sobota, 4 kwietnia 2015

,,Zabójczyni i Podziemny Świat" Sarah J. Maas

OPOWIEŚC III

Przed Celaeną Sardothien kolejna misja. Główna bohaterka staje przed bardzo trudnym zadaniem, jakim jest zabójstwo Donevala, wpływowego i świetnie strzeżonego spiskowca. Zamieszana w rozgrywki polityczne Celaena ma przejąć będące w rękach Donevala niezwykle cenne dokumenty związane z handlem żywym towarem. Celem wyzwania jest nie tylko unicestwienie człowieka, lecz też walka o życie wielu zniewolonych osób. Czy jednak Celaena na pewno zabija odpowiednią osobę? Kto w tej gęstej sieci kłamstw, spisków, zazdrości i zdrady stoi po stronie dobra, a kto zła?

Komentarz: ,,Wyobraziła sobie, jak wypruwa mu flaki, i nastrój natychmiast jej się poprawił.”

Pod względem wydanych już wszystkich opowiadań, których akcja rozgrywa się przed Szklanym Tronem, mogę stwierdzić, że Podziemny Świat jest najsłabszy, jednakże nie oznacza to że jest tragiczny w czytaniu.


Kolejna misja Celaeny po powrocie z Czerwonej Pustyni, okazała się mniej fascynująca niż poprzednie jej przygody. Owszem, mamy tutaj wiele spisków, sporo zaskoczeń i niespodziewanych zwrotów akcji, ale ogólnie historia wiała lekkim znudzeniem. Miało być dynamicznie, wyszło monotonnie, dlatego zamiast pochłonąć w kilka godzin te - mniej więcej - sto stron, musiałam kilkakrotnie wracać w przeciągu kilku dni (możliwe, że było to również spowodowane moim brakiem czasu…).

,,- Jak masz na imię? 
- Mam na imię Wiatr. I Deszcz. Oraz Kości i Pył. Moje imię to skrawek dawno zapomnianej pieśni.”

Pozytywną cechą Podziemnego świata jest zapewne relacja pomiędzy Samem a naszą Zabójczynią, która zaczęła nabierać tutaj bardziej namiętnych barw. Ich jeszcze-nie-związek był momentami uroczy, zabawny i bardzo emocjonujący, bo w rzeczywistości oboje dopiero co, zbierają się w sobie, żeby przyznać się do własnych uczuć. Ciekawym zabiegiem było pokazanie słabości Celaeny i udowodnienie, że nie zawsze może poradzić sobie w pojedynkę.

Dla ciekawych mogę jeszcze wspomnieć, że w pewnym fragmencie w trzeciej opowieści pojawiają się postacie Doriana i Chaola. Choć autorka nie napisała wprost ich imion, to można było wywnioskować po ich wyglądzie i zachowaniu, że to właśnie Oni. Osobiście odebrałam to bardzo żywiołowo, ciesząc się jak głupia, że jednak przeznaczenie maczało swoje palce w spotkaniu tej trójki.

Podziemny świat pomimo tego, że nie zachwycił mnie tak jak Czerwona Pustynia polecam wszystkim fanom autorki i Celaeny Sardothien. Wspomnę jeszcze, że trzecia opowieść jest ściśle powiązana z następstwami w czwartej, dlatego nie radzę pomijać ^^.

Narracja: 3-osobowa

4 komentarze:

  1. Wiesz co się tragicznie czytało? "Nigdy nie gasną"! :P To jest "Szklany tron"! Ja się tylko nie połapałam z tym Chaolem i Dorianem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś mam mieszane uczucia co do tej serii

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś wypożyczyłam ''Szklany tron'', ale zabrakło mi czasu na przeczytanie i musiałam oddać ją nieprzeczytaną :( Ale planuję powrócić wkrótce do tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam dwie pierwsze nowelki, a "Szklany tron" jeszcze przede mną, jednak bardzo polubiłam Celaenę. No i Sama. Nie znam Doriana i Chaola, ale dla mnie Sam jest idealny :))

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy