niedziela, 30 listopada 2014

Manga miesiąca: ,,Deep Love" Yoshi & Yoshi Yuu +18


W tym miesiącu nie przedstawię Wam wesołej komedyjki z romansem w roli głównej. Ani też dobrego thrillera-horroru, który spowodowałby ciarki na waszej skórze. Nie. Tym razem będzie ciężka tematyka, okraszona pesymizmem, realnością, brutalnością, niesprawiedliwością życia, ale również przebłyskami nadziei i marzeniami.

Jak mogę określić, o czym dokładnie jest Deep Love? Powiedzmy, że jest kilka historii o ludziach, którzy w jakiś sposób są /byli ze sobą połączeni i każda z nich nie miała życia usłanego płatkami róż. Można by rzecz, że wszystko zaczęło się od Ayu… Ale to nie do końca będzie prawdą, bo ludzkie nieszczęścia sięgają znacznie dalej w przeszłość. Jeśli teraz myślicie, że nie rozumiecie o czym dokładnie pisze ta wariatka, to powiem jedynie na swoje usprawiedliwienie, że wszystko stanie się jasne po przeczytaniu tych kilkunastu rozdziałów :3.


piątek, 28 listopada 2014

,,W otchłani" Beth Revis

TOM I

Nieodległa przyszłość. Siedemnastoletnia Amy i jej rodzice biorą udział w misji, której celem jest zaludnienie nowej planety. Podróż ma trwać trzysta lat, dlatego pasażerowie poddani są hibernacji. Któregoś dnia Amy zostaje brutalnie zbudzona z lodowatego snu. Ktoś próbuje ją zamordować! Statek kosmiczny zmienia się w zdradliwą pułapkę. Jego mieszkańcy poddali się władzy Najstarszego, despotycznego i przerażającego przywódcy. Jest jednak jeszcze Starszy - zafascynowany Amy zbuntowany nastolatek i następca Najstarszego. Zdeterminowany, by przejąć władzę. Czy Amy może mu zaufać?

Komentarz: ,,Bo czasami sny o nowym świecie zamieniają się jednak w koszmary.”

Naczytałam się na temat W otchłani wielu recenzji oraz luźnych opinii, które przedstawiały sprawę jasno: książka nie należy do kategorii ambitniejszych czytadeł, dalsze części są słabe, ale potrafi umilić czas. Co do pierwszego i ostatniego jak najbardziej się zgodzę, a o drugim nie mam zielonego pojęcia, lecz na pewno się dowiem!

piątek, 21 listopada 2014

,,Partials. Częściowcy" Dan Wells

TOM I

Rasa ludzka wymiera. Po wojnie z Częściowcami, wyhodowanymi w laboratoriach, zmodyfikowanymi genetycznie żołnierzami, pozostała ledwie garstka ocalałych. Ale to nie krwawe walki zdziesiątkowały ludzkość. Częściowcy, niewdzięczne dzieci naukowców, wypuścili śmiercionośny wirus, RM, który wybił ponad 99% ludności. Od ponad dekady na świat nie przyszło ani jedno zdrowe dziecko…

W enklawie ludzi na Long Island panuje twarde prawo – każda kobieta, która ukończyła siedemnasty rok życia musi zajść w ciążę i urodzić dziecko. Z nadzieją, że właśnie ono przetrwa. Że będzie miało gen odporności na RM. I że dzięki niemu uda się stworzyć szczepionkę… Przez ostatnie lata asystująca w szpitalu Kira widziała już dość śmierci. Gdy Rada chce po raz kolejny obniżyć wiek reprodukcyjny, dziewczyna, mając już dość rozpaczy kolejnych młodych matek, zaczyna szukać rozwiązania problemu na własną rękę. Wiadomo, że wirus działa wyłącznie na ludzi, Częściowcy pozostali odporni. Już od lat nikt nie widział ich oddziałów. Kira wierzy, że to właśnie w ciałach stworzonych w laboratoriach superżołnierzy znajduje się klucz do rozwiązania zagadki RM. Chce znaleźć i pojmać jednego z nich – nawet za cenę rozpętania kolejnej wojny…

Komentarz: ,,Skoro nie możesz poznać prawdy, żyj w najwspanialszym kłamstwie, jakie zdołasz wymyślić.”

Antyutopie mają to do siebie, że bez względu na jakiekolwiek wady – tudzież: powielane schematy, słabość fabuły, nieumiejętne napisanie treści itd. itp. – to zawsze, zawsze!, będą dla mnie najlepszymi książkami. Oczywiście, kiedy wymieniałam wady nie miałam na myśli tego, że znajdują się w Partials – jest wręcz na odwrót.

piątek, 14 listopada 2014

,,Nigdy nie gasną" Alexandra Bracken

TOM II

Mam na imię Ruby. Niektórzy nazywają mnie Liderką, ale tylko ja wiem, kim jestem naprawdę. Potworem.

Przede mną najbardziej ryzykowana misja w moim życiu – wojna, w której stawką jest ocalenie tych, których kocham. Zwycięstwo może oznaczać przegraną bitwę o samą siebie.

Jestem ostatnią z Pomarańczowych i jestem gotowa na wszystko.

Komentarz: ,,(…) są pewne myśli, które żyją w naszych umysłach jak przewlekła choroba. Czasem wydaje się nam, że je pokonaliśmy, ale okazuje się, że tylko przerodziły się w nowe, mroczniejsze formy.”

Znacie to uczucie, kiedy przeczytacie książkę, która na początku wydawała wam się pozornie przeciętna i oklepana, a która po dokładniejszym zaznajomieniu okazuje się prawdziwą perełką i nie możecie się doczekać, aż zostaną wydane kolejne części? Miałam tak jedynie kilka razy – przykłady takich serii można u mnie policzyć na palcach dłoni. I właśnie jedną z nich jest kontynuacja Mrocznych umysłów.

Nigdy nie gasną w żadnym przypadku mnie nie zawiodły. Książka sama w sobie była zniewalająca, trzymająca w napięciu, nieprzewidywalna, dość realistyczna, żartobliwa i co najgorsze: zostawiła po sobie niedosyt.

niedziela, 9 listopada 2014

,,19 razy Katherine" John Green

Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną. Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie.

Komentarz: ,,Lubił książki, ponieważ uwielbiał sam akt czytania, magię przemieniającą linie na papierze w słowa w jego głowie.”

Ostatnio na wielu – jak nie na wszystkich – blogach które odwiedzam widywałam same negatywne opinie na temat 19 razy Katherine. A skoro jestem osobą niemiłosiernie upartą, której twórczość Greena przypada mi w pełni do gustu, to musiałam przekonać się na swojej skórze jaka jest ta książka. Dlatego wypożyczyłam z biblioteki. Przeczytałam. Przetrawiłam i … Ludzie! Żyję!

niedziela, 2 listopada 2014

,,Wielki Błękit" Veronica Rossi

TOM III TRYLOGII

Aria i Perry są o krok od Wielkiego Błękitu – miejsca, gdzie nie ma eteru i niebo nie płonie. By się tam znaleźć, muszą uwolnić porwanego Cindera, bo tylko z nim przedostaną się na drugą stronę eterowej ściany.

Czy Osadniczka i Dzikus zdołają skłonić do współpracy skłócone od stuleci plemiona, zanim nieokiełznany żywioł pochłonie ich świat? Czy znajdą szczęście pod czystym niebem?

Komentarz: 
,,- Z czego my się właściwie śmialiśmy? 
- Z tego. Z tego, że zbliża się koniec świata. 
- To wcale nie jest śmieszne. 
A jednak było, bo znowu ryknęli śmiechem.”
Znów na początek doczepię się do okładki. Ale tylko odrobinę! Nie wiem czy kojarzycie, ale przy Przez bezmiar nocy napisałam na początku mojej opinii, że najbardziej rozbawiła mnie twarz chłopaka. Nie wiem co jest z nim nie tak, ale znowu udało mu się swoim wyglądem wywołać kilkakrotnie salwę śmiechu. Ogólnie rzecz biorąc szata graficzna okładki jest ładna, dziewczyna jest w porządku, lecz mina chłopaka… tragedia! Jedna z moich koleżanek nawet nazwała tą minę: Mina zboczeńca. Dlatego jest mi tak bardzo przykro, że to on ma niby utożsamiać Perry’ego, że aż mam ochotę się rozpłakać. Biedny Perry…

Obserwatorzy