niedziela, 31 sierpnia 2014

Manga miesiąca: ,,Strobe Edge" Sakisaka Io


Ostatni dzień wakacji, ostatnie chwile pozornej swawolności, ostatnie godziny relaksu… Czy tylko ja nad tym ubolewam? Ale! Nie ma co się smucić, bo przed nami ponowne spotkania z przyjaciółmi w szkole, kolejne kawałki wiedzy do zdobycia i ogólnie czas zabawy :D. A jako książkoholiczka proponuję na rozładowanie stresu po zajęciach, wspaniałą mangę romantyczną, dzięki której na pewno poczujecie się beztroscy.

Tytuł alternatywny: ///
Liczba tomów: 10
Liczba rozdziałów: 42
Przeczytałam na: centrum-mangi.pl

,,Miłosne koło fortuny”

Kinoshita Ninako jest spokojną, trochę naiwną, ale szczerą dziewczyną. Ma wiele przyjaciółek oraz podkochującego się w niej przyjaciela, Daikiego(lecz spokojnie nie rozwinie się przez niego typowy trójkąt miłosny). W jej życiu nie ma żadnych poważniejszych problemów, więc można nazwać ją szczęściarą. Ma tylko jedno małe zmartwienie, polegające na chęci poznania jak to jest się zakochać. Brzmi banalnie? Owszem, ale to jest dopiero mała iskra zapalna.


Ninako wraz ze swoimi przyjaciółkami ma hobby, którym jest obserwowanie codziennie przechodzącego obok ich klasy najprzystojniejszego chłopaka w szkole, Ichinose Rena. Wszystkie do niego wzdychają, podziwiają jego urodę, tajemniczość, ale wiedzą, że nie warto próbować wyznać mu miłości, ponieważ wszystkie odprawia z kwitkiem. Dlatego podsumowując, Ren jest jak idol, którego można jedynie obserwować i się zachwycać.

Pewnego razu(piękne słowa na rozpoczęcie historii!) nasza główna bohaterka siedząc w pociągu powrotnym ze szkoły, zauważa śpiącego niedaleko Rena. Chcąc podzielić się swoim szczęściem z psiapsiółkami ma zamiar wysłać im sms-a, tylko że pociąg staje, Ren się budzi i spieszy, aby zdążyć przed zatrzaśnięciem drzwi. Niestety przez zrządzenie losu(a może jednak przeznaczenie?) potrąca telefon Ninako, który opada na podłogę, a zawieszka przy telefonie się rozwala. Chłopak postanawia, że odpokutuje poprzez kupienie nowej i tak właśnie oboje zwracają na siebie szczególną uwagę.

Wolałabym nie opowiadać zbyt wiele na temat fabuły, ale wspomnę jedynie, że jak można było się domyślić Ninako oraz Ren będą przechodzili przez fazy przyjaźni, zauroczenia oraz miłości. Jednakże nic nie będzie takie proste, pojawią się typowe dla romansów przeszkody, które bohaterowie będą musieli wspólnie pokonać.

Zatem pytanie powinno teraz brzmieć: Skoro jest tu tyle oklepanych schematów, dlaczego oceniłaś Strobe Edge tak wysoko?

Otóż, moi drodzy, odpowiedź jest tylko jedna: chodzi o przedstawienie tej historii. Niby są schematy, ale przez szczerość Ninako i niedomyślność Rena, ta historia miłosna nabrała innych barw, weszła na zupełnie inny poziom romantycznych mang. Jak się pojawia jakiś problem, który próbuje przeszkodzić w miłości naszych bohaterów to potrzeba tutaj czasu, wielu słów, uczciwości, a przede wszystkim czynów. Poza tym nie jest tak, że jak jedno wyzna drugiemu miłość, to wszystko kończy się happy endem. O nie! Jak jest wyznanie, to wiedzcie, że nic nie pójdzie prosto i łatwo.

Dodatkowo jeszcze nie skupiamy się jedynie na historii naszych bohaterów( a tak bywa w większości romansów). Tak jak wspominałam Ninako ma wiele przyjaciółek i one też mają swoje opowieści i trudności miłosne, które autorka również bierze pod uwagę. Dzięki temu widać, że Sakisaka Io stworzyła coś głębszego i barwniejszego, a do tego pokazuje, że każda postać w Strobe Edge ma znaczenie.

,,Trójkąt miłosny obecny? Hai! ”

Przybliżając bardziej naszych bohaterów, to od samego początku polubiłam Ninako. Oczywiście za jej szczerość i piękne słowa, które zawsze potrafiła dobrać do danej sytuacji. Ren i jego uśmiech były urzekające, a charakter jak najbardziej mnie oczarował – troszkę tajemniczy, troszkę nieśmiały, opiekuńczy i poświęcający się dla innych(choć można to odebrać albo pozytywnie albo negatywnie). To co mi się najbardziej między tą dwójką to to, że wzajemnie się dopełniali. Mieli te same zainteresowania, podobne myśli i charaktery. Po prostu idealne połówki jednej całości.

Muszę powiedzieć również o innym bohaterze, który wywoływał na moich ustach często uśmiech i równie często sprawiał, że było mi go żal. Mówię o Andou Takumi. Chłopaku, który dorównywał Renowi swoim urokliwym charakterem. To właśnie on wprowadzał niepewność i wątpliwości czy aby Ninako dobrze wybiera. Cóż… Z chęcią poznałabym dokładniej jak się kończy jego historia.

,,Odwzajemnione uczucia”

Sakisaka Io jest znana w Polsce z wydawanej obecnie mangi o tytule Ścieżki młodości. Ci co czytają, wiedzą że kreska jest naprawdę prześliczna. Osobiście uważam, że do tej pory nie spotkałam piękniejszej, ale to może się zmienić w przyszłości. Strobe Edge również ma swój urok, kreska jest dopracowana, emocje idealnie przedstawione, a śmieszne mimiki bohaterów jak najbardziej trafiły w moje serce i gusta. Kocham tą mangę i mam nadzieję, że Wam również się spodoba, bo ja wyniosłam z niej same pozytywne emocje i myśli.

Ocena fabuły: 10/10
Ocena kreski: 10/10
Ocena postaci: 10/10
Ocena ogólna: 10/10

1 komentarz:

  1. Widząc te obrazki trudno powstrzymać się od skojarzeń z Ao Haru Ride. Ale to jeszcze bardziej zachęca mnie do przeczytania Strobe Edge. Co prawda twórczość tej autorki znam jedynie z anime, ale już samo to wystarczy, by zauważyć, z jaką naturalnością przedstawia relacje bohaterów. Na pewno przeczytam tę mangę. A podkochujących się w dziewczynie przyjaciół zwykle jest czytelnikom szkoda, cóż, najwyraźniej taki już ich los. ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy