sobota, 18 lipca 2015

,,FUTU.RE" Dmitry Glukhovsky

Już za naszego życia zostaną dokonane odkrycia, które pozwolę ludziom pozostać wiecznie młodym. Nie będzie już śmierci. Nasze dzieci nigdy nie umrą.

Witaj w przyszłości. W świecie zamieszkałym przez wiecznie młodych, doskonale zdrowych, szczęśliwych ludzi.

Komentarz: ,,Rywalizacja z Bogiem straciła już sens, bo dawno się z nim zrównaliśmy. Kiedyś wieczny był tylko on, teraz – każdy. Zawędrowaliśmy nawet do nieba, ponieważ bogiem jest teraz każdy z nas, ponieważ teraz słusznie nam się ono należy. Boga nie trzeba było nawet obalać – uciekł sam, w kobiecym przebraniu i zgoliwszy brodę, a teraz błąka się gdzieś pośród nas, mieszkając w kubiku dwa na dwa na dwa i łykając na śniadanie antydepresanty.”

Ostatnio było o przeszłości i ciągłym odradzaniu się Harry’ego Augusta, dlatego dzisiaj będzie coś o dalekiej przyszłości, utopii, gdzie każdy obywatel w nowej Europie ma prawo do wiecznego i szczęśliwego życia.


Nie skłamał ten, kto napisał z tyłu okładki książki, że Metro napisał chłopiec, zaś Futu.re prawdziwy mężczyzna. To czysta prawda - zgadzam się z nią w pełni - chociaż do Metra mam nieukryty sentyment i nadal uważam go za coś nieziemskiego, wybitnego i futurystycznego, to najnowsza powieść Glukhovskiego zasługuje na podwójny, jak nie potrójny, podziw. Nie tylko można zauważyć zmianę w pisaniu autora (więcej szczegółowych opisów, dzięki czemu czytelnik lepiej poznaje przedstawiony świat), ale również możemy spojrzeć na całą historię pod kątem bardziej realnym i dojrzałym. Wszystko jest przemyślane i dopracowane do ostatniej kropki. Historia w żadnym przypadku nie jest naciągana, ani niewiarygodna – jak to momentami było w Metrze – nie brakuje tutaj brutalności, przeciwności losu, wulgarności, i wszelkiego brudu, jaki mógł zaistnieć w tej pięknej utopii. Jeśliby przyrównać Metro a Futu.re, to pierwsze jest bajką, a drugie gorzkim sprawozdaniem ukazującym rzeczywistość taką, jaka jest.

,,Każdy z nas gra swoje role i każdego z nas niekiedy uwiera kostium…”

Przybliżając bardziej fabułę i świat przedstawiony, to przede wszystkim mamy ukazanie wydarzeń w Europie – oczywiście, autor nie zapomniał o innych kontynentach/państwach i również w niektórych rozdziałach przybliża nam sytuację w Ameryce, czy Rosji. W Europie każdy obywatel ma prawo do wiecznego życia i ten stan trwa w najlepsze już od kilkudziesięciu lat, dlatego niczym dziwnym jest to, że musiało w końcu nadejść przeludnienie. A skoro jest tak ogromna liczba ludności, to koniecznością było wprowadzenie pewnych ograniczeń i praw, między innymi zastopowanie w rodzeniu dzieci albo za odpowiednią cenę zgłoszenie swojej ciąży w przeznaczonych miejscach. Znając ludzi, taki system nie byłby do końca skuteczny i w końcu zdarzyłyby się jakieś nielegalne noworodku, dlatego też rząd stworzył specjalny oddział Nieśmiertelnych, ludzi w maskach Apolla, odpowiednio wyszkolonych do utrzymywania porządku w tej pięknej utopii. I to właśnie z punktu widzenia jednego z Nieśmiertelnych poznajemy ten nowy, okrutny świat i zasady jakimi się rządzi.

,,Piękno kocha cień, bo w cieniu rodzi się pokusa.”

Mamy narrację pierwszoosobową i to również przyczynia się do tego, że książka jest znacznie lepiej przedstawiona niż wspominane przeze mnie Metro (napisane w narracji 3 osobowej). Poznawane wydarzenia, przemyślenia oraz zmiany zachodzące w głównym bohaterze są intensywne, zaskakujące i dzięki temu czytelnik może bardziej zagłębić się w historię. Autor bez problemu lawiruje pomiędzy przeszłością a teraźniejszością bohatera, przez co powieść nabiera głębi, nie nudzi i pozwala na lepsze zrozumienie postaci. Glukhowsky nie kwapił tutaj również od wielu zwrotów akcji i zaskoczeń. Jest spora ilość dynamicznej akcji, ale nie brakuje również bogatych opisów, które stopniowo wyjaśniają nam sytuację i przedstawiają nowe fakty dotyczące tej groźnej przyszłości. W żadnym przypadku autor nie gubi się w swojej historii, wszystko jest uporządkowane i logiczne. Coś wynika z czegoś, przeszłe wydarzenia wpływają na teraźniejsze wybory, bohater ewoluuje i zmienia swoje nastawienie do niektórych spraw, a to wszystko jest ukazane w cudownie uporządkowany sposób. Ubóstwiam Glukhovskiego za jego genialny umysł i talent pisarski!


,,Z łganiem jest taki problem, że trzeba mieć do tego dobrą pamięć. Kłamać to jak budować domek z kart: każdą kolejną kartę należy dokładać ostrożniej; ani na chwilę nie wolno spuścić z oczu tej chwiejnej konstrukcji, na której zamierzasz się oprzeć. Nie uwzględnisz jakiegoś szczególiku z wcześniej nagromadzonego fałszu – i wszystko runie. Kłamstwo ma też inną szczególną cechę: nigdy się nie kończy na jednej karcie.”

Futu.re jest książką dla każdego dojrzałego czytelnika. Nie brakuje tutaj metafor, elementów zmuszających do przemyśleń, ambitniejszych rozmów i głębokich rozmyślań nad niektórymi sprawami – często nad naturą ludzką i przede wszystkim nad życiem nieśmiertelnym. Wielowątkowość zasługuje także na szczery szacunek – wątek romantyczny jest dość znaczący, ale nie gra głównych skrzypiec; wątek rodziny ukazany z różnych psychologicznych aspektów…

Podsumowując, książka jest idealnym przekazaniem prawdy na temat wiecznego życia. Owszem, jak do tej pory można było spotkać wiele powieści rozprawiających o nieśmiertelności (pokazującym wady i zalety), ale dopiero Glukhovsky potrafi przekonać czytelnika, że wieczne życie nie jest aż tak atrakcyjną ofertą. Ukazuje swoją prawdę na ten temat i ja ją kupuję. Futu.re jest genialną książką i myślę, że każdy powinien się z nią zaznajomić. KAŻDY!

,,Mówię to jemu i mówię tobie: śmierć jest nam potrzebna! Nie powinniśmy żyć wiecznie! Nie takim nas stworzono! Jesteśmy zbyt głupi na wieczność. Zbyt egoistyczni. Zbyt zadufani w sobie. Nie jesteśmy gotowi na życie bez końca. Potrzebujemy śmierci. Bez śmierci nie potrafimy żyć.”
Narracja: 1-osobowa

PS. Na tej stronie ----> FUTU.RE możecie przeczytać pierwszy rozdział, obejrzeć znakomicie wykonane rysunki do książki oraz posłuchać specjalnie skomponowaną muzykę. Polecam zajrzeć! ;)


3 komentarze:

  1. Zwróciłam już wcześniej uwagę na tę ksiązkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój brat ma tą pozycję w swoich zbiorach i to mnie do niej zachęca. Ponadto już dawni chciałam zapoznać się z twórczością tego autora.
    Zapraszam CIę do przeczytania kolejnego postu z serii Cotygodniowego przeglądu kulturowego :>
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com/2015/07/krucze-wiesci-czyli-cotygodniowy.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  3. Od długiego czasu mam ochotę na zapoznanie się z Metrem, które skłoniło innych pisarzy do tworzenia w tym uniwersum, to musi być niezwykła powieść! A teraz jeszcze dochodzi tu ten tytuł. Europa i wieczne życie, to niczym idylla, jednak przeludnienie samo się zaraz nasuwa. Ciekawi mnie wizja autora, już dorosłego i dojrzałego pisarko. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy