czwartek, 29 grudnia 2016

''Przeznaczeni'' Katarzyna Grochola

O tej książce można opowiadać na wiele sposobów. Na przykład tak: Przeznaczeni to historia pięciu osób. Pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego, ale już wkrótce zbiegi okoliczności i przypadkowe na pierwszy rzut oka zdarzenia sprawią, że ich drogi nierozerwalnie się połączą.

Komentarz: „Czas najwyższy jest czasem końca i początku jednocześnie.”

Wyjaśnijmy to sobie na początku: Ja, nie czytam Grocholi. Nie jest tak, że uważam ją za jakiegoś złego autora (nie jest złą autorką), ale po prostu nigdy nie ciągnęło mnie do jej obyczajówek, a do tego grocholska marka wcale mnie nie zachęcała, żebym zmieniła swoje zdanie. Grocholi nie czytałam i nie miałam zamiaru (wciąż nie mam)…  Skoro tak, to co ty tu w ogóle opiniujesz? Życie zaskakuje! Tak jak kiedyś nie spodziewałam się przeczytania Myśliwskiego, Twardocha czy Lema, tak przez zbieg okoliczności (profesorowie kazali, więc musiałam, ale nie żałuję, bo uwielbiam) wpadli w moje łapki. W przypadku Przeznaczonych o ich wpadnięciu zadecydowała babcia, która chciała podzielić się ze mną ciekawą lekturą. Nie odmówiłam – no jak tu babci odmówić?

czwartek, 22 grudnia 2016

''Pan Potwór'' Dan Wells

TOM II JOHN CLEAVER

Co mogę o sobie powiedzieć?
Nazywam się John Cleaver. Mieszkam w Clayton, w zakładzie pogrzebowym na obrzeżach miasta. Mam mamę, siostrę i ciotkę. Mam szesnaście lat. Lubię czytać, gotować i lubię też dziewczynę, która ma na imię Brooke. Chcę postępować słusznie, bez względu na wszystko. Pragnę być dobrym człowiekiem.

Można też ująć to inaczej:
Jestem Panem Potworem. Moje zachowania zdradzają wiele objawów charakterystycznych dla seryjnych morderców, a poza tym fantazjuję na temat przemocy i śmierci. Czuję się bardziej swobodnie w otoczeniu zwłok aniżeli ludzi. Zabiłem demona i każdego dnia odczuwam rosnącą potrzebę, by zabić po raz kolejny. To jak bezdenna otchłań w środku mej duszy.

Komentarz: „Jak na socjopatę jestem całkiem niezły w odczytywaniu ludzkich emocji, ale sarkazm jest naprawdę trudny do rozpoznania.”

Od września sobie powtarzałam: Musisz w końcu wziąć się w garść i przeczytać drugą część Nie jestem seryjnym mordercą. Musisz to przeczytać. Nie ma bata. Więc dupa na kanapę, książka w łapę, oczy w tekst i czytaj z przyjemnością. Posłuchałam swojego wewnętrznego tyrana dopiero w grudniu, kiedy za oknem była chlapa i wszystkie depresyjne czynniki zewnętrzne skłoniły mnie do stwierdzenia, że: Hej, idealna pora by poczytać coś o socjopacie i o jakichś fajnych mordach. Pan Potwór jako drugi tom serii o Johnie Cleaverze ponownie pozwala nam zajrzeć w umysł nastoletniego potencjalnego seryjniaka, tylko że tym razem jego mroczna, mordercza strona bierze górę a sprawę pogarsza fakt, że w miasteczku pojawia się nowy zabójca…

czwartek, 8 grudnia 2016

''Grimm City. Wilk!'' Jakub Ćwiek

TOM I GRIMM CITY

Przyznaj, spodziewasz się baśni...

Miasto Grimm – ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?

Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki, brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieście, w którym rządzi strach i… opowieść.

W tym mieście nie wybacza się żadnych błędów!

Komentarz: ,,Bajanizm, ale i niemal wszystkie religie przed nim i wiele odłamów po nim, uczyły, że żyjemy w jednej wielkiej opowieści, jednak składającej się z setek tysięcy małych. Każda opowieść zaś ma jedno nadrzędne prawo – niezależnie od poziomu skomplikowania ma jeden finał, gdzie wszystko splata się w całość.”

Kiedy jeden z Twoich ulubionych autorów wydaje nową książkę, to jesteś pewna, że musisz ją mieć. Za wszelką cenę, musisz ją postawić na swojej zapełnionej półce i nie ma zmiłuj albo ktoś ci ją sprezentuje albo sama znajdziesz sposób, by ją zdobyć. A kiedy się udaje, zaczynasz świrować, że wow w końcu ją mam! nareszcie mogę poznać nową historię! jestem spełnionym człowiekiem! I zaczyna się czytanie, jesteś podekscytowana, tak zachwycona, że możesz pisać same chwalebne recenzje, ale kiedy już przetrawisz całą fabułę, dostrzeżesz pewne elementy, które zgrzytały, nie spodobały ci się z jakiegoś powodu - ale… hej, to przecież twój ulubiony autor, a książka była wspaniała, tylko znowu przez Twoje krytyczne oko nie możesz uznać książki za arcydzieło i piszesz recenzję z trudem. Chcesz chwalić, ale musisz też ująć wady. Musisz napisać własną prawdę…

środa, 30 listopada 2016

''Mężczyźni bez kobiet'' Haruki Murakami

Zbiór sześciu opowiadań najpopularniejszego japońskiego pisarza, które łączy jeden temat: emocjonalnej izolacji. Bohaterami wszystkich utworów są mężczyźni, którzy żyją bez partnerek albo takowe potracili.

Komentarz: ,,Dla mężczyzn bez kobiet świat jest bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną stroną księżyca.”

Kiedy pierwszy raz dostrzegłam tytuł Mężczyźni bez kobiet, pomyślałam sobie, że musi być to książka bardzo seksistowska, która będzie uwłaszczać kobietom. Jednak po pierwszym opowiadaniu przekonałam się, że wręcz przeciwnie. Pod żadnym względem Murakami nie obraża kobiet, tylko pokazuje jak wiele znaczą dla mężczyzn, tych słabych istot, które potrzebują bliskości…

czwartek, 10 listopada 2016

''Zabójstwo Rogera Ackroyda'' Agatha Christie

TOM VII HERKULES POIROT

Atmosfera w King’s Abbot jest daleka od sielanki. Plotki, samobójstwo, śmierć tytułowego Rogera Ackroyda... Herkules Poirot podejmuje grę z wyjątkowo perfidnym mordercą. Jego asystentem zostaje doktor Sheppard – miejscowy lekarz, który świetnie zna tajemnice niewielkiej społeczności.

Komentarz: „Prawda, bez względu na to, jak okropna, jest zawsze ciekawa i piękna dla jej poszukiwacza.

Znacie to, prawda? Przychodzimy na kolację zbieraniny różnych jegomości, których zebrał przy jednym stole zamożny gospodarz. Zbyt dobrze ich nie znamy. Tu porozmawiamy, tam porozmawiamy. Wszystko cacy, ładnie. Później wrócimy do domu. I otrzymamy niespodziewany telefon: Zamożny gospodarz nie żyje. Zamordowany. Tylko… kto jest mordercą?

środa, 2 listopada 2016

''Korona'' Kiera Cass

TOM V SELEKCJA

Dwadzieścia lat minęło od wydarzeń z Jedynej. Córka Americi i Maxona - księżniczka Eadlyn nie sądzi, że uda jej się znaleźć prawdziwego partnera wśród konkursowych trzydziestu pięciu zalotników, nie mówiąc już o prawdziwej miłości . Ale czasami serce znajdzie sposób, aby nas zaskoczyć. Eadlyn musi dokonać wyboru, który okaże się trudniejszy niż ktokolwiek się mógł spodziewać…

Komentarz: „Jesteś wszystkim dla wszystkich, dla mnie zaś znaczysz nieporównanie więcej.”

Ach, te sentymenty do serii, której przeczytało się prawie wszystkie tomy, oprócz ostatniego, i która mimo tego, że nie jest niczym ambitnym, ani wzbogacającym życie, podoba ci się na tyle, że czujesz przymus by ją skończyć. Ja czułam wewnętrzny przymus, żeby zakończyć swoją przygodę z Selekcją, dlatego kiedy z zaskoczeniem dowiedziałam się, że Korona jest finiszem – takim oficjalnym finiszem – odetchnęłam z ulgą i zabrałam się za czytanie.

niedziela, 9 października 2016

''Osobliwy dom pani Peregrine'' Ransom Riggs

TOM I PANI PEREGRINE

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem?

Komentarz: Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości.”

Z racji tego, że do kin weszła filmowa adaptacja Osobliwego domu pani Peregrine, na który muszę się jak najbardziej wybrać, stwierdziłam, że nadszedł już czas, by wyrazić swą opinię o książce tak osobliwej, jakiej od dawna nie było.

piątek, 30 września 2016

''Nie jestem seryjnym mordercą'' Dan Wells

TOM I JOHN CLEAVER

Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.

Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?

John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.
Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.

Komentarz: ,,Dlaczego z nikim normalnym nie mogłem się dogadać? Porozmawiać o czymś, o czym bardzo chciałem? Czy naprawdę byłem, aż tak porąbany? Niestety tak.”

Będę to powtarzać do uporu, aż w końcu cały mały świat się dowie: kocham książkowych socjopatów i psychopatów! Fascynuje mnie nie tylko ich spaczona mentalność, ale również fakt, że zachowują się zawsze nieprzewidywalnie (tu się kogoś dziabnie siekierą w kolano, tam się kogoś przypadkiem podpali) i w różnoraki sposób uciekają od nudnego żywota, bo jak wiadomo: największym wrogiem psychola jest nuda. Dlatego za bezmyślnym zakupem Nie jestem seryjnym mordercą przyczynił się  tytuł oraz opis, a po drugie sprawdzony autor: Dan Wells – znany także z Partials, które miałam przyjemność przeczytać.

piątek, 23 września 2016

''Wyśnione miejsca'' Brenna Yovanoff

Są dwie Waverly.
Pierwsza: ma nieskazitelny wygląd, popularnych przyjaciół, najlepsze oceny w szkole i świetne wyniki w sporcie.
Druga: to tajemnicza dziewczyna, która zagłusza myśli bieganiem do utraty tchu. W nocy zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby zrzuciła maskę, którą nosi za dnia.

Jest dwóch Marshallów.
Pierwszy: bad boy, który nadużywa alkoholu, ryzykując wydalenie ze szkoły. Nie ma to dla niego znaczenia – w końcu jest nikim.
Drugi: ten, który czuje więcej, niż przyznaje sam przed sobą. Zmaga się z ciężarem, o którym inni nie wiedzą.

Waverly i Marshall spotykają się… we śnie. Jest to miejsce, gdzie oboje mogą być sobą. I gdzie dotyk wydaje się równie prawdziwy jak na jawie. Czy odważą się swoje wyśnione miejsca zamienić na rzeczywistość?

Komentarz: ,,Jego odczucie jest poprawne, choć nieco banalne. Nikt nigdy nie lubi nas w taki sposób, jaki sobie życzymy.”

Choć może się to wydać zaskakujące, ale… nigdy nie rozważałam przeczytania (ba! kupienia!) Wyśnionych miejsc – nigdy, w sensie: od kiedy pojawiały się zapowiedzi, to nic mnie nie ciągnęło do tego, żeby ją przeczytać. Myślałam sobie: Meh, kolejne new adult z problematycznymi nastolatkami. Miałam już dość utartych schematów, więc skąd…? Skąd się wzięła moja fascynacja powieścią Brenny Yovanoff? Jeśli kogoś to interesuje, oto moja odpowiedź: Otóż, obserwuję moondrive na facebooku, a oni mają w zwyczaju wstawiać cytaty z danych książek i pewnego pięknego dnia wstawili niniejsze zdania:

"– Nie jestem zbyt dobra w byciu kochaną – szepczę ledwie słyszalnym głosem. – O wiele lepiej wychodzi mi samowystarczalność́. Dotykam jego torsu i brzucha, kreślę palcem linie naskórze. 
– Przyjemnie – szepcze, a ja się zastanawiam, co zrobić, żeby zrozumiał. Wzdycha, kiedy rysuję na nim topografię mojego wnętrza"

czwartek, 15 września 2016

Śmiercionośny Book Tag

Na samym wstępie ogłoszenie pierwsze: ogromne (dosłownie: ogromne!) PRZEPROSINY za zniknięcie na mniej więcej dwa miesiące bez słowa. Nie chciałam pisać, że wstrzymuję działalność bloga albo że robię sobie przerwę albo jakąkolwiek inną wymówkę, którą każdy może wymyślić. Zostawiłam Was bez żadnego uprzedzenia i jest mi trochę przykro (mówię do tych książkoholików dla których moje zdanie się liczyło), a przez tą przykrość, przyznaję, że po raz pierwszy od ośmiu lat nie czytałam przez dwa miesiące jakiejkolwiek książki i przez to nie widziałam sensu, by coś pisać na blogu. Skoro nie czytałam – nie miałam co recenzować. A ponadto! – wiem zabrzmi to haniebnie – nie chciało mi czytać, bo wolałam zająć się swoją twórczością. Ale: hej! Wracam i stąd ogłoszenie numer dwa: jestem po lekturze Murakamiego i za niedługo zaczną znowu pojawiać się recenzje, więc jeśli jeszcze mnie odwiedzacie, mam nadzieję, że zostawimy ten mroczny okres wakacji za sobą, dobrze? A na zgodę prezentuję książkowego taga do którego zostałam nominowana przez Jellyfisha w dniach mojej nieobecności. Arigato :3.


sobota, 16 lipca 2016

''Opactwo Northanger'' Jane Austen

Młoda i przemiła, choć trochę naiwna panna Katarzyna Morland jest zafascynowana powieściami gotyckimi. Gdy poznaje nowych przyjaciół i zostaje przez nich zaproszona do starego opactwa Northanger, ma nadzieję, że uda jej się odkryć jakąś niewyjaśnioną od lat tajemnicę i przeżyć przygodę. Znajduje jednak coś zupełnie innego. Coś, o czym skrycie marzyła…

Komentarz: „Każdy, czy to dżentelmen, czy dama, kto nie znajduje przyjemności w dobrej powieści, musi być nie do wytrzymania głupi.”

Od Jane Austen znałam jedynie książkową wersję Dumy i uprzedzenia, którą kocham i mogę poznawać wciąż i wciąż i wciąż… zaś z filmowych przykładów dorzucę do tego Rozważną i Romantyczną, która również zyskała na mojej sympatii. Z taaak bogatym doświadczeniem, stwierdziłam, że równie dobrze można by się zapoznać z innymi dziełami autorki, ale żeby nie porywać się na dziką wodę, chwyciłam za coś cienkiego i krótkiego – Opactwo Północnego Gniewu.

środa, 6 lipca 2016

''Buszujący w zbożu'' J. D. Salinger

Bohaterem 'Buszującego w zbożu' jest szesnastoletni uczeń, Holden Caulfield, który nie mogąc pogodzić się z otaczającą go głupotą, podłością, a przede wszystkim zakłamaniem, ucieka z college`u i przez kilka dni 'buszuje' po Nowym Jorku, nim wreszcie powróci do domu rodzinnego. Historia tych paru dni, którą opowiada swym barwnym językiem, jest na pierwszy rzut oka przede wszystkim zabawna, jednakże rychło spostrzegamy, że pod pozorami komizmu ważą się tutaj sprawy bynajmniej nie błahe...

Komentarz: „Lepiej nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie – zaczniecie tęsknić”

Prawie nigdy nie miałam problemów z czytaniem lektur. Niektóre sprawiały mi przyjemność a innym mordęgę (przykład: Krzyżacy), pozostałe pozostawiały po sobie albo neutralny posmak albo tą przytoczoną już mordęgę zmieszaną z cierpiętniczym przechodzeniem przez kolejne strony (przykład: Pan Tadeusz). Czytało się także zagranicznych autorów, takich jak Sofokles, Bułhakow, Zola, Szekspir… I wniosek nasuwał się sam: ambitna literatura. Teraz, kiedy nie mam już obowiązkowych lektur, sama muszę wybierać sobie co ambitniejsze książki a do tego straszna ciekawość mnie zżerała, jakie powieści amerykanie obowiązkowo czytają. Padło najpierw na Buszującego w zbożu. Myślałam, że będzie to szyte na miarę Słowackiego, Prusa albo innej wybitnej osoby, ale nie. Dostałam książeczkę a la John Green, którą każdy zrozumie.

środa, 29 czerwca 2016

''Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesław Myśliwski

Komentarz: Książki to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi.”


Cóż to tam jest? Co się znajduje po prawej stronie na blogu od prawie miesiąca? Czym jest ten Traktat o łuskaniu fasoli, który otrzymał miano najlepszej książki miesiąca? Jakaś książka kulinarna? A może jakaś rozprawa filozoficzna o łuskaniu tego osobliwego warzywa, które nie jest warzywem, tylko jakąś głęboką metaforą? Co ta blogerka tam dodała i to bez wytłumaczenia? Już odpowiadam…

piątek, 24 czerwca 2016

''Starter'' Lissa Price

TOM I STARTER

Straciła rodziców. Potem dom. W końcu własne ciało. Zrobi wszystko, żeby je odzyskać.
Świat po wojnie bakteriologicznej, w którym nie ma ludzi między szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia. Młodzi, Starterzy, trafiają do zakładów dla nieletnich. Starzy, Enderzy, mogą sobie kupić wszystko, czego tylko zapragną. Dzięki firmie Prime Destinantions i jej rewolucyjnemu chipowi – nawet drugą młodość w ciele obcego nastolatka.

Komentarz:

Ten moment, kiedy chcesz we wstępie napisać, że Starter jest o sprzedawaniu własnych ciał, ale nie na podłożu seksualnym… Taaak… Jest to bardzo dwuznaczny moment od którego recenzent nie może uciec, dlatego z wypiętą piersią wyjaśniam: nie ma tu żadnej prostytucji! Tylko zwykła historia o nastolatce, Callie, która dla pieniędzy musi wynająć swoje ciało na określony czas, ale przez dziwne okoliczności zostaje wplątana w spiski, sekrety i walkę o przeżycie. Czy ten pomysł podołał moim oczekiwaniom? Tak mi się zdaje.

sobota, 18 czerwca 2016

''Królewna mroku'' Sabine Thiesler

Berlinem wstrząsa brutalna seria morderstw młodych chłopców. Perfidny zabójca nazywający siebie „Królewną” wyszukuje swoje ofiary nocą na ulicach miasta i dusi je podczas miłosnych igraszek. Okrucieństwo, z jakim popełniane są zbrodnie, rzuca blady strach na berlińczyków. Policja rozpoczyna intensywne śledztwo.
Morderca pozostaje jednak nieuchwytny. W ucieczce przed wymiarem sprawiedliwości kupuje apartament w Toskanii, ale tam też nie potrafi uciec przed dręczącymi go demonami. Choć zarówno niemiecka, jak i włoska policja, depczą mu po piętach, on wciąż zabija.
Wkrótce morderca poznaje pięknego przewodnika wycieczek, Gianniego, syna karabiniera z Ambry i zakochuje się w nim bez pamięci. Niedoświadczony i nieśmiały chłopiec nie przeczuwa, że miłość Królewny może oznaczać śmierć, i wpada prosto w pułapkę…

Komentarz: „To prawda, że był samotny, ale tak było dobrze. Geniusz musi być samotny. Szkoda tylko, że nikt nie zachowa i nie przekaże jego myśli potomności. Jego życie i jego pasja były jedyne w swoim rodzaju. To było najodpowiedniejsze określenie.”

Nie jestem znawczynią kryminałów i dopiero od niedawna zaczęłam brać się za nie na poważnie (taki challenge nie dyskryminowania żadnego gatunku literackiego). Miło było rozpocząć od młodzieżowych, delikatnych, nawet naiwnych spraw kryminalnych, a następnie przejść przez klasykę, jaką jest Sherlock Holmes. Agatha Christie też się nawinęła jako królowa kryminałów. I ogólnie podobał mi się przebieg mojego oswajania się z tym gatunkiem, dlatego kiedy babcia powiedziała: przeczytaj Królewnę Mroku, to pomyślałam: a co mi tam szkodzi? Z opisu wydawało się niczym specjalnym i po zapoznaniu niestety – dalej takim pozostało.

niedziela, 12 czerwca 2016

''Morfina'' Szczepan Twardoch

Konstanty Willemann, warszawiak, lecz syn niemieckiego arystokraty i spolszczonej Ślązaczki, niewiele robi sobie z patriotycznych haseł i tradycji uświęconej krwią bohaterskich żołnierzy. Jest cynikiem, łajdakiem i bon-vivantem. Niewiernym mężem i złym ojcem.

Konstanty niechętnie bierze udział w kampanii wrześniowej, a po jej klęsce również wbrew sobie zostaje członkiem tajnej organizacji. Nie chce być Polakiem, nie chce być Niemcem. Pragnie jedynie zdobyć kolejną buteleczkę morfiny i żyć swoim dawnym życiem bywalca i kobieciarza.

Przed historią jednak uciec się nie da.

Komentarz: „Jestem Konstanty Willemann i to nieważne, co lubię, a czego nie lubię. Ważne, że jestem.”

Przy Iwanie Turgieniewie i jego Ojcach i dzieciach wspominałam co nieco o bohaterach rozbitych wewnętrznie oraz szukających swojej tożsamości. A to przez urodzenie się między dwoma skrajnymi poglądowo epokami lub przez wychowanie, przemyślenia, próby stania się kimś innym niż się czuje – wszystko to sprowadzało się do pytań typu: Kim tak naprawdę jestem? W Morfinie ponawiamy poszukiwanie odpowiedzi, tylko że tym razem bohater znajduje się w jeszcze gorszym rozbiciu, ponieważ jako pół Polak, pół Niemiec zmaga się ze swoimi korzeniami w czasach, kiedy rozpoczęła się II wojna światowa i nie wie po której stronie powinien stanąć…

wtorek, 7 czerwca 2016

''Demon luster'' Martyna Raduchowska

TOM II SZAMANKA OD UMARLAKÓW

Jak pech to pech, w takich stanach nawet niebyt wyciąga ramiona.

Ida jest szamanką od umarlaków, a więc kimś pomiędzy medium a banshee. Nie ma wpływu na to, czyj zgon przepowie, ale z chwilą, w której doznaje wizji, staje się odpowiedzialna za duszę przyszłego zmarłego. Ma obowiązek ją chronić i zadbać, by bezpiecznie trafiła w zaświaty.

W ciągu ostatniego roku nad wyraz często przekonywała się, jak kłopotliwe jest posiadanie szóstego zmysłu.

Teraz pora zmierzyć się z Kusicielem, znanym jako Demon Luster.

Komentarz: „Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.”

No jak tu się nie zachwycać? Okładka taka piękna, że aż nie można się napatrzeć, a wnętrze proporcjonalnie jej dorównuje, że nie pozostaje nic innego jak: zachwyt. Tym bardziej, że jako tom drugi jest o wiele lepszy od poprzedniego.

czwartek, 2 czerwca 2016

''Wiek cudów'' Karen Thompson Walker

Dobrze pamiętam dzień, kiedy ogłosili to publicznie: nastąpiła zmiana, „spowolnienie”. Dni i noce wciąż się wydłużały. Odmierzanie czasu za pomocą zegarów i kalendarza straciło sens.
Świat się zmieniał, lecz nie wszystko zmieniało się razem z nim. Nowy rok szkolny zaczął się tak jak zawsze, choć kazano nam ignorować dzwonki. A ja nie przestałam marzyć o tym, iż pewnego dnia Seth na mnie spojrzy. Nawet kiedy miesiąc zamienił się w siedem zachodów słońca, właśnie to było najbardziej niewiarygodne: „Julia!”, dwie sylaby mojego imienia wykrzyczane przez niego na wietrze.

Jak silne mogą być uczucia, kiedy równowaga między światłem a ciemnością ulega całkowitemu rozchwianiu? Czy jest sens nadal kochać, przyjaźnić się, wybaczać, być wiernym, skoro jutro może nigdy nie nadejść?

Komentarz: ,,Świat się zmienia, ale nie wszystko musi się zmieniać razem z nim.”

Końce świata zazwyczaj są niespodziewane, gwałtowne i wręcz ekstrawagancko szybkie, a kiedy już do nich dochodzi to z przyczyn równie oczywistych: a tu kosmici atakują, tam meteoryt rozwali księżyc albo pół Ziemi, ludzie zdetonują atomówki, zakaźny wirus szybko się rozprzestrzeni albo najzwyczajniej w świecie, nastąpi jakiś kataklizm typu trzęsienie ziemi. Znamy te schematy z filmów, seriali i książek. Jednakże nie było nigdy tak, by nasz świat dążył bez jasnej przyczyny do powolnego końca, którego nie da się powstrzymać. Nie da! Więc co zrobić ze świadomością, że umrzesz wraz z Ziemią? Jak postępować w te krytyczne dni? Odpowiedzią poniekąd jest Wiek cudów.

wtorek, 24 maja 2016

''Solaris'' Stanisław Lem

W książce Stanisław Lem podejmuje jeden z najpopularniejszych tematów literatury fantastycznej - czyli kontaktu, z obcą cywilizacją, odmienną formą życia, i nieznanym. I to właśnie dlatego Solaris wciąż fascynuje.

Komentarz: Człowiek wyruszył na spotkanie innych światów, innych cywilizacji, nie poznawszy do końca własnych zakamarków, ślepych dróg, studni, zabarykadowanych, ciemnych drzwi.”

Lem to zło. W ogóle go nie rozumiem. Nie chcę go zrozumieć. Pisze fatalnie. Pisze niezrozumiale. Nie będę go czytać. Bunt i nie czytam Lema! – Dokładnie tak wyglądało moje nastawienie od gimnazjum do naszego sławnego polskiego pisarza, a wszystko przez fragment Solaris w podręczniku z polskiego, który tak mnie zraził, tak mnie ogłupił, że stwierdziłam: nigdy za książki Lema nie chwycę.  Tylko jak zwykle wyszło inaczej: bo grupa wybrała, bo egzamin będzie, bo Solaris trzeba przeczytać, bo będzie dwója, bo nie zdam. I muszę tego Solarisa przemęczyć. I muszę z moim buntem skończyć. Bo siła wyższa tak chciała. No i przeczytałam. I wstydzę się srodze.

piątek, 20 maja 2016

''Ojcowie i dzieci'' Iwan Turgieniew

Turgieniew przedstawił w Ojcach i dzieciach konflikt dwu generacji rosyjskiej inteligencji - pokolenie "zbędnych ludzi" (ojców) i "nowych ludzi" (dzieci).

Komentarz:

Jeśli ma się przyjaciółkę, która studiuje filologię rosyjską i ma zajęcia z literatury rosyjskiej, to musi nadejść w końcu taki moment, że zacznie cię namawiać do przeczytania tego czy tamtego, bo to ją strasznie poruszyło, albo skłoniło do przemyśleń i próbuje ciebie przekonać, żeby sprawdzić jak cię to wszystko poruszy i jakie przemyślenia wyrosną w twoim mózgu… Akurat sytuacja jest tak dobra (dla niej i dla mnie), że jako otwarta pasjonatka książek przyjmuję każdą propozycję powieściową i jeśli kusi się moją osobę XIX-wieczną lekturą, to nie ma zmiłuj – przeczytam. I tak właśnie poznałam Ojców i dzieci.

Co jest takiego w XIX-wiecznych powieściach? – ktoś może zapytać. A tu rozchodzi się przede wszystkim o klimat. Później o zachowania bohaterów i wygląd ówczesnego świata. A na samym końcu niebanalność przekazu. I tyle? I tyle. Jednych to fascynuje i kochają takie klasyki – jestem żywym przykładem. A inni nie dzierżą, bo zrazili się na przymusowym czytaniu lektur szkolnych. Jako pasjonatka niemal od razu polubiłam Ojców i dzieci, prawie że przed czytaniem pierwszych stron – wystarczył fakt, że będzie coś sprzed dwóch wieków, a ja już szalałam. I muszę przyznać, że moje oczekiwania nie zwiodły mnie na manowce.


wtorek, 17 maja 2016

Jestem TAK na TAG!

Tak, tak. Kolejny Tag. Ale uwierzcie mi – nie ma ich zbyt wiele na moim blogu, a jak już się pojawiają, to te najciekawsze, które wpadną mi w oko. Dlatego tym razem wybrałam ostatnio popularny: Should’ve book tag, bądź nazywany: Ta książka powinna oraz tag do którego zostałam nominowana, czyli nawiązujący do Szklanego Tronu. Mam nadzieję, że zainteresują Was w równym stopniu jak mnie i może zaciekawią do chwycenia po którąś z wymienionych tematycznie książek :3.

sobota, 14 maja 2016

''Norwegian Wood'' Haruki Murakami

Bohaterem jest młody człowiek Toru, zafascynowany piękną Naoko. Ich uczucie jest obciążone samobójczą śmiercią wspólnego przyjaciela i słabą konstrukcją psychiczną Naoko.

Komentarz: ,,Wszyscy (mam tu na myśli nas wszystkich: normalnych i nienormalnych) jesteśmy niedoskonałymi ludźmi żyjącymi na niedoskonałym świecie.”

Zbliżająca się sesja to piekło i ja to odczuwam szczególnie teraz, kiedy muszę napisać multum opowiadań, scenariuszy, wypracowań oraz mam presję przy czytaniu książek, które niekoniecznie chciałam czytać… Lecz, cóż, egzamin nie wybiera (płaku, płaku, szloch, szloch). Dlatego to jest moje usprawiedliwienie nie pisania tak długo recenzji – ale spokojnie, na najbliższą przyszłość spróbuję dać z siebie wszystko! No i te trudne początki zacznę od kolejnej książki Murakamiego – mojego miszcza głębokiego przekazu.

Norwegian Wood uznaje się za najpopularniejszą powieść tego autora w Polsce. Skąd to się wzięło? Nie mam zielonego pojęcia. Ale wszyscy chcą czytać Norwegian Wood i wszyscy wszystkim polecają Norwegian Wood. Poszłam z falą, sprawdziłam na czym ten fenomen polega i tak jakoś uplasowałam ją na trzecim miejscu moich ulubionych Murakamich. Oczywiście pierwsze miejsce zajmuje nadal: Bezbarwny Tsukuru, drugie: Po zmierzchu, a czwarte: Zniknięcie słonia. O czym to świadczy? Ano, że jest to dobre czytadło, które nie wywarło gromiącego wrażenia na mojej osobie i nie zmusiło do zastanawiania nad swoją egzystencją, jak to miał w zwyczaju Bezbarwny Tsukuru.

wtorek, 3 maja 2016

''Żona psychopaty'' Teresa Ewa Opoka

Kiedy mężczyzna z czułego amanta zmienia się nagle w potwora, kobieta najpierw szuka przyczyn, później próbuje ratować siebie i związek, ale na końcu musi podjąć decyzję.

Majka – młoda, radosna dziewczyna, na początku studiów poznaje Edwarda – mężczyznę, który na każdym kroku okazuje jej swą miłość i uwielbienie. Wkrótce biorą ślub – i nagle wszystko się zmienia.
Mąż pokazuje swe prawdziwe oblicze – okrutnego i bezwzględnego psychopaty. Zazdrosnego w nieracjonalny sposób człowieka, który traktuje żonę jak swoją własność. Dla otoczenia Edward jest czarującym kochanym mężem; gdy zostają sami, zmienia się w wyrafinowanego sadystę. Po trzynastu latach męczarni Majka decyduje się odmienić swój los – walczyć o własną godność, spokój dzieci, prawo do szczęśliwego życia. Szybko się jednak przekonuje, jak trudna to będzie walka.

Komentarz: „Kto lekceważy ostrzeżenia losu, niech później na niego nie narzeka! I ma do siebie, najbardziej do siebie, pretensje.”

Sama jestem zaskoczona swoim wyborem, bo najzwyczajniej w świecie nie czytam takich książek. Ni to obyczajówki, ni to psychologiczne czytadła. Nie czytam, ale jakoś za Żonę psychopaty złapałam. Czy to z ciekawości o przedstawieniu psychola, czy to po prostu do słabości imienia Edward – wypożyczyłam, trochę się przemęczyłam i skończyłam. Wyszło jak wyszło, ale nie żałuję.

czwartek, 28 kwietnia 2016

''Chłopcy 4. Największa z Przygód'' Jakub Ćwiek

TOM IV CHŁOPCY

Po traumatycznych wydarzeniach z części trzeciej Cień i Piotruś wreszcie stawiają na swoim – oto w realnym świecie trwa wielka, nieprzerwana zabawa. Sporą rolę w ich planie mają odegrać Chłopcy, wciąż pozbawieni pamięci i tkwiący w zwyczajnym, nudnym życiu. Czy Dzwoneczek jest w stanie jeszcze coś zmienić, czy tylko mimowolnie realizuje kolejne założenia Cienia?

Droga wzywa, a największa z przygód – ta, z której nie da się wyjść cało, ale i której nie sposób uniknąć, czeka! Dzwoneczek i Chłopcy jeszcze nigdy nie byli tak blisko niej… Kiedy trzeba, bawi wyszukanymi żartami i ciętymi bon motami. Innym razem wyciska łzy i zmusza do refleksji. Wspaniałe zakończenie wspaniałej serii.

Komentarz: ,,Jesteś niewinny, dopóki nie poznasz poczucia winy.”

Wzdychałam, obserwowałam, śledziłam ruchy na Internetach, niecierpliwiłam się, łudziłam, wyobrażałam - czekałam. Czekałam na zwieńczenie serii o Chłopcach. No bo jak tu nie czekać jak ma się za sobą trzy wyjątkowo udane części, dobre wrażenia po pisaninie autora oraz bohaterów, którzy zasługują na dobre zakończenie? A raczej: powinni zasługiwać. Jak na razie z serii Ćwiekowskich przeczytałam w całości Kłamcę i moje wrażenia po ostatnim rozdziale ostatniego tomu można ująć słowami: Kompletny Zawód. Nie podobało mi się jak autor postąpił z bohaterami i że postanowił końcówkę bardzo dobrej serii przedstawić jak ostatni kicz. Takiego wała czytelnikom się nie robi, nawet tym najgorszym! Dlatego też oprócz oczekiwań zmieszanych z ekscytacją na końcowy tom Chłopców, zjadało mnie zmartwienie. Czy Ćwiek znowu pójdzie w kicz? Czy może zakończy z przytupem? Cóż, w kicz nie poszło, ale spartolone ostatnie strony są – niestety! – obecne.

piątek, 22 kwietnia 2016

''Utrata'' Rachel van Dyken

TOM I ZATRACENI

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce.
Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?
Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec – to jest dopiero początek…

Komentarz: ,,Żegnaj – ktokolwiek wymyślił to słowo, powinien smażyć się w piekle.”

Naczytałam się wiele o Utracie i serii Zatraceni – szczególnie tkwi mi w głowie zachwyt blogerki z Secret Books – ale musiało troszkę minąć czasu, żebym sama się przekonała co i jak. Jako osoba akceptująca Young Adult oraz New Adult trafiłam już na książki słabsze, takie które należy jedynie podpalić za ich banał oraz głupotę, i książki lepsze, które wywarły na mnie mocne wrażenia, ale nic poza tym – żadnych łez, ckliwych wspomnień czy wyrywania włosów z rozpaczy nad losem bohaterów. Ja nie płaczę na New Adult, nawet jeśli historia coś tam we mnie poruszy. Z e r o łez. Lecz nie ważne jest teraz moje lekko-skamieniałe-serce-na-ból-i-cierpienie-bohaterów-literackich, tylko skupmy się na Utracie. Tej średniej jakości książce.

niedziela, 17 kwietnia 2016

''Sherlock Holmes'' Arthur Conan Doyle

TOM I

STUDIUM W SZKARŁACIE
Doktor Watson i Sherlock Holmes, po raz pierwszy razem w akcji, rozwikłują zagadkę dwóch niezwykłych zbrodni w Londynie. Odkryte na ścianie tajemnicze napisy krwią prowadzą ich ku dalekiej przeszłości i motywie zemsty za niegdyś popełnione zło…

ZNAK CZTERECH
Leniwe życie przy Baker Street przerywa przybycie pięknej młodej kobieta, która prosi o odnalezienie zaginionego dziesięć lat wcześniej ojca. Błahe z pozoru zlecenie staje się śmiertelnie niebezpieczne wraz z pojawieniem się tytułowego znaku czterech oraz znalezieniem w zamkniętym od wewnątrz pokoju ciała zabitego w dość makabryczny sposób mężczyzny…

PIES BASKERVILLE’ÓW
Sherlock Holmes i doktor Watson na tropie tajemniczych zabójstw w rodzie Baskerville’ów. Według legendy na przedstawicielach tej rodziny ciąży klątwa, która jest skutkiem zbrodni i gwałtów, jakich dopuścił się jeden z protoplastów rodu, sir Hugo. Rodzinę prześladuje ponoć diabelski czarny pies, który zionie ogniem z pyska i zabija kolejnych jej członków…

Komentarz: „W bezbarwnym kłębku życia wije się szkarłatna nić morderstwa, a naszym zadaniem jest wysupłać ją, oddzielić i zbadać każdy jej cal.”

Jednak klasyczne powieści XIX wieku mają w sobie to coś, co brakuje współczesnej literaturze. Jane Austen, Emily Bronte, Michaił Bułhakow, Oscar Wilde… A teraz do tej ubóstwianej przeze mnie gromady dodałam sławnego Doyle’a. Wiedziałam, że wcześniej czy później będę musiała przeczytać Sherlocka – a nie tylko oglądać w kółko filmy i serial – więc kiedy wykładowca powiedział: Przeczytajcie Studium w szkarłacie, nie mogłam się powstrzymać by zakupić ogromne tomiszcze z trzema opowieściami.

wtorek, 12 kwietnia 2016

''Nadciągająca burza'' Douglas Preston & Lincoln Child

Cywilizacja, która kwitła tysiąc lat temu, by potem w tajemniczy sposób zniknąć… lud, który budował drogi, choć nie znał koła, który poznaczył krajobraz amerykańskiego Południowego Zachodu mnóstwem naskalnych siedlisk, latarni, miejsc kultu i planetariów; którego współcześni archeolodzy wciąż nie do końca rozumieją… Kiedy życie osobiste i kariera archeolog Nory Kelly zdają się zmierzać donikąd, gwałtowny, niewytłumaczalny wypadek sprawia, iż trafia w jej ręce tajemniczy list. Ów list, napisany przez jej ojca, który przepadł bez wieści na dalekiej pustyni szesnaście lat wcześniej, podsuwa wskazówki co do lokalizacji legendarnego miasta ukrytego w krainie czerwonych skał i kanionów w południowej części stanu Utah - Quiviry, cudownego złotego miasta Indian Anasazi. Przekonana, iż ojciec naprawdę odkrył Quivirę, Nora organizuje ekspedycję i prowadzi swój zespół w górę Lake Powell, do wylotu Serpentine Canyon. W surowym labiryncie kanionów, wśród nagiej, kamienistej pustyni, znajdzie zarówno spełnienie swoich największych nadziei, jak i urzeczywistnienie najcięższych koszmarów. Ponieważ właśnie tam, ukryte w cieniu spalonych słońcem klifów, spoczywają nieopisane skarby i znajduje się rozwiązanie największej zagadki amerykańskiej archeologii - i nieubłagana śmierć…

Komentarz:

Skoro powyższy opis z lubimyczytać jest wieeeeelce rozwlekły i trafiający w sedno, nie będę się rozpisywać nad pierwszymi rozdziałami i całym początkiem problemów, jakie dotkną ekspedycji Nory Kelly. Przystanę przy spisaniu moich wrażeń, a jak wiadomo, kiedy chodzi o duet Preston & Child to zawsze jakieś wrażenia wzbudzają – częściej te pozytywne!

czwartek, 7 kwietnia 2016

''Zniknięcie słonia" Haruki Murakami

Ptak nakręcacz każdego dnia nakręca sprężynę świata. Pracownik działu kontroli jakości doznaje olśnienia, patrząc na kangury, i dowiaduje się, czym jest wielka niekompletność. W ciało robotnika z fabryki słoni wnika od dawna poszukiwany przez policję tańczący karzeł. Atak irracjonalnego głodu powoduje, że młode małżeństwo dokonuje nocnego napadu na bar McDonalda. Dziewczyna odkrywa, że budzący grozę zielony zwierz, który rozkopuje ogródek, jest w niej zakochany, a ona nie potrafi mu się oprzeć.

Komentarz: ,,Realność to coś, co się s t w a r z a. I dopiero wtedy rodzi się znaczenie.”

Jak widać: w tym roku Murakami stał się moim mentorem czytelniczym. Najpierw pochłonęłam bez wytchnienia Bezbarwnego Tsukuru, następnie zbiór nietuzinkowych opowiadań poleconych przez mojego kolegę na studiach, a teraz powoli przymierzam się do Norwegian Wood. Jak tu nie podziwiać tak niezwykłego autora, który codzienność potrafi przekształcić w coś zastanawiającego i niepokojącego?

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Nie taki TAG straszny...

W tym roku wyjątkowo nie pojawił się jeszcze ani jeden tag na Ognistej. Powodów może być wiele, ale są one czasem tak naciągane albo tak bezsensowne, że nie warto się tłumaczyć. Dlatego powiem jedynie: tym razem przedstawiam dwa tagi, które dosyć bardzo mnie zaciekawiły (Unpopular Book Tag oraz Kreatywny Tag Książkowy) i które mam nadzieję spodobają się również Wam :3.

czwartek, 31 marca 2016

"Szeptucha" Katarzyna Berenika Miszczuk

TOM I KWIAT PAPROCI

A wszystko przez to, że Mieszko I zdecydował się nie przyjąć chrztu…
Gosława Brzózka, zwana Gosią, po ukończeniu medycyny wybiera się do świętokrzyskiej wsi Bieliny na obowiązkową praktykę u szeptuchy, wiejskiej znachorki. Problem polega na tym, że Gosia – kobieta nowoczesna, przyzwyczajona do życia w wielkim mieście – nie cierpi wsi, przyrody i panicznie boi się kleszczy. W dodatku nie wierzy w te wszystkie słowiańskie zabobony. Bogowie nie istnieją, koniec, kropka!
Pobyt w Bielinach wywróci jednak do góry nogami jej dotychczasowe życie. Na Gosię czeka bowiem miłość. Czy jednak Mieszko, najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego do tej pory widziała, naprawdę jest tym, za kogo go uważa? I co się stanie, gdy słowiańscy bogowie postanowią sprawić, by w nich uwierzyła?
Słowiańskie bóstwa, pradawne obrzędy, romans, a przede wszystkim – solidna dawka humoru!

Komentarz: 
Wiadomym faktem jest, że Katarzyna Berenika Miszczuk jest autorką ambitną, bo co roku wydaje jakąś powieść. Do tego jest autorką kreatywną, ponieważ próbuje swoich sił w różnych gatunkach literackich i choć z różnym efektem jej to wychodzi, wciąż pozostaje jedną z moich ulubionych polskich pisarek. Uwielbiam trylogię Ja, diablica, dwutomówkę Wilk oraz horror Drugą Szansę. Zraziłam się znacząco na próbie z fantastyką i jej Gwiezdnym Wojownikiem, a później nastał czas kryminału i Pustułki, która zostawiła nadzieję na ponowne odrodzenie autorki. I w końcu mamy Szeptuchę. Wzlot czy upadek?

czwartek, 24 marca 2016

,,Panika" Lauren Oliver

Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.
Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.

Komentarz: ,,Gra musiała toczyć się dalej. Gra zawsze toczyła się dalej.”

Wrzawa na Panikę wciąż trwa. Ludzie kupują, czytają, zachwycają się albo potępiają, spisują swoje opinie na blogach, a następnie inni czytają te recenzje, chcą się przekonać czy na pewno tak jest, więc kupują, czytają, zachwycają… I tak w kółko i w kółko, dopóki temat się nie wykończy. Ja w tej chwili również popchnę tego uroborosa, by się dalej kręcił i zjadał swój ogon. A za niedługo zapewne znowu ujrzycie na jakimś innym blogu tą samą okładkę i zbliżoną opinię. Błędne koło. Po prostu błędne koło.

sobota, 19 marca 2016

,,Summoner. Zaklinacz. Początek" Taran Matharu

TOM I SUMMONER. ZAKLINACZ

Imperium grozi niebezpieczeństwo. Żądne krwi hordy orków wypowiadają wojnę jego mieszkańcom. Dostrzegając zagrożenie, Elfy z północy zawiązują niełatwy sojusz z mieszkańcami Imperium. Nawet będące w sporze z ludźmi krasnoludy przyłączają się do walki. Trzy rasy łączą siły w wojnie z bezlitosnymi orkami. Przeciwnicy przywołują okrutne demony i przechylają szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatnią nadzieją na wygraną jest Akademia Volcanów, gdzie szlachetnie urodzeni uczą się sztuki przywoływania demonów.

Właśnie tam początkujący zaklinacze, księżniczka Elfów, przepełniony goryczą krasnolud i Fletcher, zwykły śmiertelnik z tajemniczą przeszłością nawiązują przyjaźń, która może odmienić losy Imperium. Niebawem staną oko w oko z niewyobrażalnym złem…

Komentarz: Czasem jest tak, że do książki trzeba podejść z ogromnym dystansem, by powoli… stopniowo… ze względną przyjemnością odkrywać jej ukryte piękno albo ewentualnie: brzydotę. Ja najczęściej załączam w swoim mózgu dystans, kiedy napotykam na rozmaite opinie o danej powieści albo w momentach sięgania po gatunek w którym nie czuję się pewnie (najczęściej są to kryminały oraz fantastyka). W przypadku Zaklinacza sprawa o tyle się pokomplikowała, że oprócz różnych opinii oraz gatunku fantastyka, otrzymałam jeszcze niepochlebne słowa od przyjaciółki, której niniejszy tytuł nie przypadł do gustu. Dlatego uzbrojona w potrójnie wzmocnione zdystansowanie zaczęłam czytać i… niestety nie mogę się doczekać drugiego tomu.

sobota, 12 marca 2016

,,Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa" Haruki Murakami

Tsukuru Tazaki ma trzydzieści sześć lat, jest kawalerem. Pochodzi z Nagoi, ale mieszka w Tokio, gdzie pracuje w firmie budującej dworce. Szesnaście lat temu miał czworo bliskich przyjaciół, którzy na drugim roku studiów nagle i nie wiadomo dlaczego zerwali z nim stosunki. Tsukuru bardzo ciężko to przeżył. Teraz, po latach, postanawia dowiedzieć się, co właściwie się wtedy stało. Odwiedza po kolei dawnych przyjaciół i próbuje odkryć tajemnice przeszłości. Dlatego wraca do rodzinnej Nagoi i wyrusza w podróż do Finlandii.

Komentarz: ,,Nie uważasz, że to wielki paradoks? Przez całe życie po trochu odkrywamy samych siebie. Ale im bardziej siebie odkrywamy, tym bardziej siebie tracimy.”

Ponownie wspomnę o tym niesamowitym uczuciu towarzyszącym przy czytaniu książki o której nie słyszało się, bądź nie czytało żadnej negatywnej czy pozytywnej opinii. Takie świeże poznawanie historii do której nie ma się żadnych uprzedzeń jest dla książkoholika wewnętrznym spełnieniem i powinno być doświadczane jak najczęściej. No, ale jak jest się blogerem to różnie to bywa. Przykładowo teraz, kiedy przeczytacie tę opinię to w przyszłości nie przyjmiecie w bezinteresowny sposób powieści o Bezbarwnym Tsukuru Tazaki… Będziecie zakażeni moim pozytywnymi odczuciami do tej powieści.

sobota, 5 marca 2016

,,Skarb" Kathy Reichs & Brendan Reichs

TOM II TORY BRENNAN

Instytut, w którym pracują rodzice bohaterów, ma zostać sprzedany. W poszukiwaniu funduszy, które pozwoliłyby na ocalenie instytutu oraz wyspy, przyjaciele trafiają na piracki trop: to tutaj prawdopodobnie słynna piratka Anne Bonny ukryła swój wielki skarb. Mimo grożącego im niebezpieczeństwa młodzi ludzie ruszają na poszukiwania.

Komentarz:

Prawie przez cały luty miałam bzika na jednym punkcie: kryminały, a dokładniej wiążące się z nimi tajemnice, morderstwa i zagadki. Tak jak mnie wciągnęło, tak obejrzałam dwie serie anime o tej tematyce, pochłonęłam w końcu serial BBC: Sherlock oraz zabrałam się za widoczny tutaj Skarb, który mimo że jest przeznaczony dla młodszych czytelników, sprawił mi wiele przyjemności i zaskoczeń.

Obserwatorzy