piątek, 26 maja 2017

''Miłość i inne nieszczęścia" Olivier Bourdeaut

Ojciec, który poluje na muchy harpunem, matka, która codziennie zmienia imię, syn, który za karę musi oglądać telewizję, i żuraw w charakterze domowego zwierzątka – życie tej lekko ekscentrycznej, nadzwyczaj szczęśliwej rodziny odmierzają takty jazzowych szlagierów i kolejne lampki szampana sączonego w tańcu przez bezgranicznie zakochanych w sobie rodziców. Do czasu, kiedy szczęście okaże się tylko pianą złudzeń…

Porywająca, słodko-gorzka opowieść o radości życia, sile uczucia i więzów rodzinnych, którą poznajemy z perspektywy dziecka, zmuszonego przedwcześnie dorosnąć w wyniku tragicznego splotu wydarzeń.

Komentarz: ,,Oto moja prawdziwa historia z kłamstwami tu i tam, zwykłymi i na wspak, bo w życiu często tak bywa.”

Ostatnimi czasy rzadko kiedy się zdarza, by jakiś opis przykuł moją uwagę i mimo nieznajomości opinii na temat danej książki, przekonał do jej przeczytania. A tutaj wystarczyło pierwsze zdanie o ojcu, który poluje na muchy harpunem, by kupić moją ciekawość. A później, podczas czytania, było jeszcze lepiej.

poniedziałek, 15 maja 2017

''Wioska morderców'' Elisabeth Herrmann

TOM I SANELA BEARA

Pewnego majowego dnia w ogrodzie zoologicznym w Berlinie dochodzi do makabrycznej zbrodni. Kiedy na miejscu zdarzenia zjawia się policjantka Sanela Beara, zastaje chaos i zamieszanie. Kilka dni później prasa opisuje przerażające okoliczności zdarzenia i ujawnia nazwisko kobiety podejrzanej o popełnienie przestępstwa. Charlie Rubin przyznaje się, że to ona dopuściła się tej zbrodni. Sanela jednak ma wątpliwości i rozpoczyna własne dochodzenie w tej sprawie.

Profesor Gabriel Brock i młody psycholog Jeremy Saaler, którzy mają przygotować opinię na temat poczytalności Charlie Rubin, zaczynają podejrzewać, że zabójstwo ma coś wspólnego z dzieciństwem podejrzanej, spędzonym w Wendisch Bruch, niewielkiej wiosce w Brandenburgii, gdzie nie ma już ani jednego mężczyzny… I tylko psy szczekają tak jak przed laty, zwiastując swoim ujadaniem nadchodzące nieszczęście.

Komentarz: „Pewne sprawy muszą być trudne i skomplikowane, bo inaczej stają się bezwartościowe.”

Patrzę na okładkę, czytam tytuł, myślę – o, książka o psychopatach zabijakach, coś dla mnie. Zaczynam czytać, pochłaniam, przetwarzam, myślę – o, to jednak coś innego, ale psychologia jest, zabijaki są, tajemnice – obecne! – stwierdzam: cudnie skonstruowana powieść.

niedziela, 7 maja 2017

''Taniec śmierci'' Douglas Preston & Lincoln Child

TOM VI PENDERGAST

Dwaj bracia: jeden to najlepszy agent FBI, drugi - geniusz zbrodni. Przed laty rozdzieliła ich niepohamowana nienawiść. Teraz przyszła pora na morderstwo doskonałe i wyjątkowe wyzwanie: powstrzymaj mnie, jeśli zdołasz.

Nieznany sprawca w okrutny sposób morduje przyjaciół agenta specjalnego FBI Pendergasta. Podejrzanym jest jego brat Diogenes. Przez wiele lat pracował nad planem zbrodni doskonałej. Prowadzący śledztwo porucznik Vincent D'Agosta ma zaledwie siedem dni na odnalezienie Diogenesa, który nie zawaha się przed popełnieniem kolejnego morderstwa. Czy zdoła powstrzymać szalonego geniusza?

Komentarz:

Minęło sporo czasu, od kiedy ostatni raz czytałam coś od Prestona i Childa, a szczególnie dużo czasu upłynęło od ostatniego spotkania z moim ulubionym detektywem-agentem specjalnym FBI, Pendergastem… (Zerka do starych recenzji i dostaje ataku serca - ostatni raz czytała o swoim wychwalanym ulubieńcu prawie półtora roku temu). Ale co by nie było, główne zarzuty mojego zaniedbania kieruję ku poprzedniemu tomowi, Siarce, który zapoczątkował zmiany zachodzące w serii. Na lepsze? Na gorsze? Kwestia sporna.

poniedziałek, 1 maja 2017

''Tu i teraz'' Ann Brashares

Jest 2014 rok. Cztery lata temu szesnastoletnia dziś Prenna James wyemigrowała do Nowego Jorku, w którym nadal czuje się obco. Problem polega na tym, że dziewczyna nie przybyła z innego kraju – przybyła z przyszłości, w której ludzkość została zdziesiątkowana z powodu roznoszonej przez komary zarazy, a świat, który znamy, legł w gruzach. Ucieczka w przeszłość była jedyną szansą ocalenia dla tych, którzy przeżyli. Wszyscy muszą absolutnie podporządkować się dobru społeczności i ściśle przestrzegać reguł. Nawiązywanie bliskich relacji z „tubylcami” jest zakazane. Tylko co zrobić, kiedy na horyzoncie pojawia się przystojny chłopak, Ethan Jarves?

Dzieli ich kilkadziesiąt lat, łączy uczucie. We dwoje są zdolni odmienić bieg historii. Ale czy będą w stanie to zrobić?

Komentarz: „Ludzie tutaj zachowują się, jakby wspaniałe rzeczy zostały już utracone, ale się mylą. Wciąż mają jeszcze tak wiele do stracenia.”

Temat podróży w czasie nigdy mi się nie nudzi, dlatego czytanie rozmaitych teorii związanych z tym fenomenem, poznawanie wizji, co się może wydarzyć za naście lat i tworzenie do tego niesamowitych fikcyjnych wydarzeń, jest jedną z tych rzeczy, które uwielbiam. Podziwiam trylogię czasu Kerstin Gier, Pierwsze piętnaście żywotów Harry’ego Augusta, Nieskończoność H. J. Rahlens i inne książkowe, czy też filmowe dzieła skupiające się na podróżach w czasie. Przyznaję zdarzają się też niewypały albo przeciętniaki pod względem fabularnym i… Tu i teraz jest właśnie takim średniakiem.

wtorek, 18 kwietnia 2017

''Restart'' Amy Tintera

TOM I RESTART

Przed pięciu laty Wren Connolly została postrzelona trzykrotnie w klatkę piersiową. Po 178 minutach powróciła. Jako restart - silniejsza, szybsza, posiadająca możliwość samoleczenia i niemal pozbawiona emocji. Im dłużej Restart pozostaje martwy, tym mniej z człowieka w nim zostaje po powrocie. Wren 178 jest najbardziej martwym Restartem w Republice Teksasu. Ma siedemnaście lat i służy jako żołnierz Korporacji Odnowy i Rozwoju Populacji.

Ulubioną stroną pracy Wren jest trenowanie nowych restartów, ale jej ostatni nowicjusz okazuje się najgorszym, z jakim kiedykolwiek miała do czynienia. Callum Reyes 22 jest praktycznie człowiekiem. Ma za słaby refleks, zadaje dużo pytań, a uśmiech stale obecny na twarzy chłopaka doprowadza Wren do szaleństwa. Jednak jest w nim coś, czego nie powinna zignorować. Kiedy Callum odmawia wykonania rozkazu, Wren dostaje ostatnią szansę na utrzymanie go w ryzach – inaczej będzie musiała go zlikwidować...

Komentarz: Nie potrzebowałam broni. Mogłam w niespełna dwie sekundy go rozbroić, skręcić mu kark i zatańczyć na jego zwłokach.”
Pierwsze wrażenia są często mylne. Trochę się już naczytałam w moim życiu, sama też piszę, więc wiem, że początki książek są napisane w większości przypadków doskonale. Czyta się pasjonująco, pomysł do nas przemawia, chcemy poznawać historię dalej. Fabuła się rozwija i w tym momencie autorzy mają dwie ścieżki do wyboru. Pierwsza, są tak pochłonięci swoim dziełem i tak je kochają, że piszą do końca cudnie i niesamowicie (czytamy z ochami i achami), zaś druga, mają trudności z niektórymi elementami stworzonego przez siebie świata, nie wiedzą jak pociągnąć losy bohaterów i piszą z lekka męcząco, nudnawo, przewidywalnie (wchodzą w schematy) i wychodzi w ogólnym podsumowaniu przeciętnie, chociaż pomysł na początku miał potencjał. Niestety, przyznaję z bólem serca, że Restart wkroczył na tę drugą ścieżkę…

sobota, 8 kwietnia 2017

''Berek'' Marcin Szczygielski

TOM I KRONIKI NIERÓWNOŚCI

Brawurowo opowiedziana historia dwojga ludzi, których pozornie nie łączy nic poza wzajemną nienawiścią. Paweł, typowy wielkomiejski gej, i Anna, przedstawicielka moherowych beretów, choć mieszkają w jednej kamienicy, tkwią w swoich własnych światach. Żadne z nich nie jest zdolne do zaakceptowania stylu życia drugiej strony. Eskalacja ich konfliktu nieuchronnie musi doprowadzić do dramatycznej konfrontacji...

Komentarz:

Gdyby ktoś mnie zapytał: Co czytasz na studiach? To z ironicznym uśmieszkiem i eleganckim machnięciem dłoni, zaprezentowałabym Berka. Jak opis głosi: jest to książka o typowym, wielkomiejskim geju i przedstawicielce moherowych beretów. Jak bardzo moje studia muszą być spaczone, skoro na niepoważnym kierunku, lecz na (powiedzmy) ambitnych zajęciach, postanowiliśmy czytać trącące kiczem, popkulturalne dzieło? Odpowiedź: bardzo spaczone. Ale spokojnie nie przywołam tutaj dyskusji, które powstały podczas omawiania Berka, bo skończyłoby się to debatą na temat polityki i tabu w społeczeństwie polskim. Dlatego załączę poniżej swoją skromną opinię dotyczącą samej historii i bohaterów. Tak będzie bezpieczniej.

czwartek, 16 marca 2017

''Oddam ci słońce'' Jandy Nelson

JUDE
Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd.
Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść.
Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem...

NOAH
Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce.
Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być.
Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…
Komentarz: „Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci.”

Wśród setek książek czekających na Twoją uwagę, znajdą się zawsze takie, jak gdyby zostały napisane specjalnie dla Ciebie. To one najbardziej Cię porywają, one sprawiają, że nie potrafisz o nich zapomnieć, wzbudzają pełno emocji i nie można ścierpieć pożegnania. Zdarzają się takie perełki. Bratnie książkowe dusze. Powieści, które się kocha czymś więcej niż sercem. Myślę, że Oddam ci słońce Jandy Nelson jest dla mnie właśnie taką książką.

niedziela, 5 marca 2017

''Ślady'' Jakub Małecki

Koniec świata za każdym razem wygląda inaczej. Jest pędzącą kulą, błyskiem szkła, odgłosem pukania do drzwi. Czasami nadchodzi w huku. Czasami cicho krąży wokół stołu.

Tadeusz Markiewicz ginie na wojnie, ale nie umiera cały. Pada na ziemię z rozerwaną głową, aby od tej pory trwać w życiach innych. Jego daleka krewna, Bożena Czerska, zostaje po wojnie światowej sławy modelką i uciekając przed samą sobą, odciska ślad na każdym, kogo spotka. Jej ojciec, Ludwik, każdego dnia budzi się, nie wiedząc kim jest, a jednak próbuje być kimś. Kolejne życiorysy przeplatają się coraz gęściej, tworząc niepokojącą mozaikę radości, tęsknoty i strachu.

Wojna, miłość, szaleństwo i wspomnienia. Mordercy, kochankowie, ofiary i szaleńcy. Kryminaliści, muzykanci, żołnierze oraz gwiazdy ekranu. Ludzie z wielkimi marzeniami i przeszłością, o której chcieliby zapomnieć. Ci, którzy żyją tylko w połowie i ci, którzy chcą żyć wiele razy.

A pośród nich coś, o czym żaden z nich nie ma pojęcia.
(opis z lubimyczytac.pl)

Komentarz: „Życie jest bardziej jak zbiór opowiadań. Poszarpane, nieprzewidywalne.”

Jednym z najgorszych, co można zrobić książkom to przed przeczytaniem postawić jakieś oczekiwania typu: wszyscy zachwalają ten tytuł, więc musi być mega dobry, albo: koleżanka mówiła, że słabe, więc pewnie coś w tym jest, albo: spodziewam się po opisie, że będzie to coś porywającego i ambitnego. A później co? Gorycz, żal, poczucie bycia oszukanym, bądź nieoczekiwane zaskoczenie. W przypadku Śladów Jakuba Małeckiego z jednej strony spodziewałam się czegoś innego, przez co z lekka się zawiodłam, ale z drugiej strony dostałam coś interesującego, co natchnęło mnie do głębszych przemyśleń i z tego względu cieszę się, że moje oczekiwania okazały się błędne.

sobota, 25 lutego 2017

''Lato koloru wiśni'' + ''Zima koloru turkusu'' Carina Bartsch

Czy dałabyś drugą szansę swojej pierwszej miłości?

Pierwsza miłość na zawsze pozostaje w pamięci. Nikt nie wie o tym lepiej niż Emely, obdarzona nieco sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa. Po siedmiu latach znów spotyka przystojnego i czarującego Elyasa o turkusowych oczach. To brat najlepszej przyjaciółki, który już kiedyś wywrócił jej życie do góry nogami. Emely nadal nienawidzi go z całego serca. O wiele chętniej poświęca uwagę anonimowemu autorowi e-maili, który ma na imię Luca i zdobywa jej serce romantycznymi, czułymi wiadomościami. Ale czy można się zakochać w nieznajomym?

Komentarz: ,,- Co jeszcze przyszło ci do głowy? 
- Bardzo dużo. Cała nasza historia. 
- Nasza historia? Czy to znaczy, że my mamy… historię? 
- Elyas. Myślę, że materiału starczyłoby na całą książkę, i to tak grubą, że dałoby radę zrobić z niej dwa tomy!”

Nie ukrywam, że Lato koloru wiśni oraz Zimę koloru turkusu traktuję jako jedną książkę, którą niestety z przyczyn praktycznych i zarobkowych trzeba było podzielić na dwa osobne tomy. Bez sensu dla czytelnika, ale kto by się tym przejmował? Na pewno nie wydawcy dla których bardziej opłacalne jest wydanie dwóch tomów, zamiast jednego większego tomiszcza… A teraz zostawiam za sobą żale techniczne i przechodzę do wychwalania powieści, która niespodziewanie stała się jednym z moich ulubionych new adult.

czwartek, 16 lutego 2017

''Lolita'' Vladimir Nabokov

Lolita - najgłośniejsza powieść Nabokova, jednego z najwybitniejszych pisarzy XX wieku, jest opisem seksualnej obsesji czterdziestoletniego mężczyzny na punkcie dwunastoletniej dziewczynki Dolores. Powieść przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, wydawano ją w atmosferze kontrowersji i protestów, a autora pomawiano o pornografię i pedofilię. Obecnie uznawana jest za jedno z arcydzieł...

Komentarz: „Była to miłość od pierwszego wejrzenia, od ostatniego wejrzenia, od każdego, wszelkiego wejrzenia.”

Chociaż może się to wydać dziwne i niepokojące to: lubię zaglądać ludziom w mózgi. Niby nie jak Hannibal Lecter – bo kanibalizmu u siebie nie wykryłam, ani dziwnych skłonności sadystycznych – lecz jednak trochę jak Hannibal Lecter, uznany psycholog, który lubił odczytywać ludzkie wnętrza i patologie. Ja właśnie jestem takim Hannibalem psychologicznym. Patrzę na prawdziwych ludzi, czytam o ludziach fikcyjnych i w każdym z tych przypadków z dziką fascynacją badam ich psychikę i próbuję zrozumieć, dlaczego tak a nie inaczej postępują. Ot, taki psychologiczny fetysz. Jednakże gdy na horyzoncie pojawiła się Lolita, to było zniecierpliwienie, ciekawość, a także strach. Bałam się Lolity. Bałam się interpretować zachowania pedofila. Bałam się, że to jednak będzie dla mnie zbyt wiele. Ale… ciekawość zawsze wygrywa.

czwartek, 9 lutego 2017

''Ember in the Ashes. Imperium ognia" Sabaa Tahir

TOM I EMBER IN THE ASHES

Laia należy do kasty Scholarów – w bezwzględnym Imperium tacy jak ona są zepchnięci na margines, stale inwigilowani i prześladowani. Aby ocalić brata oskarżonego o zdradę, dziewczyna wstępuje w szeregi buntowników i wyrusza ze śmiertelnie niebezpieczną misją do gniazda zła: zostaje niewolnicą w Akademii szkolącej najwierniejszych, najbardziej bezwzględnych żołnierzy Imperium. Jednym z nich jest Elias. Choć należy do wyróżniających się studentów , w jego sercu narastają wątpliwości, czy rola okrutnego egzekutora jest rzeczywiście tą, jaką chce odgrywać przez całe dorosłe życie. Przypadkowe spotkanie dwojga młodych ludzi nie tylko całkowicie odmieni ich losy, lecz także wstrząśnie posadami świata, w którym oboje żyją.

Komentarz: „Życie składa się z wielu momentów, które nic nie znaczą. A potem któregoś dnia nadchodzi chwila, która wpływa na wszystkie dalsze wydarzenia.”

Ember in the Ashes. Imperium ognia. Książka, o której w 2015 roku było głośno i którą czytać chcieli wszyscy. Historia, która znalazła swoich wielbicieli, a zarazem wrogów, ale nie jest to niczym zaskakującym; zawsze pojawiają się dwie strony, gdy chodzi o jakiś hit na polskim rynku. I kiedy taki hit z mnóstwem pozytywnych recenzji się pojawia, wówczas ja uzbrajam się w dystans, który na niewiele się zdaje, gdy twój mózg nasiąknął już zewnętrznymi opiniami. Jednakże powiedzmy, że początkowo potraktowałam Imperium ognia z dystansem, by później móc samej ukształtować swoje odczucia. I co z nich wynikło? Że książka zasługuje na miano bestselleru.

czwartek, 2 lutego 2017

''Nie poddawaj się'' Rainbow Rowell

Ulubiony książkowy bohater znanej z Fangirl Cath powraca z własną historią.

Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka.
Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami.

Komentarz: „Czy to ważne, że nigdy nie mam dobrych intencji? Moje piekło nie jest wybrukowane ani dobrymi, ani złymi intencjami. To po prostu moje piekło.”

Z Fangirl wiąże się bardzo niesamowita sprawa. Ci, co czytali to pamiętają, że Cath zajmowała się magicznym fandomem Simona Snowa i shipowała go z jego odwiecznym wrogiem Bazem, pisząc i publikując fanfiki, które czytali inni fani. Wszyscy wiemy, że historia Simona była sama w sobie fanfikiem do Harry’ego, a teraz wyobraźmy sobie Cath, która pisała fanfiki o Simonie – ogólnie wychodzi z tego pokręcony fanfik w fanfiku, który Rowell udało się okiełznać i nadać spójności. I to okiełznanie i ta spójność jest widoczna w Nie poddawaj się, spin offie Fangirl, który poszerza naszą wiedzę na temat uniwersum Snowa. I choć nie jest to jakieś wybitne dzieło, to można dopatrzeć się w nim pasję zarówno Cath jak i Rowell.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

''Królowa Cieni'' Sarah J. Maas

TOM IV SZKLANY TRON

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Komentarz: „I tak oto świat się skończył.
Zaczynał się kolejny.”

Nie przeczę, że gdyby ktoś mnie zapytał: Jak sądzisz, kto jest królową fantastyki - to bez wahania odpowiedziałabym: Sarah J. Maas. Twórca Szklanego Tronu. Autorka z pięknym stylem pisania i jeszcze piękniejszą wyobraźnią. Moje guru spraw magicznych, innych światów, silnych wojowniczek i relacji, które chwytają za serce i nie puszczają - nawet po dłuższym czasie. Dlatego kiedy zaczęłam czytać Królową Cieni i te ponad osiemset stron przygód o Aelin i osobach, których losy są ze sobą splątane, poczułam się jakbym wróciła z dalekiej podróży w znajome miejsce, które rozbudziło we mnie same ciepłe emocje. Nieważne, że trzeba czekać na kolejne tomy serii prawie że rok. Nieważne że przez prawie rok człowiek się frustruje, narzeka i złości, że chce poznać dalsze działania Aelin, a nie może. Nieważne, ponieważ jak się już pojawiają to czytelnik zapomina o frustracjach i przygarnia następną część z otwartymi ramionami, mając świadomość, że na dzieła Maas można czekać, bo nagroda gwarantowana.

środa, 11 stycznia 2017

''Siła niższa'' Marta Kisiel

TOM II DOŻYWOCIE

Szanuj anioła swego, bo możesz dostać gorszego!

Światem rządzi prawo równowagi. To za jego sprawą wymiętolony pisarz oraz wiking z wyboru dzielą dom, w którym strych zamieszkują widma ze skłonnością do cielesności, w piwnicy leży ciało bez skłonności do czegokolwiek, a na piętrze urzęduje urocze Licho oraz anioł nie tyle stróż, ile strażnik więzienny. Równowaga zadbała nawet o to, by siła wyższa znalazła przeciwwagę w fatum o nikczemniejszych gabarytach, za to z przerostem ambicji.

Jako posiadaczka patentu na efekt motyla i śnieżnej kuli siła niższa dokłada wszelkich starań, by Konrad Romańczuk ponownie stał się bohaterem dramatu w nowej obsadzie. Fabułę tym razem dyktuje proza życia, a codzienność występuje jedynie w dwóch wariantach: albo kolejna fucha, albo sterczenie przy garach.

Konrad na własnej skórze przekona się, że zaburzona równowaga grozi nie tylko urwaniem głowy i postradaniem zmysłów: gdy siła niższa pokonuje wyższą, zatracić można samego siebie…

Komentarz:
Wszyscy wiedzą – a jak nie, to mówię – że uwielbiam Kiśla, ałtorkę, która jako me guru płci żeńskiej polskiej literatury zachwyca swoimi pokręconymi pomysłami i ich estetycznym wykonaniem. A jak nie jest estetycznie, tylko chaotycznie – to prezentuje się to nad wyraz cudownie, tak cudownie, że mój wewnętrzny artysta krzyczy z zachwytu. Moje pierwsze spotkanie z jej twórczością – Dożywociem (wersją pierwszą) wspominałam bardzo dobrze, a w głowie tłukło mi się jedynie: TO JEST TO! NA TO CZEKAŁAM! OBJAWIENIE! A… kiedy Dożywocie 2? Czy to Nomen Omen to kontynuacja? Jeśli tak to biorę! Nie, niestety, Nomen Omen to nie sequel… ale i tak przeczytam! Po tym narodziła się moja miłość do Kiśla i jej mózgu. Kiedy w grudniu 2015 roku byłam na spotkaniu autorskim w Katowicach przez cały czas w powietrzu czuć było jedno znaczące pytanie, które w końcu ktoś odważny zadał: KIEDY DOŻYWOCIE 2?! Odpowiedź ałtorki: pisze się. Wszyscy wiwat! Szczęście wymalowane na twarzach, jakby prorok przemówił i zwiastował zbawienie. I o to jest ta chwila. Długo wyczekiwane Dożywocie 2, czyli Siła niższa z naszym nieszczęśnikiem Konradem Romańczukiem i jego ferajną. Czy życie nie jest piękne, kiedy autor ulega wymuszeniu i presji czytelników i w końcu ofiarowuje im to, co chcieli?

wtorek, 3 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Tak z grubej rury mówiąc: rok 2016 uznaję za niezbyt udany, wręcz katastrofalny. Mało czytałam, mało recenzowałam, do tego przeżyłam pewien czytelniczy kryzys na początku wakacji, co poskutkowało tym, że przez dwa miesiące nie czytałam w ogóle. Takie coś mi się nigdy nie zdarzyło przez co mój szok trwa do dzisiaj. Poza tym dawno nie byłam w bibliotece i to mnie rani... Do żywej kości... A poza tym poza tym zauważyłam, że jestem do tyłu z nowościami książkowymi, a o moim MUST READZIE już nie wspomnę. Podsumowując: k a t a s t r o f a. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... 
Między innymi, mam zamiar wziąć się w garść, przygotować dupę na godziny siedzenia, nadgarstki do trzymania ciężaru i oczy, które mają nie spłonąć przy przyszłym śmiganiu po zdaniach. I mimo, że 2016 był czytelniczą porażką, chciałam podziękować Wam wszystkim, że jednak tutaj zaglądacie, czytacie, komentujecie. Dziękuję, i życzę nam wszystkim dobrego czytelniczego roku 2017!

Obserwatorzy