środa, 23 lipca 2014

,,Geneza" Jessica Khoury

W tajnym laboratorium, ukrytym w amazońskiej dżungli, naukowcy stworzyli nieśmiertelnego człowieka. Pia jest pierwszą istotą doskonałą, która ma dać początek nowej rasie ludzi.

W dniu swoich siedemnastych urodzin dziewczyna wymyka się spod kontroli naukowców. Na wolności spotyka Eio, chłopaka z pobliskiej wioski. Wspólnie próbują odkryć prawdę o pochodzeniu Pii. Prawdę, która zmieni ich życie na zawsze.

Komentarz: ,,Wcześniej czy później wszyscy będziemy musieli stawić czoła wieczności.”

Cóż mogę powiedzieć o książce, która intrygowała mnie od dłuższego czasu(bodajże od dwóch lat) i którą nareszcie miałam okazję poznać? Tylko tyle, że: spędziłam z nią miło czas podczas 12 godzinnej podróży, ukazała mi nowy, świeży, oryginalny pomysł na fabułę i dodatkowo sprawiła, że po raz pierwszy zniechęciłam się do wizji wiecznego życia. A to jest duże osiągnięcie!


Kiedy przeczytałam opis powieści, gdzie wyróżniły się słowa takie jak: dżungla, nieśmiertelność i tajemnice, to wiedziałam, że szykuje się coś mocnego. Wiadomym jest, że w amazońskiej dżungli istnieją najróżniejsze gatunki roślin i zwierząt, których naukowcy jeszcze nie odkryli. A jak nie odkryli to nie wiadomo jakie mogą mieć właściwości i zastosowania. Dlatego też przypuśćmy, że istnieje pewien kwiat, którego nektar z jednej strony jest najsilniejszą trucizną, zaś z drugiej może przyczynić się do powołania nieśmiertelnej istoty. W tym właśnie momencie poznajemy Pię, dziewczynę, której nic nie może zabić, będzie żyć wiecznie, a do tego przygotowuje się do zajęcia stanowiska naukowca, co za czym idzie pozna sekret stworzenia nieśmiertelnych.

,,Nikt nie powinien żyć bez końca. Czy nie taki jest porządek rzeczy? Równowaga musi być zachowana. Nie ma narodzin bez śmierci. Nie ma życia bez łez. To, co zostało zabrane ze świata, musi zostać zwrócone. Nikt nie powinien żyć wiecznie…”

Pia jako główna bohaterka bardzo mi się spodobała – oczywiście pod względem mentalnym – i tak jak zazwyczaj potrafię sobie wyobrazić wygląd zewnętrzny postaci, tak przy Pii po prostu nie wiedziałam. Było wiele określeń dotyczących jej oczu, włosów i zawsze podkreślano jaka jest doskonała, lecz za nic nie potrafiłam zobaczyć jej oczami wyobraźni. Poza tym, pomimo  jej wielkiego ego i zadufania, nie denerwowała mnie. Wręcz przeciwnie! Polubiłam jej sposób rozmyślań, wplatanie różnych biologicznych ciekawostek oraz tą nieskończoną ciekawość.

,,Jeśli wiedza to skrzydło, co nas w niebo wznosi, to ja jestem ptakiem, który ma podcięte skrzydła.”

Nie powiem, lecz fabuła została bardzo dobrze przemyślana. Mamy coś nadzwyczajnego, mamy wątek romantyczny, który aż do końca jest niepewny, a przede wszystkim mamy niewiadome. Sekrety, których nie da się przewidzieć, aż do samego ich rozwiązania, a gdy poznajemy te mroczne tajemnice to mrozi nam krew w żyłach.

Wątek miłosny pomiędzy Eio i Pią jest ważny, bo to od niego zaczynają się wątpliwości i cały idealny świat bohaterki zaczyna się sypać, ale trzeba też powiedzieć, że był tłem dla całej fabuły. Chociaż nie! Było go dużo, nie był banalny i pozostawał dla mnie miłym dodatkiem do głównej fabuły, która skupia się przede wszystkim na pokazaniu mrocznej prawdy. Myślę, że każdemu przypadnie do gustu.

,,O doskonałości świadczą czyny.”

Zapoznałam się już z kilkoma powieściami, które nawiązują do nieśmiertelności i w każdej z nich wizja wiecznego życia była tak barwnie i idealistycznie przedstawiania, że jako czytelnik czułam zawsze zazdrość. Też chciałam takiego życia w którym happy end ciągnąłby się przez wieczność. Dlatego też przeżyłam niemały szok, kiedy przy Genezie miałam zupełnie odmienne odczucia. Dzięki autorce i nadaniu książce głębszego sensu moja opinia dotycząca nieśmiertelności zmieniła się diametralnie.

Polecam Genezę ze względu na lekkie i przyjemne czytanie oraz za niezapomnianą przygodę, która ukazuje jak piękne i wartościowe może być życie.

,,Najszlachetniejsze jest to życie, które poświęca się dla kogoś innego.”

Narracja: 1-osobowa

5 komentarzy:

  1. Może kiedyś sięgnę, jak zobaczę na jakiejś przecenie to pewnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam same świetne recenzje i cóż - mam nadzieję, że kiedyś uda mi się sięgnąć po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Twoją opinią. Ja książkę czytałam zaraz po premierze i wywarła na mnie spore wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu ciekawiła mnie ta książka, lecz już o niej zapomniałam. Dzięki za przypomnienie, muszę w końcu ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy