niedziela, 15 lutego 2015

,,Niewidzialna" Sophie Jordan

TOM II

By uratować życie ukochanego, Jacinda złamała tabu: zdradziła najpilniej strzeżoną tajemnicę swojego gatunku.
Teraz musi powrócić pod ochronę stada, wiedząc, że może już nigdy nie zobaczy Willa. Mało tego, działanie mgły zacierającej wspomnienia mogło sprawić, że Will zapomniał o tamtej znamiennej nocy i powodzie ucieczki Jacindy. Po powrocie do domu Jacinda wszędzie napotyka wrogość i musi zadawać sobie dużo trudu, by na każdym kroku udowadniać swą lojalność. Dla dobra własnego i swojej rodziny. Wśród tych niewielu, którzy z nią rozmawiają, jest następca alfy stada – Cassian, który zawsze jej pragnął, oraz siostra Tamra, odtąd na zawsze odmieniona przez nagłe zrządzenie losu. Jacinda wie, że powinna zapomnieć o Willu i ułożyć sobie życie bez niego. Zdaje sobie sprawę z tego, że nawet jeśli zdołał ją zapamiętać i dotrzyma obietnicy odnalezienia jej, tylko narazi na niebezpieczeństwo ich oboje. Jednak nie porzuca nadziei, że kiedyś znów będą razem. Czy gdy pojawi się szansa, by podążyć za głosem serca, zaryzykuje wszystko dla miłości?

Komentarz: Na początek wyrażę swoją irytację dotyczącą okładki książki. Tak jak przy pierwszej części, Ognistej, szata graficzna oszałamiała i wręcz mówiła: ,,Patrz jak intryguję! Przeczytaj mnie!”, tak tutaj mamy coś zupełnie tragicznego. Dziewczyna ma głupi wyraz twarzy – wygląda krzywo i dziwnie rozchyla usta – to do tego wydaje się strasznie tandetna.


I choć często się teraz spotyka, że brzydka okładka nie równa się okropnemu wnętrzu, to niestety muszę przyznać, że przy Niewidzialnej mamy wszystko co najgorsze. Fabuła była strasznie przewidywalna i nudna – w ogóle nie wzbudzała we mnie emocji, nie wliczając złości i irytacji. Do tego wydawała mi się strasznie sztuczna i dziecinna.


Bohaterka w pierwszej części zachwycała mnie swoim silnym charakterem, ale już wtedy zaczęła mnie powoli denerwować swoim irracjonalnym zachowaniem na miarę głupiej, amerykańskiej dziewczyny. W Niewidzialnej moja niechęć do niej jeszcze bardziej się zwiększyła, kiedy znając pewne uczucia Willa i tak uwikłała się w trójkąt miłosny. Ta jej niepewność i ciągłe rozmyślania, kto jest dla niej odpowiedni, przyprawiane chęcią i niechęcią do ucieczki, strasznie mnie drażniły. Poza tym to, jak bawiła się uczuciami Cassiana było na miarę prawdziwej zołzy.

Zazwyczaj znajduję w książkach jakieś warte uwagi cytaty, lecz tutaj nie zdołałam, po dokładnym przyglądaniu się, odnaleźć ani jednego. To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, że powieść jest słaba i nic nieznacząca.

Jedyną zaletą jaką tutaj wyszukałam to styl pisania autorki, który był lekki i przyjemnie się go czytało, ale nie zagwarantowało to, że książka była ciekawa. Owszem, z chęcią dowiedziałabym się kiedyś jak się skończy ta trylogia, ale na razie sobie odpuszczę, bo boję się, że jeszcze bardziej się zawiodę.

Podsumowując: Niewidzialna jako kontynuacja była okropna, a jako książka sama w sobie chyba jeszcze gorsza.

Narracja: 1-osobowa

7 komentarzy:

  1. Mam ją na półce, gdyż zdobyłam za bardzo okazjonalną cenę. teraz poszukuję pierwszego temu i sprawdzę jak ja się będę zapatrywać na ta lekturę. Mam nadzieję, że nie zirytuje mnie tak, jak Ciebie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. O rety, widzę że dobrze zrobiłam nie kontynuując przygody z tą serią. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś słyszałam o twórczości tej autorki, nawet sama miałam w planach po nią sięgnąć, ale ostatecznie jakoś tak umknęła mojej uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bogu dzięki, że nie słyszałam o książkach tej autorki, bo w chwilach słabości pewnie bym je przeczytała. Już sam pomysł wydaje mi się przetartym schematem, gdzieś go spotkałam i nie spodobał mi się jakoś szczególnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko, że ty czytając to w ogóle pamiętałaś, co się w pierwszej części działo :P Tak teraz patrzę na "Ognistą" u mnie na półce i kompletnie nie pamiętam, co się tam działo. A to chyba trylogia jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam te książkę dawno temu, ale pamiętam, że mi się w sumie podobała. Ale może dziś podeszłabym do niej inaczej, nie wiem. Żałuję tylko, że polski wydawca nie pokusił się o wydanie ostatniej części - to trochę nie fair wobec fanów serii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam za sobą jedynie pierwszy tom serii, a do tego jakoś nie bardzo mnie ciągnie :/ Zwłaszcza teraz, po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy