piątek, 10 listopada 2017

''Ostatnie życzenie'' Andrzej Sapkowski

TOM I WIEDŹMIN

Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz.

Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi.

Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się rozmaitego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce plugawe. A i niebacznie uwolniony z amfory dżinn, potrafiący zamienić życie spokojnego miasta w koszmar, się trafi.

Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba zawodowca.
WIEDŹMINA.
Mistrza magii i miecza. Tajemną sztuką wyuczonego, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.

Komentarz: „Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy.”

Biały Wilk. Geralt z Rivii. Wiedźmin. Wszyscy znają, wiedzą o kogo chodzi, kojarzą autora, może nawet grali w gry, a może tylko z gier go znają. Przyznaję, że od kilku lat to było ciągłe planowanie i powtarzanie jak mantry: ,,Muszę przeczytać w końcu tego sławnego Wiedźmina”, ,,Należałoby poznać tą znaną na cały świat serię”. I jak się skończyło? Dopiero jak mój brat zaproponował zagranie w Zabójców królów, to zaczęłam poznawać poniekąd świat Sapkowskiego (poniekąd, bo podobno sam autor nie toleruje gier), i kiedy nastąpił moment, gdy mój brat został odsunięty na bok i samodzielnie przechodziłam Zabójców poczułam natchnienie, że to jest ta chwila, gdy naprawdę muszę przeczytać pierwszy tom. I co? Jestem zachwycona i zakochana w książce.

wtorek, 31 października 2017

Poznaj swojego Dożywotnika Book TAG

Na rozkaz Jellyfisha postanowiłam zabrać się za bardzo ciekawy TAG związany z jedną z moich ulubionych książek - Dożywociem Marty Kisiel. Temu się nie dało odmówić. To trzeba było po prostu zrobić i już! Dlatego zapraszam do TAGu i natycham (neologizm od natchnienia) Was wszystkich do czytania Kiślowersum!


sobota, 28 października 2017

"Summoner. Zaklinacz. Wyprawa" Taran Matharu

TOM II SUMMONER. ZAKLINACZ

Sądzony za zbrodnię, której nie popełnił, Fletcher musi stawić czoła niesprawiedliwej Inkwizycji oraz wziąć udział w ważnej dla bezpieczeństwa królestwa misji zleconej przez samego króla Hominum. Wyprawa prowadzi na terytorium Orków, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje. Dodatkowo wśród członków wyprawy czai się zdrajca.

Komentarz:

Ponad rok temu miałam okazję zapoznać się z hitem Wattpada – Summonerem częścią pierwszą – książką, która opisywała świat fantasy budowany na schematach i powielanych motywach (te podobieństwa do Tolkiena oraz Eragona), acz wprowadzała od siebie również coś świeżego, nowego, co fascynowało czytelnika i wciągało go w dalsze czytanie. Podobnie jest z kontynuacją – ciągle ma się wrażenie, że „ale to wszystko już przecież było”, a także: „ciekawe, w jakim kierunku to pójdzie”.

piątek, 13 października 2017

"Chemik" Stephenie Meyer

Powiedzmy, że nazywa się Alex. Tożsamość i imiona zmienia jak rękawiczki – pracuje dla amerykańskiej agencji rządowej, która jest tak tajna, że nawet nie ma nazwy. Alex zajmowała się przygotowywaniem substancji pomagających śledczym wydobywać zeznania od podejrzanych. Określenie nowoczesne metody tortur byłoby tu na miejscu.

Po zamachu na życie Alex, w którym ginie jej przyjaciel i zarazem współpracownik, kobieta zaczyna się ukrywać. Po kilku latach zgłasza się do niej kolega z departamentu, powierzając jej kolejne zadanie. Ma wynaleźć broń przeciwko zabójczemu wirusowi, by ocalić miliony amerykańskich obywateli. Czy to zasadzka, czy też rzeczywiście od wyjątkowych umiejętności Alex zależy życie wielu ludzi?

Postanawia zaryzykować i zgodnie z otrzymanymi wytycznymi porywa mężczyznę, który, działając na zlecenie mafii narkotykowej, zamierza wywołać epidemię. Najbardziej wymyślne tortury nie pomagają jednak zmusić rzekomego przestępcy do zeznań – zupełnie jakby był niewinny. Alex zaczyna dostrzegać kolejne nieścisłości w przedstawionej historii. Instynkt podpowiada jej, że prawda może być zupełnie inna. Czy przeczucie jej nie myli? (opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz:

Mimo tylu lat wciąż ze szczerym sercem mogę uznać siebie za fankę Zmierzchu jak i Intruza. Obie książki w przeszłości kochałam i nie raz czytałam namiętnie, a obecnie szanuję je za wkład w kształtowanie mojego książkoholizmu oraz wyobraźni. Z tym wielkim respektem, plus nieukrywanym podekscytowaniem, nie mogłam się doczekać nowej powieści Stephenie Meyer, bo wiedziałam jedno: nieważne o czym to będzie, bo i tak to kupię i przeczytam. Dlatego gdy okazało się, że jest to thriller o specjalistce w torturach, pomyślałam, że lepiej być nie może. Nowy gatunek, nowa historia, zobaczmy co też ta Meyer uczyniła…

środa, 4 października 2017

"Śpiący giganci" Sylvain Neuvel

TOM I ARCHIWA TEMIDY

Kiedy pod jadącą rowerem Rose zapada się ziemia i dziewczynka ląduje na ogromnej metalowej dłoni, nikt nie podejrzewa, że to zwiastun wydarzeń, które pchną losy ludzkości na nowe tory. Siedemnaście lat później Rose realizuje swoje marzenie: trafia do zespołu, którego zadaniem jest rozwikłanie tajemnicy zagadkowego artefaktu. Jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki na całej planecie spod ziemi wyłaniają się ukryte przez tysiące lat, kolejne elementy kolosalnych posągów-robotów. Skąd się wzięły? Czemu miały lub mają służyć? Jaka rola przypadnie Rose w rozwikłaniu zagadki? (opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz:

Miewam czasem takie chwile, gdy rozentuzjazmowana przychodzę do biblioteki i błądzę między regałami, nie wiedząc, na co mogę trafić. Wówczas moje spojrzenie skanuje poszczególne półki, a ludzik w głowie czeka spokojnie, żeby uderzyć w gong mówiący: ,,Hej! Zwróć na to uwagę!”. Książka wybierana w taki sposób może okazać się niewypałem (większość przypadków), ale może być także perełką, przykładowo Red Rising. Złota krew. Gdy trafiłam na Śpiących gigantów, przyznaję że najpierw przekonała mnie okładka (a tyle razy sobie powtarzam: nie sugeruj się okładką!), później zerknęłam na porównania typu: Jurassic Park oraz Marsjanin (a przecież jestem świadoma, że porównania kłamią i są bez sensu!) i w końcu opis (opisy zdarzają się mylne). I ten opis przypieczętował moją decyzję, że niniejszą książkę muszę przeczytać.

czwartek, 14 września 2017

''Imperium burz" Sarah J. Maas

TOM V SZKLANY TRON

Droga do tronu Terrasenu dopiero się rozpoczęła. I choć młoda królowa z każdym dniem coraz lepiej poznaje potęgę swojej magii, to wie, że nie wygra wojny z Erawanem w pojedynkę. Nadszedł czas szukania sojuszników. Kto odpowie na jej wezwanie? I jaką cenę będzie skłonna zapłacić za zwycięstwo z siłami ciemności?

Komentarz: “The world began and ended in fire.”

Rok oczekiwań, kilka miesięcy zwlekań i w końcu odważyłam się na sięgnięcie po kontynuację jednej z moich ukochanych serii. Tom piąty Szklanego TronuImperium burz. Grube tomiszcze, które z jednej strony wabiło mnie swoim urokiem, a z drugiej odstraszało, bo miałam świadomość, że jak zacznę, to tylko na czytaniu się skupię, a jak skończę to poczekam sobie ponad rok na powrót do Aelin, bo jak wiadomo – lub nie – teraz na jesień wychodzi tom poświęcony samemu Chaolowi (meh…) i dopiero za rok będzie wielki powrót oraz wielkie zwieńczenie całego Szklanego Tronu (jupi!). Dlatego też jak ogromnym ciężarem dla mojego serca okazało się wczytywanie się w treść Imperium burz, które bezczelnie skakało po moich emocjach i w rezultacie zostawiło mnie ponownie z bolesną pustką. No, ale co zrobić? Poczekam… Z utęsknieniem, ale poczekam.

piątek, 1 września 2017

''Milczenie owiec'' Thomas Harris

TOM II HANNIBAL LECTER

Clarice Starling, młoda adeptka Akademii FBI w Quantico, rozpoczyna staż w sekcji behawioralnej, zajmującej się seryjnymi zabójstwami. Jej pierwszym zadaniem jest spotkanie z przybywającym w szpitalu dla umysłowo chorych wielokrotnym mordercą i kanibalem, z zawodu psychiatrą, doktorem Hannibalem Lecterem, prawdziwym geniuszem zła. Zwierzchnik Clarice, Jack Crawford, liczy na to, iż Lecter pomoże FBI w zidentyfikowaniu innego zbrodniarza, nazwanego przez media Buffalo Billem, który od kilku miesięcy terroryzuje Stany Zjednoczone, porywając, mordując i obdzierając ze skóry młode kobiety. Starling wdaje się z Lecterem w niebezpieczną grę psychologiczną: w zamian za okruchy informacji na temat Buffalo Billa opowiada mu o swoim dzieciństwie, pozwalając, by oddawał ją osobliwej psychoanalizie. Czy dzięki genialnej intuicji Lectera uda się wpaść na trop psychopaty, zanim ten zabije kolejną porwaną kobietę? A może doktor wie o morderstwach więcej, niż chce ujawnić?

(opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz: „Rozwiązanie problemu jest niczym udane polowanie; daje dziką radość, radość, do której jesteśmy zrodzeni.”

Jestem geniuszem. Geniuszem, który zamiast sprawdzić kolejność czytania danej serii, zaufa swojej intuicji, która w 98% zawsze się myli, i chwyci na chybił trafił za tom, który okazuje się nie być tomem pierwszym, acz drugim. Faux pas. Lecz jakby na to nie patrzeć, jeśli ma się jakiekolwiek pojęcie o Hannibalu, tudzież: widziało się filmy, bądź serial, bądź kojarzy samą postać, to raczej kłopotem nie będzie rozpoczęcie czytania od Milczenia owiec.

sobota, 26 sierpnia 2017

''Krąg ciemności'' Douglas Preston & Lincoln Child

TOM VIII PENDERGAST

Trudno o bardziej przerażającą sytuację niż rejs oceanicznym liniowcem, na pokładzie którego grasuje seryjny zabójca.

Podążając tropem bezcennego artefaktu, wykradzionego z niedostępnego tybetańskiego klasztoru, agent FBI Aloysius Pendergast i jego wychowanica Constance Greene wypływają supernowoczesną „Britanią” w dziewiczy rejs. Zabójstwa, które zaczynają się wkrótce po opuszczeniu portu potwierdzają najgorsze podejrzenia Pendergasta – złodziej znajduje się na pokładzie. Ale jak go odnaleźć pośród tysięcy pasażerów? Dlaczego kapitan „Britanii” kieruje statek prosto na rafy, ku pewnej zgubie? Czy on także miał kontakt z złowrogim Agozyenem, którego kształt i wygląd pozostają zagadką? Kto ocali pasażerów zmierzających wprost do piekła na okręcie ogarniętym paniką?

Komentarz:

Po zakończeniu trylogii Diogenesa, która była serią wzlotów i upadków, z otwartymi ramionami powitałam niezależną książkę, która dawała obietnicę powrotu do starych, znanych przygód Pendergasta. Spodziewałam się czegoś na miarę pierwszych książek duetu autorów, które zachwycały i wstrząsały. Czy Krąg ciemności spełnił moje oczekiwania, czy może wręcz przeciwnie sprawił, że sławny duet Preston i Child okazał się całkowitym zawodem?

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

''Ugly Love'' Colleen Hoover

Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.

Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia. Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać.

Komentarz: „I have only two rules: "Don't ask about my past", he says firmly. "And never expect a future.".”

Od kiedy na polskim rynku wydawniczym mamy wysyp wszelkiej maści New Adult, moje kryteria tego, co toleruję i tego, co mi się podoba znacząco się wyostrzyły. Kiedyś moja akceptacja wszelkiego naiwniactwa była duża – mogłam czytać byle co, byleby przeczytać książkę, ale ostatnio zauważyłam, że ostrożniej dobieram swoje lektury, a mój próg tolerancji się podniósł. Szczególnie kiedy sprawa idzie o New Adult. Ostrożnie wybieram polecane oraz chwalone pozycje i głównie sięgam po sprawdzonych autorów. Jedną z nich jest właśnie Colleen Hoover, która zachwyciła mnie zarówno Hopeless jak i Maybe Someday. A skoro los chciał że dostrzegłam na bibliotecznych półkach Ugly Love… Jak mogłam odmówić?

niedziela, 16 lipca 2017

''Linia serc'' Rainbow Rowell

Najlepsza historia miłosna od czasu wynalezienia telefonu!
Georgie McCool, scenarzystce komedii z Los Angeles, pozornie udało się połączyć pracę z życiem rodzinnym. Ma cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i piękny dom na przedmieściach. Jednak w jej małżeństwie od dawna coś nie gra, a Georgie nie ma odwagi ani czasu, by zmierzyć się z problemami.

Gdy zamiast świętować z rodziną Boże Narodzenie w mroźnej Nebrasce, wybiera pracę, jej małżeństwo jest o włos od rozpadu. Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha komplikuje sprawy jeszcze bardziej, a zamęt w sercu nie pozwala Georgie skoncentrować się na pisaniu śmiesznych dialogów.
Gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon...

Komentarz:
Rainbow Rowell zaskarbiła mój podziw Eleonorą i Parkiem, a zdobyła serce i przypieczętowała moją miłość do jej pisania Fangirl. Obie książki dobrze wspominam, drugą lepiej i przyjemniej z tego względu, że była mi bliższa przez tematykę, pierwszą z już trochę mniejszym podziwem, ale nadal z uśmiechem na ustach. Jakiś czas temu miałam szansę przeczytać fanfik fanfika, czyli dodatek do Fangirl, Nie poddawaj się, który był trochę dziecinny, ale nie wymagałam od niego zbyt wiele. A teraz stawiłam czoło Linii serc, od której możliwe, że wymagałam trochę zbyt wiele i dlatego też wyszło jak wyszło…

niedziela, 2 lipca 2017

''Głębia Challengera'' Neal Shusterman

Niepokojąca podróż przez głębię ludzkiego umysłu. Opowieść o chłopcu, który powoli pogrąża się w chorobie psychicznej.

Caden Bosch jest rozdarty między tym co widzi, a tym, co wie, że jest prawdziwe. Ma paranoje i halucynacje. Jest zdolnym uczniem liceum obdarzonym artystyczną wrażliwością, jednak coraz częściej wydaje mu się, że bierze udział w misji badającej Głębię Challengera, najgłębiej położonego punktu Rowu Mariańskiego (10 994 metrów pod poziomem morza). Jest świadomy, że jego świat się rozpada i coraz bardziej przerażony, że powoli przestaje odróżniać, co jest prawdą, a co ułudą. Rodzina i przyjaciele dostrzegają zmiany w jego zachowaniu i zaczynają się poważnie niepokoić. Zostaje przyjęty do szpitala psychiatrycznego i poddany leczeniu. Teraz to personel medyczny staje się załogą statku ku zdrowieniu.

(opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz: Widzisz demony w oczach świata, a świat w twoich widzi dół bez dna.”

Historie o chorobach psychicznych zawsze są fascynujące. Pokazanie psychiatryków też ma swój urok, ale to właśnie wariaci przykuwają największą uwagę, tym bardziej, jeśli patrzymy na świat ich oczami. A Głębia Challengera jest właśnie taką książką, dzięki której możemy poznać niepokój na własnej skórze, czytając o zwyczajnej rzeczywistości, która oczami bohatera zmienia się w niebezpieczną przygodę.

piątek, 23 czerwca 2017

''Fatum i Furia'' Lauren Groff

Każdy związek ma dwie twarze.
Każda historia ma dwie strony.
Zwłaszcza gdy kluczem do idealnego związku nie jest prawda, ale mroczny sekret.

Fatum i furia jest jak rozsypująca się układanka. Gdy wszystko wydaje się jasne, prawda zaczyna wychodzić na jaw. Fatum to opowieść Lancelota o spotkaniu kobiety, która odmieniła jego życie, w Furii Mathilde mówi o tym, jak było naprawdę. Dwadzieścia cztery lata, dwoje ludzi. Misternie splecione perspektywy porywają i hipnotyzują, a nieoczekiwany zwrot akcji sprawia, że czytelnik musi zakwestionować wszystko, co do tej pory wiedział o związku Lancelota i Mathilde. Pokazując ciążące nad człowiekiem fatum i władające nim demony – furie, Lauren Groff odkrywa istotę bliskości i samotności, porusza to co sekretne, skrywane i mroczne.
(opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz: „Małżeństwo buduje się na kłamstwach. Głównie w dobrej wierze. Na przemilczeniach. Gdyby wypowiedzieć na głos wszystko, co myśli się o współmałżonku, można by go zetrzeć na proch.”

Chciałam przede wszystkim podziękować Kaś z Czworgiem Oczu, której recenzja niniejszej książki obudziła moją ciekawość i zmusiła do wymienia Fatum i furii w Must Readzie 2017. Fakt faktem, zbierałam się do jej przeczytania przez dłuższy czas, a gdy już to zrobiłam, to pierwsze strony wydawały się niezbyt zachęcające, ale udało mi się odnaleźć prawdziwe piękno tej smutnej, melancholijnej i bardzo artystycznej powieści o małżeństwie budowanym na kłamstwach oraz iluzjach.

środa, 14 czerwca 2017

''Legion'' Brandon Sanderson

Stephen Leeds jest całkowicie zdrowy na umyśle. To jego halucynacje są szalone.

Stephen jest geniuszem o niezrównanych zdolnościach, który w ciągu zaledwie kilku godzin może opanować dowolną umiejętność, zawód lub dziedzinę sztuki. Niestety, by pomieścić całą tę wiedzę, jego umysł tworzy wyobrażonych ludzi – Stephen nazywa ich aspektami – by zachować i uzewnętrzniać wszystkie informacje. Dokądkolwiek Stephen się udaje, towarzyszy mu drużyna wyobrażonych ekspertów, która udziela rad, interpretuje i objaśnia. Wykorzystuje ich do rozwiązywania problemów... nie za darmo.

Ale jego umysł robi się nieco zatłoczony, a aspekty mają tendencję do życia własnym życiem. Kiedy pewna firma wynajmuje go do odzyskania skradzionego sprzętu – aparatu, który może rzekomo robić zdjęcia przeszłości – Stephen pakuje się w przygodę, która zmusi go do udania się na drugi koniec świata i walki z terrorystami. To, co odkryje, może podważyć fundamenty trzech najważniejszych światowych religii – i, być może, dać mu niezwykle ważną wskazówkę co do prawdziwej natury jego aspektów.

Komentarz:

Kto w dzisiejszych czasach nie słyszał o Brandonie Sandersonie? Człowieku, którego książki zawładają fantastyką i wybijają się na czołowych miejscach przeróżnych rankingów? Kto nie widział potężnego tomiszcza Drogi królów, kto nie dostrzegł w księgarniach pięknych okładek serii Z mgły zrodzonego? Jak widać Sanderson jest póki co na szczycie, a ja jako żółtodziób jego twórczości postanowiłam nie rzucać się od razu na ciężką fantastykę z wieloma tomami, tylko rozsądnie wybrałam sobie cieniutki, pojedynczy tomik z dwoma opowiadaniami. Bez dwóch zdań: bardzo dobre posunięcie.

sobota, 3 czerwca 2017

''Księga umarłych'' Douglas Preston & Lincoln Child

TOM VII PENDERGAST

Diogenes zwraca skradzioną Nowojorskiemu Muzeum Historii Naturalnej kolekcję diamentów... roztrzaskanych w drobny pył. By odwrócić uwagę od skandalu, dyrekcja muzeum decyduje się na udostępnienie publiczności egipskiego grobowca Senefa. Kiedy trwają przygotowania do wielkiej gali otwarcia ekspozycji, rozpoczyna się seria zabójstw i ożywają plotki o starożytnej klątwie. Według niej wszyscy, którzy wejdą do środka grobu, dostaną obłędu. Katastrofalna uroczystość otwarcia unikatowej wystawy to zaledwie jeden z etapów ostatecznej rozgrywki pomiędzy dwoma braćmi, agentem FBI Pendergastem i Diogenesem. Tylko jeden z nich wyjdzie żywy z tej konfrontacji.

Komentarz: ,,Ja jestem jedynym powodem, dla którego Diogenes nadal istnieje. I być może on stanowi sens całej mojej egzystencji.”

Księga umarłych, czyli ostatni tom po Siarce i Tańcu śmierci, trylogii Diogenesa Pendergasta, młodszego brata agenta specjalnego - głównego bohatera całej serii. Po średniej Siarce, która zmieniła sposób odbioru serii i niezbyt udanym Tańcu śmierci, nadeszła chwila na Księgę umarłych, która próbuje się bronić i wybić na tle pozostałych, ale czy jej się to udaje?

piątek, 26 maja 2017

''Miłość i inne nieszczęścia" Olivier Bourdeaut

Ojciec, który poluje na muchy harpunem, matka, która codziennie zmienia imię, syn, który za karę musi oglądać telewizję, i żuraw w charakterze domowego zwierzątka – życie tej lekko ekscentrycznej, nadzwyczaj szczęśliwej rodziny odmierzają takty jazzowych szlagierów i kolejne lampki szampana sączonego w tańcu przez bezgranicznie zakochanych w sobie rodziców. Do czasu, kiedy szczęście okaże się tylko pianą złudzeń…

Porywająca, słodko-gorzka opowieść o radości życia, sile uczucia i więzów rodzinnych, którą poznajemy z perspektywy dziecka, zmuszonego przedwcześnie dorosnąć w wyniku tragicznego splotu wydarzeń.

Komentarz: ,,Oto moja prawdziwa historia z kłamstwami tu i tam, zwykłymi i na wspak, bo w życiu często tak bywa.”

Ostatnimi czasy rzadko kiedy się zdarza, by jakiś opis przykuł moją uwagę i mimo nieznajomości opinii na temat danej książki, przekonał do jej przeczytania. A tutaj wystarczyło pierwsze zdanie o ojcu, który poluje na muchy harpunem, by kupić moją ciekawość. A później, podczas czytania, było jeszcze lepiej.

poniedziałek, 15 maja 2017

''Wioska morderców'' Elisabeth Herrmann

TOM I SANELA BEARA

Pewnego majowego dnia w ogrodzie zoologicznym w Berlinie dochodzi do makabrycznej zbrodni. Kiedy na miejscu zdarzenia zjawia się policjantka Sanela Beara, zastaje chaos i zamieszanie. Kilka dni później prasa opisuje przerażające okoliczności zdarzenia i ujawnia nazwisko kobiety podejrzanej o popełnienie przestępstwa. Charlie Rubin przyznaje się, że to ona dopuściła się tej zbrodni. Sanela jednak ma wątpliwości i rozpoczyna własne dochodzenie w tej sprawie.

Profesor Gabriel Brock i młody psycholog Jeremy Saaler, którzy mają przygotować opinię na temat poczytalności Charlie Rubin, zaczynają podejrzewać, że zabójstwo ma coś wspólnego z dzieciństwem podejrzanej, spędzonym w Wendisch Bruch, niewielkiej wiosce w Brandenburgii, gdzie nie ma już ani jednego mężczyzny… I tylko psy szczekają tak jak przed laty, zwiastując swoim ujadaniem nadchodzące nieszczęście.

Komentarz: „Pewne sprawy muszą być trudne i skomplikowane, bo inaczej stają się bezwartościowe.”

Patrzę na okładkę, czytam tytuł, myślę – o, książka o psychopatach zabijakach, coś dla mnie. Zaczynam czytać, pochłaniam, przetwarzam, myślę – o, to jednak coś innego, ale psychologia jest, zabijaki są, tajemnice – obecne! – stwierdzam: cudnie skonstruowana powieść.

niedziela, 7 maja 2017

''Taniec śmierci'' Douglas Preston & Lincoln Child

TOM VI PENDERGAST

Dwaj bracia: jeden to najlepszy agent FBI, drugi - geniusz zbrodni. Przed laty rozdzieliła ich niepohamowana nienawiść. Teraz przyszła pora na morderstwo doskonałe i wyjątkowe wyzwanie: powstrzymaj mnie, jeśli zdołasz.

Nieznany sprawca w okrutny sposób morduje przyjaciół agenta specjalnego FBI Pendergasta. Podejrzanym jest jego brat Diogenes. Przez wiele lat pracował nad planem zbrodni doskonałej. Prowadzący śledztwo porucznik Vincent D'Agosta ma zaledwie siedem dni na odnalezienie Diogenesa, który nie zawaha się przed popełnieniem kolejnego morderstwa. Czy zdoła powstrzymać szalonego geniusza?

Komentarz:

Minęło sporo czasu, od kiedy ostatni raz czytałam coś od Prestona i Childa, a szczególnie dużo czasu upłynęło od ostatniego spotkania z moim ulubionym detektywem-agentem specjalnym FBI, Pendergastem… (Zerka do starych recenzji i dostaje ataku serca - ostatni raz czytała o swoim wychwalanym ulubieńcu prawie półtora roku temu). Ale co by nie było, główne zarzuty mojego zaniedbania kieruję ku poprzedniemu tomowi, Siarce, który zapoczątkował zmiany zachodzące w serii. Na lepsze? Na gorsze? Kwestia sporna.

poniedziałek, 1 maja 2017

''Tu i teraz'' Ann Brashares

Jest 2014 rok. Cztery lata temu szesnastoletnia dziś Prenna James wyemigrowała do Nowego Jorku, w którym nadal czuje się obco. Problem polega na tym, że dziewczyna nie przybyła z innego kraju – przybyła z przyszłości, w której ludzkość została zdziesiątkowana z powodu roznoszonej przez komary zarazy, a świat, który znamy, legł w gruzach. Ucieczka w przeszłość była jedyną szansą ocalenia dla tych, którzy przeżyli. Wszyscy muszą absolutnie podporządkować się dobru społeczności i ściśle przestrzegać reguł. Nawiązywanie bliskich relacji z „tubylcami” jest zakazane. Tylko co zrobić, kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny chłopak, Ethan Jarves?

Dzieli ich kilkadziesiąt lat, łączy uczucie. We dwoje są zdolni odmienić bieg historii. Ale czy będą w stanie to zrobić?

Komentarz: „Ludzie tutaj zachowują się, jakby wspaniałe rzeczy zostały już utracone, ale się mylą. Wciąż mają jeszcze tak wiele do stracenia.”

Temat podróży w czasie nigdy mi się nie nudzi, dlatego czytanie rozmaitych teorii związanych z tym fenomenem, poznawanie wizji, co się może wydarzyć za naście lat i tworzenie do tego niesamowitych fikcyjnych wydarzeń, jest jedną z tych rzeczy, które uwielbiam. Podziwiam trylogię czasu Kerstin Gier, Pierwsze piętnaście żywotów Harry’ego Augusta, Nieskończoność H. J. Rahlens i inne książkowe, czy też filmowe dzieła skupiające się na podróżach w czasie. Przyznaję zdarzają się też niewypały albo przeciętniaki pod względem fabularnym i… Tu i teraz jest właśnie takim średniakiem.

wtorek, 18 kwietnia 2017

''Restart'' Amy Tintera

TOM I RESTART

Przed pięciu laty Wren Connolly została postrzelona trzykrotnie w klatkę piersiową. Po 178 minutach powróciła. Jako restart - silniejsza, szybsza, posiadająca możliwość samoleczenia i niemal pozbawiona emocji. Im dłużej Restart pozostaje martwy, tym mniej z człowieka w nim zostaje po powrocie. Wren 178 jest najbardziej martwym Restartem w Republice Teksasu. Ma siedemnaście lat i służy jako żołnierz Korporacji Odnowy i Rozwoju Populacji.

Ulubioną stroną pracy Wren jest trenowanie nowych restartów, ale jej ostatni nowicjusz okazuje się najgorszym, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia. Callum Reyes 22 jest praktycznie człowiekiem. Ma za słaby refleks, zadaje dużo pytań, a uśmiech stale obecny na twarzy chłopaka doprowadza Wren do szaleństwa. Jednak jest w nim coś, czego nie powinna zignorować. Kiedy Callum odmawia wykonania rozkazu, Wren dostaje ostatnią szansę na utrzymanie go w ryzach – inaczej będzie musiała go zlikwidować...

Komentarz: Nie potrzebowałam broni. Mogłam w niespełna dwie sekundy go rozbroić, skręcić mu kark i zatańczyć na jego zwłokach.”
Pierwsze wrażenia są często mylne. Trochę się już naczytałam w moim życiu, sama też piszę, więc wiem, że początki książek są napisane w większości przypadków doskonale. Czyta się pasjonująco, pomysł do nas przemawia, chcemy poznawać historię dalej. Fabuła się rozwija i w tym momencie autorzy mają dwie ścieżki do wyboru. Pierwsza, są tak pochłonięci swoim dziełem i tak je kochają, że piszą do końca cudnie i niesamowicie (czytamy z ochami i achami), zaś druga, mają trudności z niektórymi elementami stworzonego przez siebie świata, nie wiedzą jak pociągnąć losy bohaterów i piszą z lekka męcząco, nudnawo, przewidywalnie (wchodzą w schematy) i wychodzi w ogólnym podsumowaniu przeciętnie, chociaż pomysł na początku miał potencjał. Niestety, przyznaję z bólem serca, że Restart wkroczył na tę drugą ścieżkę…

sobota, 8 kwietnia 2017

''Berek'' Marcin Szczygielski

TOM I KRONIKI NIERÓWNOŚCI

Brawurowo opowiedziana historia dwojga ludzi, których pozornie nie łączy nic poza wzajemną nienawiścią. Paweł, typowy wielkomiejski gej, i Anna, przedstawicielka moherowych beretów, choć mieszkają w jednej kamienicy, tkwią w swoich własnych światach. Żadne z nich nie jest zdolne do zaakceptowania stylu życia drugiej strony. Eskalacja ich konfliktu nieuchronnie musi doprowadzić do dramatycznej konfrontacji...

Komentarz:

Gdyby ktoś mnie zapytał: Co czytasz na studiach? To z ironicznym uśmieszkiem i eleganckim machnięciem dłoni, zaprezentowałabym Berka. Jak opis głosi: jest to książka o typowym, wielkomiejskim geju i przedstawicielce moherowych beretów. Jak bardzo moje studia muszą być spaczone, skoro na niepoważnym kierunku, lecz na (powiedzmy) ambitnych zajęciach, postanowiliśmy czytać trącące kiczem, popkulturalne dzieło? Odpowiedź: bardzo spaczone. Ale spokojnie nie przywołam tutaj dyskusji, które powstały podczas omawiania Berka, bo skończyłoby się to debatą na temat polityki i tabu w społeczeństwie polskim. Dlatego załączę poniżej swoją skromną opinię dotyczącą samej historii i bohaterów. Tak będzie bezpieczniej.

czwartek, 16 marca 2017

''Oddam ci słońce'' Jandy Nelson

JUDE
Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd.
Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść.
Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem...

NOAH
Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce.
Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być.
Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…
Komentarz: „Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci.”

Wśród setek książek czekających na Twoją uwagę, znajdą się zawsze takie, jak gdyby zostały napisane specjalnie dla Ciebie. To one najbardziej Cię porywają, one sprawiają, że nie potrafisz o nich zapomnieć, wzbudzają pełno emocji i nie można ścierpieć pożegnania. Zdarzają się takie perełki. Bratnie książkowe dusze. Powieści, które się kocha czymś więcej niż sercem. Myślę, że Oddam ci słońce Jandy Nelson jest dla mnie właśnie taką książką.

niedziela, 5 marca 2017

''Ślady'' Jakub Małecki

Koniec świata za każdym razem wygląda inaczej. Jest pędzącą kulą, błyskiem szkła, odgłosem pukania do drzwi. Czasami nadchodzi w huku. Czasami cicho krąży wokół stołu.

Tadeusz Markiewicz ginie na wojnie, ale nie umiera cały. Pada na ziemię z rozerwaną głową, aby od tej pory trwać w życiach innych. Jego daleka krewna, Bożena Czerska, zostaje po wojnie światowej sławy modelką i uciekając przed samą sobą, odciska ślad na każdym, kogo spotka. Jej ojciec, Ludwik, każdego dnia budzi się, nie wiedząc kim jest, a jednak próbuje być kimś. Kolejne życiorysy przeplatają się coraz gęściej, tworząc niepokojącą mozaikę radości, tęsknoty i strachu.

Wojna, miłość, szaleństwo i wspomnienia. Mordercy, kochankowie, ofiary i szaleńcy. Kryminaliści, muzykanci, żołnierze oraz gwiazdy ekranu. Ludzie z wielkimi marzeniami i przeszłością, o której chcieliby zapomnieć. Ci, którzy żyją tylko w połowie i ci, którzy chcą żyć wiele razy.

A pośród nich coś, o czym żaden z nich nie ma pojęcia.
(opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz: „Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne.”

Jednym z najgorszych, co można zrobić książkom to przed przeczytaniem postawić jakieś oczekiwania typu: wszyscy zachwalają ten tytuł, więc musi być mega dobry, albo: koleżanka mówiła, że słabe, więc pewnie coś w tym jest, albo: spodziewam się po opisie, że będzie to coś porywającego i ambitnego. A później co? Gorycz, żal, poczucie bycia oszukanym, bądź nieoczekiwane zaskoczenie. W przypadku Śladów Jakuba Małeckiego z jednej strony spodziewałam się czegoś innego, przez co z lekka się zawiodłam, ale z drugiej strony dostałam coś interesującego, co natchnęło mnie do głębszych przemyśleń i z tego względu cieszę się, że moje oczekiwania okazały się błędne.

sobota, 25 lutego 2017

''Lato koloru wiśni'' + ''Zima koloru turkusu'' Carina Bartsch

Czy dałabyś drugą szansę swojej pierwszej miłości?

Pierwsza miłość na zawsze pozostaje w pamięci. Nikt nie wie o tym lepiej niż Emely, obdarzona nieco sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa. Po siedmiu latach znów spotyka przystojnego i czarującego Elyasa o turkusowych oczach. To brat najlepszej przyjaciółki, który już kiedyś wywrócił jej życie do góry nogami. Emely nadal nienawidzi go z całego serca. O wiele chętniej poświęca uwagę anonimowemu autorowi e-maili, który ma na imię Luca i zdobywa jej serce romantycznymi, czułymi wiadomościami. Ale czy można się zakochać w nieznajomym?

Komentarz: ,,- Co jeszcze przyszło ci do głowy? 
- Bardzo dużo. Cała nasza historia. 
- Nasza historia? Czy to znaczy, że my mamy… historię? 
- Elyas. Myślę, że materiału starczyłoby na całą książkę, i to tak grubą, że dałoby radę zrobić z niej dwa tomy!”

Nie ukrywam, że Lato koloru wiśni oraz Zimę koloru turkusu traktuję jako jedną książkę, którą niestety z przyczyn praktycznych i zarobkowych trzeba było podzielić na dwa osobne tomy. Bez sensu dla czytelnika, ale kto by się tym przejmował? Na pewno nie wydawcy dla których bardziej opłacalne jest wydanie dwóch tomów, zamiast jednego większego tomiszcza… A teraz zostawiam za sobą żale techniczne i przechodzę do wychwalania powieści, która niespodziewanie stała się jednym z moich ulubionych new adult.

czwartek, 16 lutego 2017

''Lolita'' Vladimir Nabokov

Lolita - najgłośniejsza powieść Nabokova, jednego z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, jest opisem seksualnej obsesji czterdziestoletniego mężczyzny na punkcie dwunastoletniej dziewczynki Dolores. Powieść przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, wydawano ją w atmosferze kontrowersji i protestów, a autora pomawiano o pornografię i pedofilię. Obecnie uznawana jest za jedno z arcydzieł...

Komentarz: „Była to miłość od pierwszego wejrzenia, od ostatniego wejrzenia, od każdego, wszelkiego wejrzenia.”

Chociaż może się to wydać dziwne i niepokojące to: lubię zaglądać ludziom w mózgi. Niby nie jak Hannibal Lecter – bo kanibalizmu u siebie nie wykryłam, ani dziwnych skłonności sadystycznych – lecz jednak trochę jak Hannibal Lecter, uznany psycholog, który lubił odczytywać ludzkie wnętrza i patologie. Ja właśnie jestem takim Hannibalem psychologicznym. Patrzę na prawdziwych ludzi, czytam o ludziach fikcyjnych i w każdym z tych przypadków z dziką fascynacją badam ich psychikę i próbuję zrozumieć, dlaczego tak a nie inaczej postępują. Ot, taki psychologiczny fetysz. Jednakże gdy na horyzoncie pojawiła się Lolita, to było zniecierpliwienie, ciekawość, a także strach. Bałam się Lolity. Bałam się interpretować zachowania pedofila. Bałam się, że to jednak będzie dla mnie zbyt wiele. Ale… ciekawość zawsze wygrywa.

czwartek, 9 lutego 2017

''Ember in the Ashes. Imperium ognia" Sabaa Tahir

TOM I EMBER IN THE ASHES

Laia należy do kasty Scholarów – w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną misją do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych, najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do wyróżniających się studentów , w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi nie tylko całkowicie odmieni ich losy, lecz także wstrząśnie posadami świata, w którym oboje żyją.

Komentarz: „Życie składa się z wielu momentów, które nic nie znaczą. A potem któregoś dnia nadchodzi chwila, która wpływa na wszystkie dalsze wydarzenia.”

Ember in the Ashes. Imperium ognia. Książka, o której w 2015 roku było głośno i którą czytać chcieli wszyscy. Historia, która znalazła swoich wielbicieli, a zarazem wrogów, ale nie jest to niczym zaskakującym; zawsze pojawiają się dwie strony, gdy chodzi o jakiś hit na polskim rynku. I kiedy taki hit z mnóstwem pozytywnych recenzji się pojawia, wówczas ja uzbrajam się w dystans, który na niewiele się zdaje, gdy twój mózg nasiąknął już zewnętrznymi opiniami. Jednakże powiedzmy, że początkowo potraktowałam Imperium ognia z dystansem, by później móc samej ukształtować swoje odczucia. I co z nich wynikło? Że książka zasługuje na miano bestselleru.

czwartek, 2 lutego 2017

''Nie poddawaj się'' Rainbow Rowell

Ulubiony książkowy bohater znanej z Fangirl Cath powraca z własną historią.

Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka.
Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami.

Komentarz: „Czy to ważne, że nigdy nie mam dobrych intencji? Moje piekło nie jest wybrukowane ani dobrymi, ani złymi intencjami. To po prostu moje piekło.”

Z Fangirl wiąże się bardzo niesamowita sprawa. Ci, co czytali to pamiętają, że Cath zajmowała się magicznym fandomem Simona Snowa i shipowała go z jego odwiecznym wrogiem Bazem, pisząc i publikując fanfiki, które czytali inni fani. Wszyscy wiemy, że historia Simona była sama w sobie fanfikiem do Harry’ego, a teraz wyobraźmy sobie Cath, która pisała fanfiki o Simonie – ogólnie wychodzi z tego pokręcony fanfik w fanfiku, który Rowell udało się okiełznać i nadać spójności. I to okiełznanie i ta spójność jest widoczna w Nie poddawaj się, spin offie Fangirl, który poszerza naszą wiedzę na temat uniwersum Snowa. I choć nie jest to jakieś wybitne dzieło, to można dopatrzeć się w nim pasję zarówno Cath jak i Rowell.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

''Królowa Cieni'' Sarah J. Maas

TOM IV SZKLANY TRON

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Komentarz: „I tak oto świat się skończył.
Zaczynał się kolejny.”

Nie przeczę, że gdyby ktoś mnie zapytał: Jak sądzisz, kto jest królową fantastyki - to bez wahania odpowiedziałabym: Sarah J. Maas. Twórca Szklanego Tronu. Autorka z pięknym stylem pisania i jeszcze piękniejszą wyobraźnią. Moje guru spraw magicznych, innych światów, silnych wojowniczek i relacji, które chwytają za serce i nie puszczają - nawet po dłuższym czasie. Dlatego kiedy zaczęłam czytać Królową Cieni i te ponad osiemset stron przygód o Aelin i osobach, których losy są ze sobą splątane, poczułam się jakbym wróciła z dalekiej podróży w znajome miejsce, które rozbudziło we mnie same ciepłe emocje. Nieważne, że trzeba czekać na kolejne tomy serii prawie że rok. Nieważne że przez prawie rok człowiek się frustruje, narzeka i złości, że chce poznać dalsze działania Aelin, a nie może. Nieważne, ponieważ jak się już pojawiają to czytelnik zapomina o frustracjach i przygarnia następną część z otwartymi ramionami, mając świadomość, że na dzieła Maas można czekać, bo nagroda gwarantowana.

środa, 11 stycznia 2017

''Siła niższa'' Marta Kisiel

TOM II DOŻYWOCIE

Szanuj anioła swego, bo możesz dostać gorszego!

Światem rządzi prawo równowagi. To za jego sprawą wymiętolony pisarz oraz wiking z wyboru dzielą dom, w którym strych zamieszkują widma ze skłonnością do cielesności, w piwnicy leży ciało bez skłonności do czegokolwiek, a na piętrze urzęduje urocze Licho oraz anioł nie tyle stróż, ile strażnik więzienny. Równowaga zadbała nawet o to, by siła wyższa znalazła przeciwwagę w fatum o nikczemniejszych gabarytach, za to z przerostem ambicji.

Jako posiadaczka patentu na efekt motyla i śnieżnej kuli siła niższa dokłada wszelkich starań, by Konrad Romańczuk ponownie stał się bohaterem dramatu w nowej obsadzie. Fabułę tym razem dyktuje proza życia, a codzienność występuje jedynie w dwóch wariantach: albo kolejna fucha, albo sterczenie przy garach.

Konrad na własnej skórze przekona się, że zaburzona równowaga grozi nie tylko urwaniem głowy i postradaniem zmysłów: gdy siła niższa pokonuje wyższą, zatracić można samego siebie…

Komentarz:
Wszyscy wiedzą – a jak nie, to mówię – że uwielbiam Kiśla, ałtorkę, która jako me guru płci żeńskiej polskiej literatury zachwyca swoimi pokręconymi pomysłami i ich estetycznym wykonaniem. A jak nie jest estetycznie, tylko chaotycznie – to prezentuje się to nad wyraz cudownie, tak cudownie, że mój wewnętrzny artysta krzyczy z zachwytu. Moje pierwsze spotkanie z jej twórczością – Dożywociem (wersją pierwszą) wspominałam bardzo dobrze, a w głowie tłukło mi się jedynie: TO JEST TO! NA TO CZEKAŁAM! OBJAWIENIE! A… kiedy Dożywocie 2? Czy to Nomen Omen to kontynuacja? Jeśli tak to biorę! Nie, niestety, Nomen Omen to nie sequel… ale i tak przeczytam! Po tym narodziła się moja miłość do Kiśla i jej mózgu. Kiedy w grudniu 2015 roku byłam na spotkaniu autorskim w Katowicach przez cały czas w powietrzu czuć było jedno znaczące pytanie, które w końcu ktoś odważny zadał: KIEDY DOŻYWOCIE 2?! Odpowiedź ałtorki: pisze się. Wszyscy wiwat! Szczęście wymalowane na twarzach, jakby prorok przemówił i zwiastował zbawienie. I o to jest ta chwila. Długo wyczekiwane Dożywocie 2, czyli Siła niższa z naszym nieszczęśnikiem Konradem Romańczukiem i jego ferajną. Czy życie nie jest piękne, kiedy autor ulega wymuszeniu i presji czytelników i w końcu ofiarowuje im to, co chcieli?

wtorek, 3 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Tak z grubej rury mówiąc: rok 2016 uznaję za niezbyt udany, wręcz katastrofalny. Mało czytałam, mało recenzowałam, do tego przeżyłam pewien czytelniczy kryzys na początku wakacji, co poskutkowało tym, że przez dwa miesiące nie czytałam w ogóle. Takie coś mi się nigdy nie zdarzyło przez co mój szok trwa do dzisiaj. Poza tym dawno nie byłam w bibliotece i to mnie rani... Do żywej kości... A poza tym poza tym zauważyłam, że jestem do tyłu z nowościami książkowymi, a o moim MUST READZIE już nie wspomnę. Podsumowując: k a t a s t r o f a. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... 
Między innymi, mam zamiar wziąć się w garść, przygotować dupę na godziny siedzenia, nadgarstki do trzymania ciężaru i oczy, które mają nie spłonąć przy przyszłym śmiganiu po zdaniach. I mimo, że 2016 był czytelniczą porażką, chciałam podziękować Wam wszystkim, że jednak tutaj zaglądacie, czytacie, komentujecie. Dziękuję, i życzę nam wszystkim dobrego czytelniczego roku 2017!

Obserwatorzy