czwartek, 24 grudnia 2015

,,Półsłówka" Blanca Busquets

Na łożu śmierci ojciec wyznaje trójce czuwających przy nim dzieci, że w noc nieudanego zamachu stanu, 23 lutego 1981 roku, zamordował człowieka. Annabelle, Albert i najmłodsza Nina są zszokowani jego słowami. Każde z nich wraca myślami do tego dnia – choć sami byli wtedy młodzi, przeżywali własne dramaty, o których nie wiedziała reszta rodziny. Co więcej – ich historie mają ze sobą wiele wspólnego.

Komentarz: Przede wszystkim chciałam podziękować blogerce, Kaś, z Czworgiem Oczu, dzięki której dowiedziałam się o niniejszej książce i muszę przyznać, że była to książka dla mnie, a dokładniej dla tej mnie, która miała ostatnimi czasy fazę na obyczajówki z tajemnicami rodzinnymi w roli głównej.

niedziela, 20 grudnia 2015

,,W mrok" Andriej Diakow

TRYLOGIA DIAKOWA TOM II

Na oczach załogi Babla, pływającej platformy wiertniczej, mieszkańcy Moszcznego giną w ogniu eksplozji nuklearnej. Kto i dlaczego podniósł rękę na pokojową społeczność wyspy, niwecząc nadzieje na lepszą przyszłość dla garstki ocalałych z Katastrofy? Podejrzenie pada na mieszkańców petersburskiego metra, którzy otrzymują ultimatum: w ciągu tygodnia muszą ustalić winnych. Inaczej wszyscy podzielą los unicestwionej wyspy… Śledztwo spoczywa na barkach stalkera Tarana. Sytuację komplikuje niespodziewane zniknięcie Gleba, jego przybranego syna. Mnożą się pytania, a droga do prawdy jest trudna. Odpowiedzi są bowiem ukryte w mroku – na samym dnie ludzkiej duszy.

Komentarz: ,,Skażony świat, dzikie bestie, głód – to tylko opakowanie, tło, zewnętrzna strona mroku. W sumie nauczyliśmy się już z tym walczyć. Prawdziwy mrok jest wewnątrz, w naszych głowach. I od niego wyzwolić się będzie znacznie trudniej.”

Zapewne większość już słyszała, widziała, możliwe również, że niektórzy już przeczytali i pozachwycali się, a jeśli nie zachwycali to chociaż poczuli się uradowani, że w końcu doczekali się dostania TEGO. A czym właściwie jest wspomniane TO? Ostatnią częścią trylogii Glukhovskiego – METRO 2035 – zwieńczenie wszystkiego. Tak, moi drodzy, moje serce skacze z podekscytowania za każdym razem jak zerknę na całą trylogię na mojej półeczce, ale jakkolwiek na to by nie spojrzeć, jako fanka jeszcze nie miałam okazji przeczytać 2035. Mój maraton z Metrem zacznie się dopiero w święta i dopiero wtedy przeczytam dwie pierwsze części od początku i ostatnią zostawioną na deser. Taki jest plan. A przed planem zdarzyło się jeszcze pochwycenie dalszych części Diakowa, które rozgrywają się w Petersburgu i są prawie równie dobre, co pierwowzór.

czwartek, 17 grudnia 2015

,,Dziedzictwo ognia" Sarah J. Maas

TOM III SZKLANY TRON

Celaena Sardothien przeżyła już wiele – brutalne szkolenia, niewolę, turniej o pozycję Królewskiej Obrończyni… Tym razem jednak przyjdzie się jej zmierzyć z własnymi demonami, z ciężarem jej dziedzictwa. Aby uzyskać informacje – kluczowe w wojnie z okrutnym królem Adarlanu – musi nauczyć się panować nad ogniem, który nosi w sobie. Podczas gdy codziennie ćwiczy pod czujnym okiem nieśmiertelnego Rowana, król wciela w życie kolejne z jego mrocznych planów. Jednak i na dworze władcy zawiązują się sojusze, mające na celu zakończenie jego panowania i przywrócenie magii na kontynencie.

Celaena, nieświadoma tego, co się dzieje w Rifthold, ma jeden cel – dostać się do legendarnego Doranelle, którym rządzi Maeve, i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Jak jej władca zdołał usunąć magię? Co zrobić, by ją przywrócić? Jednak opanowanie jej mocy to niejedyna rzecz, z którą będzie musiała się przedtem zmierzyć – król Adarlanu już o to zadbał. Czy dziewczynie uda się wyjść cało z koszmaru, jaki zgotował jej władca pozbawionego magii kontynentu? Co jeszcze planuje król? I jaki los czeka rebeliantów?

Komentarz: „Była dziedziczką popiołu i ognia, i nie będzie się nikomu kłaniać.”

Potrzebowałam czasu, żeby w końcu zabrać się za tak długo wyczekiwany trzeci tom Szklanego Tronu. Potrzebowałam ogromnej ilości czasu, żeby znaleźć odpowiednią wolną chwilę na skupienie się jedynie na tej książce i historii oraz żeby nic nie wybijało mnie z rytmu czytelniczego. Chwila nadeszła nie tak dawno i jak przysiadłam nad Dziedzictwem Ognia tak z każdą kolejną stroną byłam coraz bardziej pochłaniana, aż został po mnie jedynie popiół i zgliszcza. Taka właśnie jest ta seria – zastawiająca sidła na czytelnika. Dlatego też tak długo wzbraniałam się przed rozpoczęciem trzeciej części, bo wiedziałam, że jak skończę to będę chciała kolejny tom, ale dostanę go dopiero za rok. Za nieszczęsny rok… Sarah J. Maas nie powinna tak genialnie pisać – toż to zbrodnia literacka!

niedziela, 13 grudnia 2015

,,Płatki na wietrze" Virginia C. Andrews

TOM II RODZINA DOLLANGANGER

Dzieci trafiają do domu doktora Sheffielda, który roztacza nad nimi opiekę. Straszne przejścia nie pozwalają im jednak powrócić do normalnego życia. Może im pomóc jedynie znienawidzona matka…

Komentarz: „Sekret szczęścia polega na przebaczaniu i zapominaniu.”

Tak jak pisałam, tak też zrobiłam i zaraz po przeczytaniu pierwszego tomu – Kwiaty na poddaszu – chwyciłam za kontynuację. Krew w żyłach buzowała, emocje targały, a oczekiwania rosły, aż w końcu Płatki na wietrze zostały tak szybko rozpoczęte, jak skończone. Nie skłamię, mówiąc, że to nie to samo co pierwszy tom, ale wciąż twierdzę, że seria jest dobra i warta przeczytania.


czwartek, 10 grudnia 2015

,,Siarka" Douglas Preston & Lincoln Child

TOM V PENDERGAST

Cieszący się złą sławą krytyk sztuki Jeremy Grove zostaje znaleziony martwy we własnym domu, w zamkniętym od wewnątrz pokoju. ślad kopyta wypalony na deskach podłogi i zapach siarki sugerują, że to dzieło diabła. Agent specjalny FBI Pendergast wraz z oficerem policji D Agostą nie wierzą w ingerencję sił nadprzyrodzonych i zaczynają prowadzić intensywne śledztwo. W pogoni za mordercą przenoszą się ze współczesnego Nowego Jorku do owianych tajemnicą Włoch.

Komentarz: ,,To, w co wierzymy kształtuje to, co widzimy.”

Jeśli przeczyta się kilka książek jednej serii, to można czasem zauważyć, że na tle czasu zachodzą jakieś zmiany. Czy to w stylu pisania autorów, czy to w samym prowadzeniu historii, czy w szczególności w bohaterach – nadchodzą w końcu jakieś zmiany. Czasami łatwo je zaakceptować, a w niektórych przypadkach sprawia to ogromną trudność i czytelnik odbiera je w negatywny sposób. Siarka Douglasa Prestona & Lincolna Childa jest właśnie takim przykładem, gdzie zmiany nie wychodzą na dobre.

niedziela, 6 grudnia 2015

,,Akademia Dobra i Zła" Soman Chainani

TOM I AKADEMIA DOBRA I ZŁA

Tego roku, najlepsze przyjaciółki Sophie i Agatha dowiedzą się dokąd trafiają po skończeniu trzynastu lat wszystkie zaginione dzieci. Do legendarnej Akademii Dobra i Zła, w której zwyczajni chłopcy i zwykłe dziewczynki są szkolone by zostać albo bajkowymi bohaterami, albo wielkimi złoczyńcami. Sophie, najładniejsza dziewczyna w całym Gavaldonie całe dotychczasowe życie marzyła żeby zostać już porwaną i trafić do zaczarowanego świata. Ze swoimi różowymi sukienkami, dobrymi stopniami i skłonnością do dobrych uczynków, wie, że ma szansę dostać się do szkoły Dobra i w efekcie zostać księżniczką z bajek. Z kolei Agatha gustująca w mrocznych strojach i czarnych kotach, pełna niechęci do wszystkich napotkanych na jej drodze istot, myśli, że trafi do szkoły Zła. Tymczasem staje się zupełnie inaczej...

Komentarz: „Tylko jeśli zniszczymy to, kim się nam wydaje, że jesteśmy, będziemy mogli docenić to, kim jesteśmy naprawdę.”

Od chwili, gdy na blogach pojawiały się pierwsze recenzje Akademii Dobra i Zła, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę bez względu na wszystko. Nie tylko skusiła mnie do tego okładka, która jest cudowna, lecz przede wszystkim bajkowy opis – jak wiadomo uwielbiam baśniowe nawiązania -  i pozytywne opinie, których był ogrom.

środa, 2 grudnia 2015

,,Julia. Trzy tajemnice" Tahereh Mafi

Specjalny dodatek do bestsellerowej trylogii Tahereh Mafi – nowa książka o losach Julii. Zawiera niezwykły pamiętnik głównej bohaterki, dzięki któremu dowiemy się, co poprzedziło wydarzenia opisane w pierwszym tomie, oraz dwie nowele: Destroy Me i Fracture Me.
Destroy Me to opowieść Warnera pokazująca, co zdarzyło się pomiędzy akcją pierwszej i drugiej części trylogii.
Fracture Me to historia opowiadana przez Adama, rozgrywająca się po wydarzeniach opisanych w drugiej części sagi.

Komentarz: „Miłość to niegodziwiec bez serca.”

Trylogia Dotyk Julii była dla mnie wspaniałym odkryciem, czytałam każdą część z ogromną ilością emocji i byłam wielokrotnie zaskakiwana nieschematycznym prowadzeniem akcji i wątków. Z tej też przyczyny, kiedy skończyłam ostatni tom, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Bo w końcu miłość do Warnera, sympatia do Julii oraz niechęć do Adama nie mogłyby tak po prostu zniknąć. Wybawieniem okazały się krótkie dopowiedzenia z Julii. Trzy tajemnice.

niedziela, 29 listopada 2015

,,Will Grayson, Will Grayson" John Green & David Levithan

Pewnego zimnego wieczoru w Chicago przecinają się ścieżki dwóch Willów Graysonów. Nazywają się tak samo, ale do tej chwili żyli w zupełnie różnych światach. Teraz ich życie rusza w całkiem nowym i nieoczekiwanym kierunku. Po drodze jest miejsce na przyjaźń i miłość, muzykę i futbol, a emocjonalna plątanina znajduje kulminację w najbardziej szalonym i spektakularnym musicalu, jaki kiedykolwiek wystawiono na deskach licealnych scen.

Komentarz: „tak zazwyczaj bywa z życiem. jeśli chcesz, żeby coś się zmieniło, wcale nie musisz zaczynać żyć, lecz tylko ruszyć tyłek z kanapy.”

Ostatnimi czasy zauważyłam, że pojawiło się sporo książek nawiązujących na kontrowersyjne tematy o których czasem ciężko się mówi, a społeczeństwo nie zawsze patrzy na nie przychylnym okiem. Ukazuje się coraz więcej filmów, wypowiedzi celebrytów w telewizji, czy też właśnie książek, które naruszają ten określony temat. Tak, mowa tutaj przede wszystkim o homoseksualizmie, ale szczególnie tym dotyczącym męskiej części społeczeństwa. Mnie to osobiście nie razi i nie przeszkadza – chyba że jest to przedstawiane w przesadzony sposób – ale do tej pory nie spotkałam żadnego dzieła, którego ukazałoby ten problem rzetelnie i realistycznie. A skoro padły słowa do tej pory, to oznacza, że Will Grayson, Will Grayson spełnia swoją moralizatorską funkcję.

poniedziałek, 23 listopada 2015

,,Fangirl" Rainbow Rowell

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne, gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

Komentarz:
Co to, kurde, jest fandom? 
– Nie zrozumiesz tego – westchnęła Cath, żałując, że użyła tego słowa, i mając świadomość, że jeśli zacznie się tłumaczyć, tylko pogorszy sprawę. Reagan nie uwierzy ani nie zrozumie, że Cath nie jest taką sobie zwykłą fanką Simona. Była jedną z tych prawdziwych. Była fanką, która ma własnych fanów.”

Mogę przyznać, że jednym z faktów mojego życia jest nieograniczona fascynacja twórczością Rainbow Rowell, która zaskarbiła sobie miejsce w moim serduszku zabawnym i ironicznym stylem pisania, realistycznymi historiami przedstawianymi w dość śmiały i ciekawy sposób oraz bohaterom, którzy zyskują moją sympatię. Mam już za sobą Eleonorę i Parka, których wspominam bardzo pozytywnie, lecz kiedy przyrównałam ich do Fangirl to… wyszli blado. Żeby nie było wątpliwości – obie książki są cudne, ale Fangirl błyszczy jaśniejszym światłem i pod względem tematyki jest mi bliższa.

piątek, 20 listopada 2015

,,Martwa natura z krukami" Douglas Preston & Lincoln Child

TOM IV PENDERGAST

Po traumatycznych wydarzeniach opisanych w Gabinecie osobliwości agent Pendergast wyjeżdża do Medicine Creek, sennej, zdawałoby się, miejscowości na rubieżach Kansas. Miało tam ostatnio miejsce brutalne morderstwo. Pendergast, nie zwlekając, bezczelnie, jak na niego przystało, rozpoczyna prywatne śledztwo, aby wpaść na trop seryjnego zabójcy, z jakim dotąd nie miał okazji się zmierzyć, rozwiązać zagadkę masakry sprzed blisko półtora wieku i odkryć kilka ważkich prawd, które być może pomogą mu pogodzić się ze smutną prawdą o jego rodzinie.

Komentarz: ,,Czas to burza w której wszyscy się gubimy.”

To co najbardziej lubię w długich seriach to momenty w których czytając kolejny tom jestem zaskakiwana nowymi elementami w historii. W przypadku serii o Pendergaście polega to głównie na tym, że czwarty tom w końcu nie skupia się na wydarzeniach w Nowym Jorku, tylko w jakimś małym miasteczku, oraz co najważniejsze – morderca, nawiązania do jakichś historycznych ciekawostek  i sam pomysł na rozegranie wydarzeń są w tak INNY sposób przedstawione niż dotychczas, że mój podziw do autorów natychmiast wzrósł.

niedziela, 15 listopada 2015

,,Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd" Matthew Quick

Finley niewiele mówi. Odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Kocha dwie rzeczy. Pierwsza z nich to koszykówka – jest rozgrywającym w szkolnej drużynie. Druga natomiast – patrzenie w gwiazdy z Erin. Obie pozwalają mu zapomnieć o problemach, od których stara się uciec.
Pewnego dnia trener zwraca się do niego z nietypową prośbą…

Komentarz: „Nie zawsze można wybrać rolę, jaką będzie się odgrywać w życiu, lecz cokolwiek by ci się trafiło, dobrze tę role grać najlepiej, jak się potrafi.”

Co tu dużo pisać, Matthew Quick jako autor ma talent do zauroczenia swoją twórczością masy czytelników, a to wszystko dzięki przyjemnemu dla oka stylowi pisania oraz historiom, które z pozoru proste naruszają ważne tematy, skrywają drugie dna i poruszają w czytelniku te niewidzialne struny odpowiedzialne za emocje. Jako że pierwszą powieścią, jaką od niego przeczytałam było Wybacz mi, Leonardzie, a tym samym podniosło bardzo wysoko poprzeczkę, to nie ma zmiłuj muszę zrobić porównanie i stwierdzić, że większe wrażenia wywarła na mnie właśnie historia o Leonardzie Peacock niż o Finleyu i Numerze 21.

środa, 11 listopada 2015

Zombie Apocalypse Book Tag


Nie mam jakoś specjalnie wyrobionego zdania na temat zombie, ale ostatnimi czasy zaczęły do mnie przemawiać filmy, książki i seriale o tej właśnie tematyce (dla zainteresowanych: na dzień dzisiejszy pochłaniam The Walking Dead). Wraz z fascynacją nieumarłymi pojawiła się również ciekawość, jak wyglądałoby moje życie w trakcie apokalipsy zombie i właśnie ten Tag będzie taką alternatywną odpowiedzią, gdybym żyła w książkowym świecie. Nie jest to nowy Tag, można było go zobaczyć w tym roku już na innych blogach – tylko ja jestem tak opóźniona…
Na czym to polega? Jest to dość zbliżone do My Big Bookish Wedding Tag, czyli muszę wybrać 10 książek, następnie losuję książkę do każdej roli pełnionej podczas apokalipsy zombie, potem otwieram książkę na przypadkowej stronie i pierwsze imię, jakie rzuci mi się w oczy oznacza, że ta osoba będzie pełniła daną funkcję. I to wszystko opatrzone moim słodko-gorzkim komentarzykiem! Jupi!

niedziela, 8 listopada 2015

,,Dziewczyna ognia i cierni" Rae Carson

TOM I TRYLOGIA OGNIA I CIERNI

Raz na cztery pokolenia jedna osoba zostaje wybrana. Otrzymuje Boski Kamień, a wraz z nim – wielkie zadanie.
Sama musi jednak odkryć jakie. I udowodnić, że jest godna boskiego daru.
Elisa została wybrana.
Nie wie dlaczego. Jest tą gorszą z dwóch księżniczek. Tą, która nigdy nie dokonała niczego godnego uwagi. I nie wyobraża sobie, że w ogóle by mogła.
W dniu swoich szesnastych urodzin zostaje oddana za żonę obcemu mężczyźnie. Wyjeżdża z rodzinnego kraju i nagle wychodzi na jaw, że ma wielu wrogów, którzy wiedzą o niej wszystko.
Ona nie wie nic.
Musi znaleźć w sobie siłę, aby spełnić proroctwa o wielkości.
Jeśli jej się nie uda – zginie młodo.
Jak większość wybrańców.

Komentarz: Sama do końca nie jestem pewna co mnie podkusiło do wypożyczenia z biblioteki Dziewczyny ognia i cierni – czy to cudowna okładka, która przyciągała moje spojrzenie, czy zagadkowy opis, który krzyczał wręcz do mojej wyobraźni: ,,Przeczytaj mnie! Przeczytaj mnie!”. Nie wiem. Jednak najważniejszym faktem jest, że po przeczytaniu książka stała się jedną z moich ulubionych i najbardziej docenianych.

piątek, 6 listopada 2015

,,Musimy coś zmienić" Sandy Hall

Zabawna opowieść o zakochiwaniu się!
Lea i Gabe mają ze sobą wiele wspólnego. Łączy ich niewidzialna więź, jednak… nigdy ze sobą nie rozmawiali. Wszyscy na około chcą im pomóc i ich zeswatać! Jedna impreza pomaga im przełamać lody i rozwiązać pewną zagadkę.
Co ciekawe, to love story opowiedziane
z perspektywy ich znajomych!


Komentarz: Ostatnimi czasy Musimy coś zmienić było książką o której większość książkoholików słyszała i chciała przeczytać. Opinii namnożyło się mnóstwo od pochwalnych sonetów, przez średnie wrażenia, aż do przepełnionych kpiną hejtów. Sama byłam ciekawa jakie światło rzuci mi ta lekka historia miłosna spostrzegana przez 14 różnych obserwatorów i kiedy już ją przemęczyłam – tak, to nie żadne przejęzyczenie, przemęczyłam książkę – to bezpośrednio stanęłam po stronie osób, której się nie spodobała.

poniedziałek, 2 listopada 2015

,,Wirusy" Kathy Reichs & Brendan Reichs

TOM I TORY BRENNAN

Co kryje laboratorium na małej wyspie? Kathy Reichs ukazuje nowe oblicze medycyny sądowej.


Młodzi ludzie znajdują ludzkie szczątki na małej wysepce w Karolinie Południowej, nieświadomie uruchamiając całą lawinę zdarzeń. W toku podjętego śledztwa odkrywają niewyjaśnioną zbrodnię sprzed lat. Kiedy wspólnie ratują chorego psa z laboratorium mieszczącego się na wyspie, żadne z nich nie ma już wątpliwości, że te dwie sprawy coś ze sobą łączy. Nie wiedzą jednak, że zwierzę jest nosicielem bardzo niebezpiecznego wirusa…



Tory Brennan, główna bohaterka powieści, jest zafascynowana kośćmi i martwymi ciałami równie mocno, co jej słynna ciotka, uznana antropolog sądowa, Temperance Brennan. Tory mieszka wraz z ojcem w odizolowanym od świata ośrodku badawczym, spędzając czas w towarzystwie dzieci innych naukowców. Dotychczas nie miała zbyt wielu okazji do wykazania się niezwykłą wiedzą, Aż do tej pory. Ona i czwórka jej przyjaciół są w śmiertelnym niebezpieczeństwie!

Komentarz: Zajęło mi trochę czasu, zanim odkryłam, że autorka niniejszej książki stworzyła coś tak wspaniałego jak seria Kości na podstawie której powstał serial o tym samym tytule. Oczywiście, książkowej wersji jeszcze nie czytałam, ale będzie musiało się to zmienić po tym jak poznałam Wirusy i zobaczyłam do czego Kathy Reichs jest zdolna.

piątek, 30 października 2015

,,Otchłań" Robert J. Szmidt

Wrocław 20 lat po wojnie nuklearnej. Z niemal siedmiuset tysięcy wrocławian przetrwała ledwie garstka w ciągnących się pod miastem kanałach. Tworzą oni niewielkie zamknięte społeczności, zwane enklawami. Mimo upływu lat powierzchnia wciąż nie nadaje się do ponownego zasiedlenia. Promieniowanie jest tam wciąż zbyt silne, a co gorsza, zmutowane rośliny i zwierzęta stworzyły w ruinach nowy, wyjątkowo nieprzyjazny człowiekowi ekosystem.

Dostępne zasoby ulegają wyczerpaniu i w enklawach zaczyna brakować najbardziej podstawowych produktów, pojawia się głód. Zdesperowani mieszkańcy coraz częściej łamią tabu i uciekają się do kanibalizmu.

W takim świecie przyszło żyć Nauczycielowi, ostatniemu z Pamiętających, którym dane było urodzić się przed wojną i „pamiętać” świat sprzed zagłady. Chcąc chronić niepełnosprawnego syna próbuje dotrzeć do podziemi Fallusa, jak powszechnie nazywa się ruiny dawnego wieżowca Sky Tower, gdzie mieści się ponoć najbardziej stabilna enklawa. Droga nie będzie jednak prosta i łatwa, a Nauczyciel trafi do miejsc, których istnienia nie podejrzewał w najgorszych koszmarach.

Komentarz: ,,Demony przeszłości dopadają człowieka w najmniej oczekiwanych momentach.”

Jako osoba całkowicie zauroczona serią Dmitriego Glukhovskiego, gdzie przy okazji trzeba wspomnieć że 4 listopada wychodzi trzecia część!!! To jako fanka nie mogłam również nie zapoznać się z równie znanym Uniwersum Metra. Oczywiście przed Otchłanią miałam już przyjemność przeczytania pierwszej części trylogii Diakowa (Do światła), która dzieje się w petersburskim metrze i trzeba przyznać, że dosyć dobrze ją wspominam. A teraz przyszedł czas na spróbowanie polskiej twórczości i sprawdzenia jak Polacy poradziliby sobie w post apokaliptycznej przyszłości…

sobota, 24 października 2015

,,Krew aniołów" Nalini Singh

TOM I

Elena Deveraux, zawodowy łowca wampirów, zostaje wynajęta przez wzbudzającego powszechny respekt archanioła Rafaela. Jednak tym razem jej celem nie staje się zbłąkany wampir... lecz zbuntowany archanioł. Zlecenie zawiedzie łowczynię w sam środek masakry, jakiej nie oglądała nawet w najgorszych koszmarach i doprowadzi ją do granic pożądania. Równie łatwo może zginąć z ręki śmiertelnie groźnego przeciwnika, jak i od uwodzicielskiego dotyku Rafaela. Co dla anioła jest tylko zabawą, śmiertelnika może kosztować życie Nalini Singh wprowadza czytelników do swego fascynującego świata, pełnego pięknych istot i żądzy krwi, w którym aniołowie żelazną ręką kontrolują wampirzą społeczność…

Komentarz: „Aby, sprawować władzę, trzeba mieć w sobie coś z potwora.”

Jestem pod ogromnym wrażeniem, że są ludzie, którzy wciąż wymyślają historie o wampirach i aniołach, a tym samym próbują stworzyć coś nowego, dodając jakieś udziwnienia. Mieliśmy już błyszczące w słońcu wampirki, pijące syntetyczną krew, uczęszczające do specjalnych szkół, będące mrocznymi łowcami, a także zdarzały się jakieś dziwne hybrydy. Co do aniołów to tutaj także autorzy wykorzystują różne pomysły: reinkarnacje, walki z upadłymi lub walki z dawnymi bóstwami. Historii jest PEŁNO, aż do znudzenia. Dlatego kiedy zobaczyłam w Krwi Aniołów, że anioły zamieniają ludzi w wampiry, to pomyślałam, że nic mnie już nie zdziwi.

piątek, 23 października 2015

Randka w ciemno Book tag


Przede wszystkim szczodre podziękowania dla mojej przyjaciółki – Jellyfisha – która po pierwsze nominowała mnie do tej zabawy, a po drugie pomogła w technicznych sprawach, bez ciebie ten tag wyszedłby bardzo sucho – Arigato :3.

O co dokładnie chodzi w Randce w ciemno Book Tag? Przede wszystkim wybieramy sześć dowolnych książek i określamy je trzema słowami/wyrażeniami, które pierwsze nam przyjdą na myśl. Następnie rolą czytelników bloga jest odgadnięcie tytułów i sprawdzenie po kliknięciu na dane pola czy się udało. Wybrałam różne książki, dlatego nie mogę dać żadnej konkretnej podpowiedzi. Zostaje mi jedynie życzyć Wam powodzenia i podzielenia się opinią oraz wynikiem w komentarzu ^^.

piątek, 16 października 2015

,,Kwiaty na poddaszu" Virginia C. Andrews

TOM I RODZINA DOLLANGANGER

Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia - w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, a odkrycie, jakiego dokonuje najstarszy brat, stawia rodzeństwo w obliczu nieuniknionej katastrofy.

Komentarz: „Z każdej książki, którą przeczytałam, zaczerpnęłam jeden paciorek filozoficznej mądrości, a wszystkie nawlekłam na różaniec, który miał mi wystarczyć do końca życia.”

Pisarze uwielbiają wstrząsać, drażnić się z czytelnikiem, wydobywać z niego emocje i zmuszać do zastanowienia się nad pewnymi sprawami. Tylko co trzeba takiego zrobić, by natchnąć czytelnika do jakiejś reakcji? Nic prostszego! Należy naruszyć niewygodne dla społeczeństwa tematy, a najlepiej to skupić się na tabu – czymś, o czym z reguły się nie mówi. Właśnie takie jest zadanie Kwiatów na poddaszu – wstrząsnąć i pozostawić na zgubę z własnymi przemyśleniami.

niedziela, 11 października 2015

,,Takeshi. Cień Śmierci" Maja Lidia Kossakowska

TOM I TAKESHI

Sztuka walki – najważniejsza ze sztuk?
Nie ma ucieczki przed przeznaczeniem. Mroczny cień śmierci wyłania się z każdą chwilą, niespodziewanie.

Samotna wędrówka gościńcem i krótki wypad do karczmy w sekundę może odwrócić porządek świata. I tylko jeden człowiek potrafi zachować spokój. Nawet w trakcie ostatecznej próby. Walki o życie ze wściekłą jak wulkan psychopatyczną Mariko.

Komentarz: „Źli ludzie lubią się mścić. Dlatego przyzwoici ludzie powinni ich pozabijać.”

Chwilowy kącik zwierzeń: uwielbiam anime i mangę (zaskakujące, szczególnie po ostatnich wydarzeniach związanych z założeniem drugiego bloga…). A zaraz po nich uwielbiam rzeczy związane z Japonią, tudzież obyczaje, mity, życie codzienne i historie o walecznych samurajach. O tak, szczególnie historie o samurajach, którzy kroczą krwawą ścieżką miecza (katany). Dlatego, kiedy przeczytałam na niektórych blogach opinie o Takeshim. Cieniu śmierci napisanym przez polską autorkę, pomyślałam: ,,Hm, ciekawe. Zobaczmy co ta pisarka wymyśliła”. No właśnie – co wymyśliła?

wtorek, 6 października 2015

,,Chłopak Nikt" Allen Zadoff

TOM I CHŁOPAK NIKT

Osierocony i wychowany w eksperymentalnym obozie, w którym uczyniono z niego broń idealną. W zasadzie go nie ma. To znaczy jest tylko narzędziem, które odbiera wrogom jego kraju możliwość czynienia dalszych szkód. Nie ma własnego życia, własnych planów, własnych marzeń, własnych uczuć. Ma tylko swoje zadanie. I swoje sposoby. Umie myśleć i przewidywać. Umie posługiwać się zadziwiającą technologią. Jest zabójczo skuteczny i praktycznie niewidzialny, bo któż obawiałby się zwyczajnego, sympatycznego nastolatka. Czy jest w nim jakiś słaby punkt? Czy jest szczelina, przez którą można wniknąć, by go zniszczyć? Czy warto go zniszczyć? I czy on na to pozwoli? Powieść, jakiej się nikt nie spodziewa. I bohaterka, jakiej on się nie spodziewa.

Komentarz: „Trzeba być widocznym dla wszystkich. To najlepszy sposób, żeby zostać niewidzialnym.”

Idealny żołnierz – to sformułowanie było już wielokrotnie wykorzystywane w filmach akcji, w których zawsze występowały jakieś organizacje rządowe, które nielegalnie i potajemnie zyskiwały zwykłego cywila i szkoliły go na swoją tajną broń. Idąc tym stereotypowym tematem, to w później rozwijanej historii główny bohater (tudzież: idealny żołnierz stworzony przez organizację) odkrywa jakieś brudy związane ze swoimi pracodawcami i walczy przeciwko nim, albo próbuje odłączyć się od tej grupy, chcąc wieść normalne życie. Zapewne znacie ten schemat i już Wam się znudził, dlatego ucieszycie się, że pierwsza część Chłopaka Nikt jest ponad to!

sobota, 3 października 2015

Niespodzianka!

Pierwszy raz robię ogłoszenie na blogu i jest to… dziwne. Bardzo dziwne! Bo zazwyczaj jak ktoś robi jakieś ogłoszenie to dotyczy ono przerwania działalności na blogu, ale spokojnie, możecie odetchnąć z ulgą, ja się nigdzie nie wybieram, nadal będę zaprzedawać Wam moje wypociny i polecać, bądź odradzać książki. Chciałam tylko poinformować Was, że wraz z moją szaloną przyjaciółką po czterech miesiącach nic nie robienia postanowiłyśmy z początkiem studiów założyć nowego bloga – ANIMANIACZKI – bo jesteśmy bardzo genialne i tak ambitne, że damy radę z prowadzeniem dwóch blogów na raz podczas obowiązków studenckich, więc jeśli jesteście zainteresowani światem anime, mang, dram azjatyckich i innych bzdetnych rzeczy związanych z tym tematem, to zapraszam na ANIMANIACZKI! Jupi…?

,,Cyrk Nocy" Erin Morgenstern

Rozgrywająca się w zaczarowanym cyrku u schyłku dziewiętnastego wieku powieść Erin Morgenstern to magiczna, ponadczasowa historia miłosna.

W wędrownym cyrku dzieją się rzeczy niezwykłe, bardziej niezwykłe niż popisy akrobatów i treserów. To cyrk magiczny, w którym do pojedynku stają zakochani, a ich bronią jest wyobraźnia. Londyński reżyser Chandresh Lefèvre postanawia stworzyć cyrk. Nie przypuszcza, że stanie się on areną rozgrywek między znanym prestidigitatorem a "mężczyzną w szarym garniturze", a raczej między ich wychowankami Celią i Markiem. Młodzi, nieświadomi konsekwencji walki, którą mają ze sobą stoczyć, kreują w cyrku wiele niezwykłych, magicznych przestrzeni. To stanowi sens ich zmagań i tło ich miłości. Jednak każda potyczka zbliża ich do końca, kiedy na placu boju może pozostać tylko jedno z nich...

Komentarz: „Najprawdziwsze opowieści potrzebują czasu, musimy się z nimi oswoić, żeby mogły się stać tym, czym są.”

Kto nie lubi odwiedzać cyrku, miejsca, gdzie magia i iluzja są na porządku dziennym, gdzie dzikie zwierzęta są oswojone i potulne jak małe kotki, gdzie akrobaci i magicy zapewniają niezapomniane wrażenia a połykacze ognia dreszczyk napięcia? Czy znajdzie się osoba, która nie lubi cyrku? Owszem, i jestem nią ja. Po pierwsze nienawidzę klaunów, które są obowiązkową częścią tego miejsca. Po drugie, zwierzątka w klatkach również mnie jakoś nie zachwyciły, bo to dosyć brutalne. A po trzecie, polskie cyrki zawsze prezentowały biedę, jałowość i dawały poczucie, jakby ludzie tam pracujący nie mieli ochoty robić tego co robią, a z tego wszystkiego wychodzi wniosek: że dziecko zamiast dobrych wspomnień może nabawić się traumy. Cóż… Inaczej się sprawa ma z Cyrkiem Nocy, przy którym odłożyłabym na bok moją niechęć i bez mrugnięcia okiem odwiedziła to magiczne miejsce.

środa, 30 września 2015

,,Mara Dyer. Zemsta" Michelle Hodkin

TOM III MARA DYER

Pewnego dnia Mara budzi się w lustrzanym pokoju i nie wie, gdzie jest. Zdaje sobie sprawę, że jej bliscy nie żyją, a ona powoli zaczyna o nich zapominać. Głos w jej głowie powtarza: „musisz uciekać”, ale leki podawane przez doktor Kells zmuszają ją do posłuszeństwa i odbierają jej umiejętność zadawania bólu i zabijania myślami. Mara nigdy nie czuła się tak bezbronna…

Komentarz: Kiedy zło się do Ciebie uśmiecha, odpowiedz mu tym samym.”

Naprawdę długo rozmyślałam i zabierałam się do wykonania opinii ostatniego tomiku Mary Dyer – uwierzcie mi, naprawdę długo znaczy dwa miesiące. I w końcu nadszedł ten czas, w głowie mam mętlik, wrażenia po przeczytaniu nadal są skrajne, ale podołam. Tylko pamiętajcie, że nieważne jakie bluzgi napiszę o tej części, cała trylogia jest warta zapoznania!

niedziela, 27 września 2015

,,Wybacz mi, Leonardzie" Matthew Quick

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf!

Komentarz: Inność to cecha pozytywna. Ale inność jest również trudna.”

Okres dojrzewania jest dość perfidnym czasem, ale nie będę teraz wykładać poszczególnych zmian jakie zachodzą w fizjonomii młodego człowieka, bo nie na tym ten post polega. Chcę tylko zaznaczyć, że ze zmianami fizycznymi zachodzą również zmiany psychiczne, które są narzucone przez środowisko szkolne, rodzinne czy towarzystwo przyjaciół. Te trzy czynniki kształtują nastolatka w sposób pozytywny lub wręcz destrukcyjny. Jedni mają szczęście, inni pecha. Jedni trafiają na margines społeczny, inni błyszczą niczym gwiazdy. Jedni popadają w depresję, inni doprowadzają do depresji. Tak… Okres młodzieńczy jest dość perfidnym czasem i wie o tym doskonale główny bohater powieści – Leonard.

środa, 23 września 2015

,,Coś do ukrycia" Cora Carmack

TOM II

Mackenzie „Max” Miller ma poważny problem. Jej rodzice wpadli właśnie z niezapowiedzianą wizytą do miasta i jeśli zobaczą jej tatuaże, piercing i ufarbowane na wściekłą czerwień włosy, nieludzko się wściekną. Gorzej – gdy spotkają również jej obecnego chłopaka, Mace’a, zapewne zdecydują się ją wydziedziczyć. Max wmówiła im, że spotyka się z sympatycznym i poukładanym gościem, którego poznała w bibliotece, a wytatuowany facet z tunelami w uszach ni diabła nie pasuje do tego opisu. Sytuacja jest katastrofalna. Jedyne wyjście to w ciągu trzech minut znaleźć kogoś, kto zgodzi się odegrać chłopaka z biblioteki.

Cade przeniósł się do Filadelfii by studiować na uniwersytecie Temple, ale nic nie układa się tak, jak sobie zaplanował. Wisienką na torcie są rychłe zaręczyny Bliss i Garricka. Gdy do stolika, przy którym siedzi przysiada się nagle dziwna dziewczyna z jeszcze dziwniejszą prośbą, Cade porzuca na chwilę zdrowy rozsądek i zgadza się na szaloną maskaradę. Szybko okazuje się, że to, co miało potrwać kwadrans, tak szybko się nie skończy. A im dłużej Max i Cade udają parę, tym trudniej im zachować pozory…

Komentarz: Jestem wdzięczny za to, że przeszłość jest przeszłością, a przyszłość zależy od nas.”

Po przeczytaniu pierwszego tomu o tytule Coś do stracenia, pozostało we mnie wiele pozytywnych wspomnień dotyczących głównie sarkastycznego stylu pisania autorki oraz historii miłosnej, która była dosyć nietypowa i przede wszystkim – zabawna. Nic więc dziwnego, że w końcu po roku, kiedy dostałam szansę zapoznania się z kontynuacją, rzuciłam się na nią spodziewając się samych miłych wrażeń i… co z tego wyszło?

sobota, 19 września 2015

,,Obsydian" Jennifer L. Armentrout

TOM I LUX

Oni nie są tacy jak my…

Kiedy przeprowadziliśmy się do Zachodniej Wirginii, zanim zaczęłam mój ostatni rok w szkole, musiałam przyzwyczaić się do dziwacznego akcentu, rwącego się łącza internetowego i całego morza otaczającej mnie nudy... Aż do momentu, kiedy spotkałam mojego nowego, wysokiego sąsiada o niesamowitych, zielonych oczach. Wtedy sprawy zaczęły obierać zupełnie inny kierunek...
Ale kiedy zaczęłam z nim rozmawiać zrozumiałam, że Daemon jest wyniosły, arogancki i doprowadza mnie do szału. Zupełnie nam nie po drodze. Zupełnie. Jednak kiedy prawie nie zginęłam, a Daemon dosłownie zamroził czas, cóż... stało się coś zupełnie niespodziewanego…
Wpadłam w kłopoty, groziło mi śmiertelne niebezpieczeństwo. Jedyną szansą, żebym wyszła z tego cało, było trzymanie się blisko Daemona, aż przygaśnie blask…Jeśli oczywiście sama go wcześniej nie zabiję.

Komentarz: „Był prawdopodobnie najseksowniejszym facetem, jakiego widziałam. I był palantem.”

Do tej pory z tematem książkowych kosmitów spotkałam się jedynie przy Piątej Fali, która popchnęła mnie do tego, żeby nie bać się poznawania istot pozaziemskich w papierowych wersjach i właśnie z taką myślą, zabrałam się za Obsydian.

wtorek, 15 września 2015

,,Gabinet osobliwości" Douglas Preston & Lincoln Child

TOM III PENDERGAST

Podczas prac rozbiórkowych w Dolnym Manhattanie robotnicy dokonują w jednej z piwnic szokującego odkrycia znajdują szczątki kilkudziesięciu osób poćwiartowanych ponad sto lat temu przez nieznanego masowego zabójcę. Okazuje się, iż budynek był niegdyś siedzibą jednego z popularnych w XIX wieku gabinetów osobliwości, miejsc tłumnie odwiedzanych przez widzów spragnionych niezwykłości i okropieństw. Śledztwo, w trakcie którego agenta FBI Pendergasta wspomagać będą młoda archeolog Nora Kelly oraz Bill Smithback, dziennikarz New York Timesa, poprowadzi bohaterów z centrum Manhattanu do zakurzonych archiwów muzealnych. Według odnalezionych zapisków u schyłku XIX wieku działał w Nowym Jorku szalony lekarz, który dokonywał przerażających eksperymentów medycznych na ludziach. Teraźniejszość jednak okazuje się równie groźna jak przeszłość, w miarę postępów śledztwa bowiem miastem wstrząsa fala niewyobrażalnie okrutnych zabójstw, łudząco podobnych do tych sprzed ponad stu lat. Koszmar powrócił...

Komentarz: ,,Pendergast nie wrócił na Manhattan z wizytą towarzyską. Ten człowiek pojawiał się tylko wtedy, gdy działo się coś naprawdę nie dobrego. Jego nazwisko oznaczało kłopoty. A może sam je sprowadzał. Tak czy owak, Smithback miał nadzieję, że nie chodziło o podobne kłopoty jak ostatnim razem.”

Bez żadnych wątpliwości przygody Pendergasta zachwycają każdego miłośnika Sherlocka Holmesa, czytelników uwielbiających bohaterów o niewiarygodnej dedukcji oraz ekscentryczności, a także historie przepełnione niebanalnymi zagadkami, tajemnicami i naukowymi igraszkami. W takim razie nic dziwnego, że po rzuceniu się na trzeci tom, pochłonęłam go z zapartym tchem i wytrzeszczem oczu, jakby od tej książki zależało moje życie.

niedziela, 13 września 2015

,,Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska

TOM I

Medium ma w życiu przerąbane. Medium, które nie chce być medium, ma przerąbane w dwójnasób. Medium bez powołania, za to z awersją do duchów, ma przerąbane wzdłuż, wszerz i naokoło.

Ida Brzezińska świetnie wie, czego chce: normalnego życia. I gdyby to od niej zależało, w jej rodzinie na pewno nie byłoby ojca maga, matki czarownicy, babki jasnowidzki ani ciotki medium. Ani bez mała dwudziestu pokoleń podobnych wariatów. Tymczasem jednak – o, zgrozo - są. A geny sumiennie robią swoje, obdarzając Idę równie nadprzyrodzonym co niepożądanym szóstym zmysłem. Do tego jeszcze wredny, podły Pech o sadystycznych skłonnościach z upodobaniem krzyżuje jej plany, wpycha w szpony apodyktycznej ciotki, nęka stałą obecnością umarłych i wplątuje w aferę, od której na kilometry czuć pieprzem i imbirem – zapachem czarnej magii.


Postawmy sprawę jasno - Ida nie ma Pecha.
To Pech ma Idę.

Komentarz: Chcecie wiedzieć, dlaczego chwyciłam za Szamankę od umarlaków? Nawet jeśli nie chcecie i tak powiem: Otóż kiedyś, w zamierzchłych czasach, gdy zawędrowałam do empika rzuciła mi się w oczy makabryczna, a zarazem fascynująca książka. Był to Demon Luster Raduchowskiej. Okładka tak do mnie przemówiła, że bez względu na opis czy gatunek i tak chciałam ją przeczytać. Taaaak, pokusiłam się na wygląd zewnętrzny. Ale nie kupiłam jej. Czekałam, aż rzuci się w moje oczy w bibliotece. No i rzuciła. Tylko okazało się, że Demon Luster jest drugą częścią, z czego wynika że musiałam najpierw przeczytać pierwszą, żeby wiedzieć o co chodzi i tak, Szamanka trafiła w moje łapki. Fascynująca historia? Mnie też się wydaje że nie.

sobota, 12 września 2015

My Big Bookish Wedding Tag


Tak, moi drodzy, postanowiłam wziąć udział w tagu. Ślubnym tagu książkowym, trzeba dodać. A skoro moje zdanie na temat tego WIELKIEGO wydarzenia nie jest do końca wyrobione, to bez żadnych przeciwskazań pobawię się z losem w organizatorkę mojego ślubu. He, he… (żałosny śmiech męczennicy). Ogólnie, na czym to polega? Większość z Was pewnie widziała TO na innych blogach, ale dla nie wtajemniczonych krótko i zwięźle: Po pierwsze wybieram 10 ulubionych książek, po drugie losuję książkę do każdej roli pełnionej na ślubie, po trzecie otwieram książkę na przypadkowej stronie i pierwsze imię jaki mi się rzuci w oczy oznacza, że ta osoba będzie pełnić daną funkcję. Proste? Proste! To do dzieła!

niedziela, 6 września 2015

,,Pustułka" Katarzyna Berenika Miszczuk

Na odciętej od świata rajskiej wyspie rozpoczyna się krwawa wyliczanka. Wśród jedenastu mieszkańców znajduje się morderca…

Członkowie bogatej i szanowanej rodziny Spyropoulosów są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Gdy niebo nad Wyspą Ptaków zasnuwają ciemne chmury, a na ziemię spadają pierwsze krople deszczu, rozpoczyna się seria morderstw. Każdy dzień obnaża kolejne rodowe sekrety, dotychczas skrzętnie ukrywane za zasłoną kłamstw i niedopowiedzeń. Spyropoulosowie pokażą swoje prawdziwe twarze.

Czy komuś uda się przeżyć i powstrzymać mordercę?

Komentarz: Przyznam szczerze, że obawiałam się Pustułki. Tak bardzo, że nawet pomimo uwielbienia do dzieł autorki miałam wątpliwości przed zakupem. Skąd się wzięły te obawy? Gdzie miały swoje podłoże? Otóż, zraziłam się do Gwiezdnego wojownika – była to pierwsza próba autorki w innym gatunku(fantastyka) niż dotychczas tworzyła (czyli młodzieżówki) i ogólnie nie spodobał mi się. Dla mnie Gwiezdny wojownik był kompletną klapą. Z tego też powodu trawił mnie niepokój, że skoro Miszczuk znowu planuje spróbować coś nowego, to czy nie wyjdzie to tak samo tragicznie jak wspomniana książka. Padło na kryminał. Hm, kryminał?, pomyślałam. No dobra, zobaczmy. I wiecie co? Wyszło jej to znacznie lepiej niż GW.

piątek, 4 września 2015

,,Na ostrzu noża" Patrick Ness

TOM I RUCHOMY CHAOS

Todd Hewitt jest jedynym chłopcem w osadzie pełnej mężczyzn. Odkąd osadnicy zostali zarażeni Szumem, Todd słyszy wszystko, co mężczyźni myślą, a oni słyszą wszystko, co myśli on.

Za miesiąc Todd ma stać się mężczyzną, ale wśród otaczającej go kakofonii orientuje się, że miszkańcy osady coś przed nim ukrywa – coś tak strasznego, że Todd zmuszony jest uciec wraz ze swoim psem, którego prosty, lojalny głos również słyszy.

Chropowata narracja Todda wciąga czytelników w zapierającą dech podróż, w toku której chłopiec stojący u progu dorosłości musi się oduczyć wszystkiego, co zna, aby pojąć, kim naprawdę jest.

Komentarz: Nóż jest wart tylko tyle, co ten, kto go trzyma.”

Na ostrzu noża wydaje mi się niezbyt popularną książką w Polsce, ani tym bardziej rozchwytywaną, a szkoda, bo jest to coś nowego, świeżego, a sam pomysł na fabułę wieje oryginalnością. Począwszy od istnienia miasteczka, gdzie żyją sami mężczyźni, przez występowanie niejakiego Szumu, który polega na czytaniu sobie w myślach (co okazuje się dosyć problematyczne wśród samych facetów), a zakończywszy na skrywanych tajemnicach, które nasz główny bohater niekoniecznie chciałby poznawać…

środa, 2 września 2015

,,Hopeless" Colleen Hoover

TOM I HOPELESS

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.
To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.

Komentarz: Nie możesz się wściekać z powodu prawdziwego zakończenia. To na sztuczne happy endy powinnaś się wkurzać.”

Na początek chciałam przeprosić za długą, ale to naprawdę dłuuuugą przerwę w dodawaniu opinii książkowych z przyczyn dosyć prostych: po pierwsze szaleństwo wakacyjne, a po drugie wykorzystywanie czasu pisarskiego na własną powieść… Taa… Marne wymówki, ale zawsze jakieś. Dlatego nie przeciągając: jako pierwszy post wrześniowy chciałam zacząć od fenomenu New Adult, jakim jest właśnie Hopeless. Większość kocha, ubóstwia i stawia na półce arcydzieło, ale zdarzają się też tacy – rzadko, ale zdarzają, przykładowo moja przyjaciółka – którzy nie popłynęli z falą fascynacji nad książką Colleen Hoover i postawili oceny 1 lub 2 na 10. Osobiście – zaakceptowałam i polubiłam tak że, że stawiam ją na drugim miejscu po Morzu Spokoju (spokojnie, nie będzie porównań).

czwartek, 6 sierpnia 2015

,,Delirium. Opowiadania" Lauren Oliver

Opowiadania ukazujące nieznane dotąd losy Annabel, Hany, Raven i Aleksa.

W kraju, w którym miłość uznawana jest za chorobę, tylko nadzieja pozwala przetrwać.

Cierpliwe czekanie w więziennych murach na szansę ucieczki, poświęcenie siebie, by ukochani przeżyli, organizowanie powstania, nieme przyzwolenie na okrutne nakazy – każdy z bohaterów wybrał inny sposób walki o siebie. Jak wiele są w stanie poświęcić, by móc kochać?

Komentarz: ,,Ale taki jest problem z miłością: oddziałuje na ciebie i poprzez ciebie, odpiera twoje próby kontroli. To uczyniło ją tak przerażającą w oczach prawodawców – miłość nie uznaje żadnych praw oprócz swoich własnych.”

Trylogia Delirium ukazująca atyutopijną przyszłość, w której miłość jest zakazana, a ludzie żyją niczym zombie, okazała się bardzo przyjemną lekturą do której wielokrotnie wracam myślami. Z tej też przyczyny poznanie niewyjaśnionych w głównej serii wątków, zawartych w opowiadaniach z perspektyw Aleksa, Hany, Annabel i Raven było miłym dopowiedzeniem. Szczególnie miłym dla fanów serii.

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

,,Kłamca. Papież Sztuk" Jakub Ćwiek

To już dziesięć lat od kiedy pierwszy tom Kłamcy zagościł na półkach i w sercach czytelników.

Loki – nordycki bóg kłamstwa na usługach aniołów, a także, mimochodem, bohater pięciu książek, komiksu i gry karcianej – nie ma czasu świętować. Oto bowiem przyjdzie mu się zmierzyć z jednym z największych swoich wrogów. W dodatku na własne życzenie, bo wszystko wskazuje na to, że Dezyderiusza Crane’a, samozwańczego boga popkultury, stworzył omyłkowo nie kto inny jak Loki właśnie.

Teraz rozpoczyna się gra z czasem, tym trudniejsza, że z każdą chwilą nowy bóg coraz lepiej poznaje swoje możliwości. Jego główną mocą jest kontrola nad narracją, a nawet… nad całą opowieścią.

Jubileuszowa powieść o Lokim to wariacka jazda bez trzymanki umiejscowiona fabularnie pomiędzy opowiadaniami z drugiego tomu. Pełna gościnnych występów, ciętych bon-motów i będących wyznacznikiem serii popkulturowych nawiązań usatysfakcjonuje wszystkich miłośników Kłamcy.

Komentarz: To już drugi dodatek do głównej serii, który skupia się na wydarzeniach pomiędzy drugim a trzecim tomem. Tak jak w Machinomachii mieliśmy kilka opowiadań, tak w Papieżu Sztuk jest jedna szalona opowieść, która w ogólnym rozrachunku wyszła całkiem zgrabnie i przede wszystkim oryginalnie na tle wszystkich książek.

Obserwatorzy