poniedziałek, 23 stycznia 2017

''Królowa Cieni'' Sarah J. Maas

TOM IV SZKLANY TRON

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.
Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.

Komentarz: „I tak oto świat się skończył.
Zaczynał się kolejny.”

Nie przeczę, że gdyby ktoś mnie zapytał: Jak sądzisz, kto jest królową fantastyki - to bez wahania odpowiedziałabym: Sarah J. Maas. Twórca Szklanego Tronu. Autorka z pięknym stylem pisania i jeszcze piękniejszą wyobraźnią. Moje guru spraw magicznych, innych światów, silnych wojowniczek i relacji, które chwytają za serce i nie puszczają - nawet po dłuższym czasie. Dlatego kiedy zaczęłam czytać Królową Cieni i te ponad osiemset stron przygód o Aelin i osobach, których losy są ze sobą splątane, poczułam się jakbym wróciła z dalekiej podróży w znajome miejsce, które rozbudziło we mnie same ciepłe emocje. Nieważne, że trzeba czekać na kolejne tomy serii prawie że rok. Nieważne że przez prawie rok człowiek się frustruje, narzeka i złości, że chce poznać dalsze działania Aelin, a nie może. Nieważne, ponieważ jak się już pojawiają to czytelnik zapomina o frustracjach i przygarnia następną część z otwartymi ramionami, mając świadomość, że na dzieła Maas można czekać, bo nagroda gwarantowana.

środa, 11 stycznia 2017

''Siła niższa'' Marta Kisiel

TOM II DOŻYWOCIE

Szanuj anioła swego, bo możesz dostać gorszego!

Światem rządzi prawo równowagi. To za jego sprawą wymiętolony pisarz oraz wiking z wyboru dzielą dom, w którym strych zamieszkują widma ze skłonnością do cielesności, w piwnicy leży ciało bez skłonności do czegokolwiek, a na piętrze urzęduje urocze Licho oraz anioł nie tyle stróż, ile strażnik więzienny. Równowaga zadbała nawet o to, by siła wyższa znalazła przeciwwagę w fatum o nikczemniejszych gabarytach, za to z przerostem ambicji.

Jako posiadaczka patentu na efekt motyla i śnieżnej kuli siła niższa dokłada wszelkich starań, by Konrad Romańczuk ponownie stał się bohaterem dramatu w nowej obsadzie. Fabułę tym razem dyktuje proza życia, a codzienność występuje jedynie w dwóch wariantach: albo kolejna fucha, albo sterczenie przy garach.

Konrad na własnej skórze przekona się, że zaburzona równowaga grozi nie tylko urwaniem głowy i postradaniem zmysłów: gdy siła niższa pokonuje wyższą, zatracić można samego siebie…

Komentarz:
Wszyscy wiedzą – a jak nie, to mówię – że uwielbiam Kiśla, ałtorkę, która jako me guru płci żeńskiej polskiej literatury zachwyca swoimi pokręconymi pomysłami i ich estetycznym wykonaniem. A jak nie jest estetycznie, tylko chaotycznie – to prezentuje się to nad wyraz cudownie, tak cudownie, że mój wewnętrzny artysta krzyczy z zachwytu. Moje pierwsze spotkanie z jej twórczością – Dożywociem (wersją pierwszą) wspominałam bardzo dobrze, a w głowie tłukło mi się jedynie: TO JEST TO! NA TO CZEKAŁAM! OBJAWIENIE! A… kiedy Dożywocie 2? Czy to Nomen Omen to kontynuacja? Jeśli tak to biorę! Nie, niestety, Nomen Omen to nie sequel… ale i tak przeczytam! Po tym narodziła się moja miłość do Kiśla i jej mózgu. Kiedy w grudniu 2015 roku byłam na spotkaniu autorskim w Katowicach przez cały czas w powietrzu czuć było jedno znaczące pytanie, które w końcu ktoś odważny zadał: KIEDY DOŻYWOCIE 2?! Odpowiedź ałtorki: pisze się. Wszyscy wiwat! Szczęście wymalowane na twarzach, jakby prorok przemówił i zwiastował zbawienie. I o to jest ta chwila. Długo wyczekiwane Dożywocie 2, czyli Siła niższa z naszym nieszczęśnikiem Konradem Romańczukiem i jego ferajną. Czy życie nie jest piękne, kiedy autor ulega wymuszeniu i presji czytelników i w końcu ofiarowuje im to, co chcieli?

wtorek, 3 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Tak z grubej rury mówiąc: rok 2016 uznaję za niezbyt udany, wręcz katastrofalny. Mało czytałam, mało recenzowałam, do tego przeżyłam pewien czytelniczy kryzys na początku wakacji, co poskutkowało tym, że przez dwa miesiące nie czytałam w ogóle. Takie coś mi się nigdy nie zdarzyło przez co mój szok trwa do dzisiaj. Poza tym dawno nie byłam w bibliotece i to mnie rani... Do żywej kości... A poza tym poza tym zauważyłam, że jestem do tyłu z nowościami książkowymi, a o moim MUST READZIE już nie wspomnę. Podsumowując: k a t a s t r o f a. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... 
Między innymi, mam zamiar wziąć się w garść, przygotować dupę na godziny siedzenia, nadgarstki do trzymania ciężaru i oczy, które mają nie spłonąć przy przyszłym śmiganiu po zdaniach. I mimo, że 2016 był czytelniczą porażką, chciałam podziękować Wam wszystkim, że jednak tutaj zaglądacie, czytacie, komentujecie. Dziękuję, i życzę nam wszystkim dobrego czytelniczego roku 2017!

Obserwatorzy