. I po trzecie i ostatnie, zakończenie tej historii jest zupełnie odmienne niż w innych mangach, które czytałam. Po prostu, świetna opowieść miłosna.

Ocen fabuły: 9/10
Ocena kreski: 8/10
Ocena postaci: 7/10
Ocena ogólna: 8/10

Nemunoki no Geshukusou ~ Yumeka Sumomo

,,Za jedno kłamstwo dam ci całą moją miłość.”


Chidori nienawidzi mężczyzn, a niestety musi mieszkać aż z czterema, którzy w dodatku w niczym nie pomagają. Wszyscy mieszkają w pensjonacie ,,Dom Jedwabnych Drzew”, który prowadzi jej ojciec i który z kolei jest kimś w rodzaju szalonego naukowca. Oczywiście, jego wynalazki nie przynoszą żadnych dochodów i prawie zawsze nic mu nie wychodzi. Aż do momentu w którym udaje mu się zbudować robota-chłopca wyglądem przypominającego prawdziwego człowieka. Dla Chidori to prawdziwa niespodzianka, kiedy okazuje się, że Sawara(robo-chłopak) jest przeznaczony dla jej użytku. Tylko jak wygląda prawda? Czy Chidori, dzięki Sawarze przestanie nienawidzić płeć męską czy cała sprawa się jeszcze bardziej pogorszy?

Kolejna opowiastka miłosna i kolejny zachwyt z mojej strony. Tak jak mówiłam wcześniej, że Yumeka Sumomo ma w zwyczaju tworzyć melancholijne historie, tak tutaj ta zasada się nie trzyma. Nemunoki no Geshukusou jest bardziej pozytywna, chociaż też ma swoje smutne momenty. A jeśli chodzi o zakończenie to jest proste i pozostawia jasną wizję przyszłości. Podobali mi się bohaterowie i chciałabym móc poznać ich bardziej. No, ale niestety właśnie tutaj objawia się wada one-shotów: krótkie historie, szybkie zakończenia i błyskawiczne pożegnanie czytelnika z bohaterami.

Ocen fabuły: 10/10
Ocena kreski: 9/10
Ocena postaci: 9/10
Ocena ogólna: 9/10

Sabaki no Mon ~ Sakura Tsukuba

Tytuł alternatywny: The Gates of Judgement

,,Gdy cię spotkałem, zrozumiałem, jak to jest kogoś cenić.”

Gdy człowiek umiera trafia do miejsca, gdzie znajduje się dwoje drzwi i dwie istoty. Może zadać tylko jedno pytanie, po czym musi wybrać odpowiednie wrota, które prowadzą albo do piekła albo do nieba. Jeśli ktoś był za życia głupi to ma problem. Ehm! A wracając do historii… To te dwie istoty jak można się domyślić, to anioł i demon. Anioł zawsze musi mówić prawdę, zaś demon  kłamstwa. Tak właśnie poznajemy Lance’a, któremu brakuje tylko jednej duszyczki, aby uwolnić się spod bramy i wrócić do swojego domu, piekła. Jak się okazuje musi specjalnie wybrać się na ziemski padół i własnoręcznie zawlec duszę, która należy do bardzo miłej, serdecznej i opiekuńczej dziewczyny. Czyżby demon miał problem z podjęciem decyzji?

Sabaki no Mon podobał mi się najbardziej ze względu na wprowadzenie wątku z demonami, ale miłość w jakiś dziwny sposób również trafiła do mojego serca. Niby krótka historia, ale przedstawienie wątku romantycznego zostało dokładnie opisane i wszystko było zrozumiałe. Bohaterowie byli w porządku, lecz przez swoją naiwną cechę, Leo(główna bohaterka) lekko mnie irytowała.

Ocen fabuły: 8/10
Ocena kreski: 8/10
Ocena postaci: 8/10
Ocena ogólna: 8/10

Zatem mam nadzieję, że kiedy będziecie mieć czas, a naprawdę nie potrzebujecie go zbyt wiele by zapoznać się z kilkudziesięciostronicowymi opowiastkami, to przeczytacie te pięć cudownych one-shotów. Jeśli dobrze kojarzę, to wszystkie razem powinny zająć od trzydziestu do czterdziestu minut. Niektóre Was rozśmieszą, niektóre wzruszą, a może nawet przypadną do gustu. Nie zrażajcie się małymi ilościami stron, bo czasem autor potrafi władować do takich kilku stron całą masę niesamowitości i tak jest właśnie moim zdaniem w tych przypadkach.

7 komentarzy:

  1. Kon no Ki Konoha jeszcze nie czytałam, jednak kilka innych mang tej autorki już tak. Poza tym nie mogę się doczekać, aż będę miała okazję przeczytać książkę, na podstawie której powstała manga "Nasze szczęśliwe czasy". ;3
    Pozostałych one shotów też nie znam, ale jeszcze to nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Nie słyszałam, że ma powstać książka O.O Jaki tytuł, autor i kiedy wyjdzie???

      Usuń
    2. Książka została wydana w Polsce w tamtym roku. Jest autorstwa Gong Ji-Young, a tytuł to właśnie "Nasze szczęśliwe czasy". Gdy pierwszy raz o niej usłyszałam myślałam, że to zbieg okoliczności, ale fabuła, poza drobnymi różnicami, się zgadza. Przy najbliższej okazji na pewno ją kupię. :D

      Usuń
  2. Niestety o żadnej nie słyszałam. Teraz wciąż czekam na Another(ostatni tom), który ma kupić moje koleżanka, do tego na nowe tomiki Ao no Exorcist :) Ale ciekawią mnie te krótkie historie, poszukam i poczytam. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że spotykam się z osoba, która bardzo dobrze zna się na mandze. Ja tam się w tym wszystkim nie orientuję, ale fajnie, że Ty wyrabiasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedziałabym, że znam się bardzo dobrze na mandze, bo jestem cały czas żółtodziobem w tym świecie :D Ale daję z siebie wszystko ^^

      Usuń
  4. Wszystkie mangi Yumeka Sumomo są wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy