wtorek, 14 kwietnia 2015

,,Dotyk Julii" Tahereh Mafi

TOM I DOTYK JULII


„Nie możesz mnie dotknąć – szepczę. Kłamię – oto, czego mu nie mówię. Możesz mnie dotknąć – oto, czego nigdy nie powiem. Proszę, dotknij mnie – oto, co chcę powiedzieć”.

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha. Bestsellerowa powieść, która podbiła serca czytelniczek na cały świecie.

Komentarz: ,,- Co piszesz? 
Te słowa to wymiociny. 
To drżące pióro to mój przełyk. 
Tak kartka to muszla klozetowa.”

Będę szczera i powiem, że pomimo przeczytania dużej ilości opinii – i tych pozytywnych i tych negatywnych – nie wiedziałam czego się spodziewać po Dotyku Julii. Najpierw sądziłam, że to będzie po prostu jakiś paranormal w stylu Dotyku Jus Accardo – dzięki Niebiosom tak się nie stało! Później, że to nie będzie nic nowego, tylko kolejna młodzieżówka – myliłam się, oryginalność bije tutaj po oczach i jest nawet dojrzałe podejście. A na końcu postanowiłam, że przeczytam pierwsze strony z dystansem, będąc gotową na natychmiastowe odłożenie – cieszę się, że tak się nie stało i pochłonęłam książkę w dość szybkim czasie ^^.


,,Prawda jest zazdrosną, porywczą kochanką, która nigdy nie śpi, oto, czego mu nie mówię. Nigdy nie będzie dobrze.”


Na początku chciałabym zacząć od stylu pisania autorki. Mamy narrację pierwszoosobową, a powieść jest czymś w stylu dziennika prowadzonego potajemnie przez Julię (potajemnie ponieważ jest uwięziona w zakładzie). Jej tok myślenia jest nadzwyczajny i oryginalny, co przejawia się w bystrych uwagach na temat postrzegania rzeczywistości oraz nadmiernym przekreślaniem zdań, które można by przyrównać do niechętnie wypowiedzianych słów lub ukrytych przemyśleń o których nikt postronny nie powinien się dowiedzieć. Pierwszy raz spotkałam się w książce z takim zabiegiem, gdzie zdania były w dużej ilości skreślane, i moje odczucia są jak najbardziej pozytywne. Autorka wiedziała co robi i zrobiła to doskonale. Dotyk Julii czyta się płynnie, intrygująco i przede wszystkim błyskawicznie. Nie jest się obojętnym na treść, jaką nam przekazuje bohaterka, a poprzez przekreślone zdania można lepiej zrozumieć jej emocje.

,,Słońce jest aroganckie, odwraca się do nas plecami, kiedy tylko się nami zmęczy. 
Księżyc jest lojalnym towarzyszem. 
Nigdy nie odchodzi. Zawsze jest na miejscu, przygląda się, oddany, widzi nas w naszych jasnych i ciemnych chwilach, nieustannie się zmienia, zupełnie jak my. Każdego dnia jest nową wersją siebie. Czasami słaby i wątły, innym razem silny i pełen światła. Księżyc rozumie, co to znaczy być człowiekiem. 
Niepewny. Samotny. Poorany kraterami niedoskonałości.”

Fabuła okazała się równie wielką niespodzianką – nie dość, że rozgrywała się w przyszłości ( nie jestem pewna czy można to nazwać antyutopią, kiedy wszyscy wiedzą, że władza jest zła, a jej działania destrukcyjne), to do tego jeszcze napakowano tutaj wiele ciekawych i nietypowych sytuacji, przykładowo już od początku mamy pokazaną bohaterkę zamkniętą w zakładzie dla psychicznie chorych. Nie wspominając jeszcze o wielu niespodziankach, związanych z wyborami Julii oraz wątpliwościami co do dalszych losów bohaterów.


Oczywiście wątku romantycznego nie mogło tutaj zabraknąć. Relacja pomiędzy Adamem a Julią, była jak najbardziej naturalna i emocjonalna. Osobiście spodobał mi sposób przedstawienia niebezpieczeństwa jakie wiązało się z ich miłością oraz momenty, gdzie musieli wspierać siebie wzajemnie. Wspominając jeszcze o innej postaci, która odgrywa tutaj równie ważną rolę – tak, mowa tu o Warnerze – to na początku odbierałam go jako kogoś po prostu złego. Antagonista powieści i tyle. Ale wraz z rozwojem wydarzeń od niechęci przeszedł w fascynację. Koleś, który ma poważne problemy psychiczne, jest charyzmatyczną i skomplikowaną osobą, a do tego jego reakcje są nieprzewidywalne… Jak kogoś takiego nie można po prostu pokochać?! Cóż, moim skromnym zdaniem Warner i Julia jak na razie zostali najlepiej wykreowanymi bohaterami i to przede wszystkim dla nich warto sięgnąć po tę książkę.

,,- Za to ty twierdzisz, że tak dobrze mnie znasz. 
Zaciskam zęby, nie ufając sobie na tyle, żeby się odezwać. 
- Przynajmniej jestem szczery - dodaje. 
- Dopiero co przyznałeś, że jesteś kłamcą! 
Unosi brwi. 
- Przynajmniej jestem szczery co do tego, że jestem kłamcą."
Jedynym minusem, którego się tutaj doszukałam to dość ubogie informacje o świecie przyszłości w którym żyją bohaterowie, ale to może dowiem się więcej w następnych częściach.

Podsumowując, Dotyk Julii jest jak najbardziej książką wartą uwagi. Oryginalność w pisaniu oraz względna oryginalność historii. Świetnie wykreowani bohaterowie (z silną, odważną i pewną siebie główną heroiną), duża dawka mądrości i niezapomniane wrażenia. Polecam nie tylko młodzieży. Naprawdę warto sprawdzić styl pisania autorki oraz tą niesamowitą historię.

,,- Idź spać. 
- Idź do diabła. 
- Jestem już w połowie drogi.”

9 komentarzy:

  1. Wiele słyszałam na temat tej książki, jest dość popularna. Chyba warto byłoby się z nią zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę bardzo fajna książka :) Do dzisiaj bardzo miło ją wspominam :D Dodam jeszcze tylko, że kolejne tomy są jeszcze ciekawsze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie 1 tom nie przypadł do gustu tak, jak bym chciała. Przyznaje, oryginalnie może jest, ale autorka zastosowała niejednokrotnie tak głupie i nielogiczne porównania, że burzyło to cały wydźwięk. Lanie wody i nic więcej. Słabo wykreowane wszyyystko. A jednak jest w tej serii coś, co przyciąga. Warner z pewnością jest jedną składową tego "czegoś". Dla mnie bez niego nie byłoby tej serii. Nie będę Ci spoilerować, ale powiem, że z wszystkich tych tomów, nowelka Destroy me podobała mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam dość sprzeczne opinię na temat tej serii. Jednym się podoba aż za bardzo, inni zaś odrzucili tę pozycję w kąt. Ja mam ochotę sama się z nią zapoznać, więc jak będę miała okazję to po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsza część była okey, druga była średnia, a trzecia wymiotła poprzednie i wspięła się na szczyt! Jak najbardziej polecam, opłaca się przetrwać marudzenie Julki w "Sekrecie" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. TEAM WARNER! Uwielbiam Julkę, można się spodziewać po niej wszystkiego, ale to czarująca historia i zdecydowanie to liczy się najbardziej. ;) Zaskakuje cały czas. Czytaj dalej, bo potem jest tylko lepiej ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię tę trylogię.Można się przy niej cudownie bawić.Niestety tom drugi podobał mi się zdecydowanie mniej,ale za to tom trzeci jest boski <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam dwie części tej trylogii i bardzo mi się spodobała. I ten poetycki język autorki! Przypadło mi to do gustu. Jedyne co mi się nie podobało, to postać Adama- okropnie mnie irytował.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy